Reklama

A. Niedzielski: Doszło do aktu terroru wobec państwa

Polityka Zdrowotna
02/08/2021 16:29

Doszło do aktu terroru wobec państwa - ocenił podpalenie punktu szczepień i stacji Sanepidu w Zamościu minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak poinformował, wyznaczył nagrodę 10 tys. zł  za pomoc w wykryciu sprawców. Ponadto minister będzie postulował, aby pracownicy punktów szczepień byli traktowani jak funkcjonariusze publiczni i każdy akt przemocy wobec nich, był karany ze szczególną surowością. 

Jak ocenił A. Niedzielski podczas briefingu w Zamościu, gdzie w nocy doszło do podpalenia punktu szczepień i stacji Sanepidu, doszło tam do aktu terroru, a także ataku na polskie państwo, którego celem jest zniechęcenie do szczepień.

 

-(...) Celem tych ataków jest zniechęcenie do szczepień, a zniechęce nie do szczepień w obliczu zbliżającej się czwartej fali oznacza ryzyko lockdownu, wprowadzenia obostrzeń i doprowadzenia do emocji społecznych - dodał.

 

Osoby, które przeprowadziły atak, zdają sobie sprawę, że to atak na polskie państwo, na naszą walkę z COVID-em - mówił minister zdrowia. I dodał, że jest to "przekroczenie granicy, która upoważnia państwo do podjęcia bardzo stanowczych i surowych kroków".

Reklama

A. Niedzielski przypomniał, że na początku mieliśmy wylew hejtu w mediach społecznościowych, które są opanowane przez środowiska antyszczepionkowe, a dementowanie fake newsów prowadziło do coraz większych oszczerstw i eskalacji oszczerstw w sieci. Przeciwko takim treściom ma przeciwdziałać grupa powołana przez ministra ds. cyfryzacji w KPRM Janusza Cieszyńskiego.

Jak dodał Adam Niedzielski, 25 lipca doszło do kolejnego etapu, eskalacji, która przybrała formę przemocy fizycznej wobec pracowników punktu szczepień, osób chroniących punkt szczepień. Podkreślił, że taki atak powtórzył się wczoraj w Gdyni, a "to, z czym mamy do czynienia dzisiaj, nie można nazwać inaczej niż akt terroru". Jak mówił, dzisiejsza data - 2 sierpnia - to przekroczenie pewnej granicy.

Reklama

 

Pracownicy punktów szczepień pod dodatkową ochroną?

Zapowiedział, że na jutrzejszej Radzie Ministrów będzie chciał postawić temat walki ze środowiskiem antyszczepionkowym.

- Chcę, aby pracownicy punktów szczepiennych byli traktowani jak funkcjonariusze publiczni i każdy akt agresji wobec nich będzie karany ze szczególną surowością - stwierdził.

 

Nagroda za pomoc w wykryciu sprawcy

Jak poinformował minister, podjął decyzję o nagrodzie w wysokości 10 tys. zł za wskazanie sprawcy tego zdarzenia. Apelował o przekazywanie wszelkich informacji do Policji.

Reklama

- Zero tolerancji dla takich zachowań. Z całą surowością i konsekwencją będziemy ścigali tych bandytów - zapewnił szef resortu zdrowia..

Krzysztof Saczka - p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego również ocenił, że to niepokojące zjawisko, ponieważ została przekroczona skrajna granica funkcjonowania w życiu społecznym i relacja miedzy społeczeństwem i instytucjami, które stoją na straży bezpieczeństwa społeczeństwa.

- Presja wywierana na pracowników Sanepidu jest niepokojąca. W fali hejtu dotyczącego szczepionek chcę wspomnieć, że to nie są nowatorskie szczepionki. Technologie wektorowe i mRNA to technologie znane od kilkunastu lat i wykorzystywane w przypadku innych szczepień - wyjaśniał. Ocenił, że próba wywarcia presji poprzez takie akty jest niedopuszczalna i wymaga potępienia.

Reklama

Wicewojewoda lubelski poinformował, że policja została poproszona o ochronę innych punktów szczepień. W miejsce spalonego punktu zostanie postawiony punkt mobilny, aby wszyscy chętni mogli się szczepić. W poniedziałek do sprawy podpalenia w Zamościu odniósł się też premier zapowiadając niezwykle surowe podejście do tego typu aktów 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości