Reklama

14 listopada - Światowy Dzień Rzucania Palenia

Polityka Zdrowotna
13/11/2019 13:52

14 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Rzucania Palenia. Przeciętny polski palacz wypala 15 do 25 papierosów dziennie, przez co skraca swoje życie średnio o 10 lat i aż 4-krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca. Eksperci podkreślają, że już wypalanie 5. papierosów dziennie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu o około 50 proc.

W Polsce jest ok. 9,2 mln palaczy. Z powodu palenia tytoniu co roku umiera w Polsce ponad 65 tysięcy osób, czyli średniej wielkości miasto. 

W Polsce pali papierosy blisko 1/4 społeczeństwa, z czego większa część to mężczyźni. Codziennie wypalając paczkę (lub nawet dwie) papierosów narażają się na zwiększone ryzyko zachorowań na poważne choroby serca i naczyń, na czele z zawałem serca, udarem mózgu, tętniakiem aorty i niewydolnością serca. U palaczy częściej też rozwijają się nowotwory (m. in. gardła, krtani, przełyku, tchawicy, oskrzeli, płuc, krwi, żołądka, wątroby, trzustki, nerki i moczowodu, okrężnicy, szyjki macicy, pęcherza, jelita grubego) oraz choroby układu oddechowego, takie jak przewlekła obturacyjna choroba płuc i astma. Ponadto palenie papierosów jest istotnym czynnikiem wielu innych chorób np. ślepoty, katarakty, zwyrodnienia plamki żółtej, złamania kości udowej). Tytoń ma również niekorzystny wpływ na płodność kobiet oraz potencję mężczyzn.

Reklama

 - Ryzyko wystąpienia pierwszego zawału serca wzrasta wraz z liczbą wypalanych papierosów. Osoby wypalające ok. 20 papierosów na dobę mają czterokrotnie zwiększone ryzyko wystąpienia zawału serca. Osoby, które wypalają dwie paczki, czyli około 40 papierosów na dobę mają to ryzyko zwiększone aż ośmiokrotnie! Z drugiej strony osoby, które wypalają do 5 papierosów dziennie mają zwiększone wystąpienie zawału serca, ale i udaru mózgu o około 50 proc. - tłumaczy profesor Piotr Jankowski, jeden z organizatorów konferencji „Kardiologia Prewencyjna 2019” i dodaje, że każdy, nawet pojedynczy papieros jest szkodliwy. 

 

Reklama

Nasze codzienne wybory przesądzają o naszym zdrowiu

Szacuje się, że w 2016 r. z powodu palenia w Polsce zmarło 66 tys. osób (17 proc. wszystkich zgonów), w tym około 48 tys. mężczyzn i około 18 tys. kobiet.

Styl życia, czyli codzienne wybory dotyczące aktywności fizycznej, narażenia na dym tytoniowy i tego co jemy, w około 60 proc. odpowiada za ryzyko występowania chorób układu krążenia, które są jednym z głównych zagrożeń zdrowotnych polskiego społeczeństwa.

- Za stan swojego zdrowia w głównej mierze odpowiedzialny jest każdy z nas. Najnowsze osiągnięcia medycyny mogą nie uchronić przed zawałem serca lub udarem mózgu, jeśli nie będziemy stosować się do zasad zdrowego stylu życia. Nasze zdrowie leży w naszych rękach, a palenie tytoniu skutecznie to zdrowie niszczy. Przykładowo, szacuje się, że ponad 60 proc. wszystkich przypadków choroby wieńcowej, w tym zawału serca, spowodowanych jest paleniem tytoniu, za wysokim ciśnieniem tętniczym, za dużym stężeniem cholesterolu i glukozy, brakiem regularnej aktywności fizycznej  oraz codziennymi wyborami w zakresie aktywności fizycznej, diety, palenia tytoniu (w tym palenia biernego) - wyjaśnia prof. Jankowski.

Reklama

 

Nie istnieją zdrowe papierosy 

Profesor Jankowski podkreśla, że tytoń jest trucizną. - Świadomość, że palenie jest szkodliwe pojawiła się jeszcze w XIX wieku, ale twardymi dowodami naukowymi dysponujemy dopiero od poł. XX wieku - kontynuuje.

Dostępne od niedawna papierosy elektroniczne nie są obojętne dla zdrowia. Prof. Jankowski podkreśla, że palenie e-papierosów może poprawiać wizerunek palenia i w konsekwencji może prowadzić do częstszego sięgania po papierosy tradycyjne przez dzieci i młodzież. Problemem może być też nie w pełni znany skład różnych płynów i dodatków stosowanych w papierosach elektronicznych. Natomiast w przypadku papierosów mentolowych nie ma wątpliwości, że działają tak samo niekorzystnie na nasze zdrowie, jak papierosy tradycyjne.

Reklama

-  Papierosy mentolowe są szkodliwe w podobnym stopniu jak papierosy tradycyjne (...). Każdy papieros jest szkodliwy, każdy zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca i nowotworów - mówi prof. Jankowski.

 

Bierni palacze

Eksperci przypominają także, iż szkodliwe jest także bierne palenie, które zwiększa ryzyko wystąpienia chorób płuc, nowotworów, zawału serca, udaru mózgu. 

Palacze mogą ograniczyć ryzyko chorób rzucając szkodliwy nałóg. Jednak szkody wyrządzone przez palenie są często nieodwracalne. 

- Ocenia się, że już w pierwszym roku po rzuceniu palenia ryzyko wystąpienia zawału serca zmniejsza się o połowę. Z każdym kolejnym rokiem ryzyko to dalej maleje, a po około 15 latach może zbliżyć się do ryzyka osoby nigdy niepalącej. U osób z obturacyjną chorobą płuc choroba postępuje znacznie wolniej po pożegnaniu się z nałogiem. W przypadku nowotworów natomiast ryzyko zachorowania zmniejsza się, ale wolniej. Nawet po 20-25 latach byli palacze mają wciąż nieco większe ryzyko wystąpienia nowotworu w porównaniu z osobami nigdy niepalącymi - tłumaczy prof. Jankowski.

Reklama

 

Polacy palą mimo choroby 

Niepokojące są również statystyki dotyczące pacjentów po przebytym incydencie kardiologicznym. Wyniki badania POLASPIRE wskazują, że ponad 50 proc. palaczy kontynuuje palenie po zawale serca lub zabiegu angioplastyki wieńcowej (tzw. stentowanie albo balonikowanie). Mimo znacznego rozwoju medycyny w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, w tym rozwoju nowych metod leczenia zespołu uzależnienia od tytoniu, sytuacja w zakresie palenia papierosów przez osoby z chorobami serca i naczyń pozostaje nierozwiązana.

Reklama

Źródło: mat. pras.

BPO

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości