Na środowym spotkaniu z dziennikarzami Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy oraz Porozumienie Rezydentów zapowiedzieli złożenie pozwu w obronie dobrego imienia lekarzy. Żądali wycofania tych słów, przeprosin i wpłaty na konto fundacji zajmującej się wsparciem w leczeniu chorób rzadkich. Minister pozostał głuchy na wezwania, więc Związek złożył pozew. Jednocześnie lekarze zapowiedzieli "gorącą jesień".
"Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze wezwanie, złożyliśmy więc pozew przeciwko Ministerstwu Zdrowia o naruszenie dóbr osobistych wszystkich uczciwie pracujących lekarzy. Osobno przewodnicząca OZZL- Grażyna Cebula-Kubat złoży swój" - napisano na tweeterowym profilu OZZL.
„We wpisach na TT minister Adam Niedzielski zarzuca nam, że jesteśmy lobbystami – nie jesteśmy. Nigdy nie wystawiłam recepty za pomocą e-receptomatów, ani nie udzieliłam płatnej teleporady, a minister Niedzielski atakuje mnie osobiście. My chcemy po prostu szacunku” – podkreśla we wpisie na twitterze przewodnicząca OZZL.
„To nie jest ewenement i to nie wydarzyło się po raz pierwszy, że minister obraża środowisko lekarskie. Nie jestem żadnym lobbystą czy biznesmenem, tylko młodym lekarzem. Miarka się przebrała” – został zacytowany Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. – „Zamiast dialogu ze środowiskiem mamy obrażenie na Twitterze. Ja mam walczyć o zdrowie i życie chorych, a nie walczyć z Ministerstwem”- powiedział Goncerz podczas środowego spotkania z dziennikarzami.
Lekarze zrzeszeni w OZZL i PR podkreślają od tygodni, że nie są pracownikami firm oferujących płatne e-recepty, protestują przeciw narzuconym przez Ministra Zdrowia limitom e-recept, pokazując maile i wiadomości tekstowe od lekarzy POZ, którzy czują się bezradni w sytuacji, gdy muszą wypisać w ciągu dnia ponad 300 recept. Ponieważ protesty nie spotykają się z reakcją szefa resortu, lekarze zapowiadają dalsze kroki.
"Każdego dnia Ministerstwo Zdrowia zaskakuje nas nowymi pomysłami i bezprawnymi działaniami, które w założeniu mają rozwiązywać problemy, ale w praktyce tylko stwarzają nowe. Sytuacja w ochronie zdrowia z dnia na dzień jest coraz bardziej dramatyczna. Od miesiąca powołując się na walkę z automatami do recept i bezpieczeństwo pacjentów resort wprowadza nieprzemyślane, często bezprawne zmiany w zasadach wypisywania recept przez lekarzy. Robi to oczywiście bez dialogu ze środowiskiem i ignoruje wszelkie alarmujące komunikaty - napisano na twitterze Porozumienia Rezydentów. "Bezpodstawnie ministerstwo określiło lekarzy sprzeciwiających się limitowi recept "lobbystami". Gdy OZZL ogłosiło pozew w tej sprawie, usłyszeliśmy w odpowiedzi prośbę o „stonowanie emocji i racjonalne podejście”, a całokształt działania zbyto stwierdzeniem że cierpimy na "brak doświadczenia w komunikacji w mediach społecznościowych" - napisano.
"Jednocześnie 2 sierpnia ministerstwo wprowadza obostrzenia w przepisywaniu leków psychotropowych, które okazują się być zaimplementowane w sposób nieudolny, a lekarze masowo alarmują o zagrożeniu dla pacjentów. Jak reaguje MZ? Na antenie RMF FM rzecznik prasowy stwierdza, że "nie widzi problemu" - pisze Porozumienie Rezydentów. Wpisy na twitterze Ministerstwa lekarze odbierają, jak napisali, jako obraźliwe i pokazujące "ogromne niezrozumienie ochrony zdrowia i lekceważące podejście do pacjentów i personelu".
Na razie nie widać, by spór między OZZL i PR a MZ miał zostać zażegnany. Dlatego wpis na tweeterze Porozumienia Rezydentów należy rozumieć, jak zapowiedź dalszych protestów. "Nie zgadzamy się na dalszą politykę chaosu i dyskryminacji pacjentów prowadzoną przez MZ Nie będziemy siedzieć cicho i oglądać jak ogłaszane są kolejne „wielkie sukcesy”, kiedy w tym samym czasie lekarze tracą środki do pomocy pacjentom Szykujcie transparenty na jesień… - napisano.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze