Kształcenie przeddyplomowe lekarzy wymaga niewielkich korekt, zaś kształcenie podyplomow i ustawiczne wymaga ich bardzo wiele - podkreślał prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja podczas konferencji Kadry dla zdrowia: wyzwania i rozwój. Jak wskazywał, chodzi o upraktycznienie tego kształcenia.
Wśród wyzwań w kształceniu lekarzy wskazano na zmianę kształcenia z profilu akademickiego na kształcenie profesjonalistów medycznych przygotowanych do wykonywania zawodu, zmniejszenie grup studentów na ćwiczeniach, więcej psychologii klinicznej, aby poprawić relacje lekarz-pacjent, rozważenie obecnej formy LEP, wprowadzenie kierunkowego stażu podyplomowego, zwiększenie kompetencji kierownika specjalizacji np. o decydowanie o rozpoczęciu samodzielnych dyżurów, skrócenie czasu specjalizacji lekarskich.
- Kształcenie przeddyplomowe wymaga niewielkich korekt, zaś to podyplomowe i ustawiczne - wymaga ich bardzo wiele - mówił prezes NRL.
- Niepotrzebnie zamieniono kształcenie na uczelniach medycznych z profesjonalnego wykonywania zawodu lekarza na profil akademicki. Zadaniem uczelni jest przygotowanie absolwentów do wykonywania zawodu, a nie prowadzenia badań naukowych - wskazywał.
Jak mówił, podstawowe umiejętności lekarze powinni uzyskać w toku studiów nie tylko pod okiem nauczycieli akademickich, zaś realizacja upraktycznienia wymaga wyjścia nauczania poza szpitale uniwersyteckie, poza szpitale kliniczne.
- Dobre zalecenie ministra zdrowia, aby na 6 roku dwóch studentów przypadało na jednego nauczyciela wymaga wyjścia na 6. roku zajęć praktycznych do szpitali powiatowych, miejskich lecznictwa otwartego - wskazywał prezes NRL.
Kształcenie podyplomowe to fikcja?
- Kształcenie podyplomowe, to jedna wielka fikcja, którą my uprawiamy tworząc programy nauczania nie do zrealizowania, podpisując fikcyjne staże. Musimy z tym wreszcie skończyć i urzeczywistnić sposób nauczania oraz dostosować system specjalizacyjny do tego, co jest w Unii - stwierdził szef samorządu zawodowego lekarzy.
Jak wskazywał, jesteśmy mistrzami świata w tworzeniu nowych specjalności. - Mamy 77 specjalności, 9 stomatologicznych, a dyrektywa unijna mówi o 52. Chcemy je dostosować, a pozostałe zastąpić certyfikatami umiejętności - mówił.
- Kształcenie ustawiczne to kolejna fikcja, bo nie ma konsekwencji. Powinniśmy promować lekarzy, którzy kształcą się zgodnie z rozporządzeniem - podkreślił A.Matyja.
Według niego w zmianach w kształceniu lekarzy nie chodzi tylko o jak najszybsze zapełnienie luki pokoleniowej, ale musi iść to w parze z jakością.
Więcej praktyki
Także prof. Waldemar Krupa ze związku Rzemiosła Polskiego ocenił, że studia lekarskie należy upraktycznić.
- Grupy studenckie nie mogą być tak duże jak obecnie, gdy 10 studentów podchodzi do pacjentów. Chodzi o to, aby studenci skorzystali, a pacjent miał zachowaną intymność - mówił.
Jak wskazywał LEP wymaga modyfikacji , a staż podyplomowy powinien być kierunkowy, aby lekarz wybierał głównie taki staż, jaką chce później robić specjalizację.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!