Ewa Chodakowska znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak wzięła udział w kampanii reklamowej pakietu badań Endomkit, oferowanego przez firmę Diagnostyka. Pakiet ten miał – według przekazu kampanii – „pomóc przybliżyć się do diagnozy endometriozy”. Problem w tym, że według ekspertów, taka diagnostyka oparta na badaniach z krwi jest niezgodna z aktualną wiedzą medyczną. W efekcie – pakiet został wycofany z oferty. Zestaw badań kosztował aż 2 279 złotych. Zdaniem lekarzy jest to oszustwo i celebrytka powinna zostać stosownie ukarana. Czy sprawą Ewy Chodakowskiej zajmie się Rzecznik Praw Pacjenta?
Ewa Chodakowska znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak wzięła udział w kampanii reklamowej pakietu badań Endomkit, oferowanego przez firmę Diagnostyka. Pakiet ten miał – według przekazu kampanii – „pomóc przybliżyć się do diagnozy endometriozy”.
W poście opublikowanym w mediach społecznościowych, Ewa Chodakowska zachęcała kobiety do skorzystania z pakietu badań, argumentując, że może on pomóc w diagnozie endometriozy – choroby dotykającej miliony kobiet na całym świecie.
- Jeśli cierpisz na bolesne miesiączki, problemy z płodnością czy przewlekły ból miednicy, ten pakiet pomoże przybliżyć się do diagnozy endometriozy – napisała Chodakowska.
Reklama
Na tę promocję zareagowała Fundacja „Pokonać Endometriozę”, która ostro skrytykowała kampanię. Eksperci fundacji oraz lekarze zwracają uwagę, że testy takie jak oznaczenie CA-125 czy inne markery z krwi nie są rekomendowane jako narzędzia diagnostyczne.
Pod postem fundacji pojawiło się wiele głosów specjalistów. Szczególnie mocno wypowiedział się dr Mikołaj Karmowski, jeden z czołowych polskich ginekologów:
- Chciwość celebrytów nie zna granic, nawet kosztem zagubionych kobiet chorujących na endometriozę.
Reklama
Eksperci alarmują, że promowanie nierekomendowanych badań może prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa, co w konsekwencji opóźnia prawidłową diagnozę i leczenie.
Profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska w ostrych słowach skomentowała działania Ewy Chodakowskiej, która we współpracy z firmą Diagnostyka S.A. promowała serię pakietów badań laboratoryjnych. Wśród nich znalazł się m.in. już wycofany pakiet dotyczący endometriozy.
– Dziwi mnie, że pani Chodakowska wprowadza „swoje” pakiety diagnostyczne. Czy ma odpowiednie kwalifikacje, by je tworzyć? – pyta retorycznie profesor. – To wygląda jak kolejny plan biznesowy, który wykorzystuje lęk pacjentów o zdrowie.
Reklama
W ramach współpracy oferowano szereg zestawów badań o chwytliwych nazwach: „Twoje jelita”, „Twoje hormony”, „Twój mikrobiom” czy „Czy to pasożyty?”. Ceny wahały się od 149 zł do ponad 2 000 zł. Zestawy miały sugerować możliwość wczesnego wykrywania różnych schorzeń, ale – jak zaznacza profesor – nie wiadomo, czy rzeczywiście są one potrzebne z medycznego punktu widzenia.
– Czy pacjent naprawdę potrzebuje tak kosztownych badań, które niekoniecznie mają wartość diagnostyczną? A może chodzi tylko o to, by później sprzedać mu suplementy w dedykowanym sklepie? – dodaje ekspertka.
Reklama
Zdaniem profesor, cała inicjatywa bardziej przypomina strategię marketingową niż troskę o zdrowie pacjenta. Zwraca uwagę, że pacjenci mogą nie być świadomi dostępności bezpłatnych, rzetelnych programów profilaktycznych realizowanych przez Ministerstwo Zdrowia.
Wśród nich znajdują się:
„Moje Zdrowie” – dla osób od 20. roku życia,
Program profilaktyki chorób układu krążenia,
Program badań przesiewowych raka jelita grubego,
Profilaktyka raka piersi (mammografia),
Profilaktyka raka szyjki macicy (cytologia).
Profesor Szuster-Ciesielska zapowiedziała, że zgłosi się ze sprawą Ewy Chodakowskiej i jej programu badań laboratoryjnych do Rzecznika Praw Pacjenta:
- Nie znam się na prawie, więc nie wypowiem się o aspektach prawnych takiej współpracy pani Ewy Chodakowskiej, Diagnostyki i specjalistów. O to poproszę Rzecznika Praw Pacjenta.
Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) jednoznacznie wskazuje, że diagnostyka endometriozy powinna opierać się na:
szczegółowym wywiadzie lekarskim,
badaniu ginekologicznym,
specjalistycznym USG wykonywanym przez doświadczonego lekarza,
rezonansie magnetycznym (MRI).
Badania laboratoryjne z krwi mogą jedynie wspierać ogólną ocenę zdrowia, ale nie mogą służyć jako narzędzie diagnostyczne dla endometriozy.
Do sprawy odniosła się również aktywistka Maja Staśko, która skrytykowała zaangażowanie trenerki fitness w promocję kontrowersyjnego pakietu badań. Powołała się przy tym na badania doktora Krzysztofa Janowca, podkreślając, że badania z krwi mogą być mylące i opóźniać diagnozę.
Choroba w tym czasie może niszczyć kolejne organy oraz pozbawiać płodności – napisała Staśko.
Po fali krytyki, Ewa Chodakowska opublikowała oświadczenie na Facebooku. Podkreśliła, że pakiet badań nie był prezentowany jako pełnoprawne narzędzie diagnostyczne, a jedynie jako wsparcie w ocenie ogólnego stanu zdrowia.
- Został on odebrany jako zestaw badań umożliwiających postawienie ostatecznej diagnozy endometriozy. Celem nie było przekazanie takiej informacji – tłumaczyła trenerka.
W dalszej części wpisu poinformowała, że specjaliści z firmy Diagnostyka zdecydowali o wycofaniu pakietu Endomkit z oferty.
Sprawa Ewy Chodakowskiej i pakietu badań Endomkit pokazuje, jak ważne jest krytyczne podejście do usług medycznych promowanych przez osoby niemające wykształcenia medycznego. W dobie influencerów i reklam w mediach społecznościowych, kobiety szukające pomocy w związku z endometriozą muszą szczególnie uważać na treści, które mogą wprowadzać w błąd.
Endometrioza to poważna, trudna do zdiagnozowania choroba, która wymaga współpracy z doświadczonymi lekarzami, a nie pakietu badań opartych na markerach z krwi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
... nawet kosztem zagubionych kobiet chorujących na endometriozę - poziom tej wypowiedzi est karygodny!
... nawet kosztem zagubionych kobiet chorujących na endometriozę - poziom tej wypowiedzi est karygodny!