Reklama

Wsparcie zawodów około medycznych w szpitalach

03/01/2023 08:15

W szpitalach i przychodniach potrzeba więcej asystentów, sekretarek medycznych czy opiekunów. Problemem jest tylko to, że podmioty lecznicze nie mają zawsze pieniędzy na ich zatrudnienie a lekarze i pielęgniarki postrzegają ich jako konkurencję.

Od lat w polskim systemie ochrony zdrowia słychać utyskiwania na to, że lekarzy jest za mało i  przez to powstają duże kolejki do specjalistów. W ostatnich latach rząd zwiększył o jakieś 20 proc. liczbę przyjęć na kierunki lekarskie. Ponadto uruchomiło je wiele innych uczelni poza typowo medycznymi, w tym prywatne. 

Musi jeszcze jednak nieco wody w Wiśle upłynąć, nim większa liczba specjalistów wyjdzie na rynek medyczny, skończy specjalizację. Do tego czasu, przy niedoborze kadr medycznych, szczególnie lekarzy, wsparciem dla systemu ochrony zdrowia mogą być przedstawiciele tzw. medycznych zawodów wspierających. Dzięki zatrudnieniu takich osób można bardziej efektywnie wykorzystać umiejętności i czas wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Reklama

Zawód wspierający lekarza to między innymi sekretarka medyczna, asystent lekarza, asystent chirurga, opiekun medyczny. Ten ostatni jest bardziej wsparciem dla pielęgniarki i położnej. 

Z danych centrum e-Zdrowie, a konkretnie z Rejestru Asystentów Medycznych wynika, że mamy dzisiaj 10 961 osób z rolą asystenta medycznego, w tym aktywnych w podmiotach leczniczych jest 10 945. 

Asystent wypełni dokumentację

-Widać postęp przez ostatnie lata. Przedstawicieli zawodów medycznych pojawia się coraz częściej w placówkach medycznych, ale nadal nie jest to wystarczająca liczba. Problemem są finanse. Z dodatkowych pieniędzy, będących pokłosiem podniesienia minimalnego wynagrodzenia w placówkach medycznych i podwyższenia wycen świadczeń w lipcu b.r., ledwo wystarczyło środków na podwyżki dla lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów czy diagnostów laboratoryjnych- wskazuje Urszula Szybowicz z Polskiej Federacji Szpitali. 

Reklama

Tymczasem kluczowym rozwiązaniem, usprawniającym pracę medyków w wielu szpitalach mogłoby być zatrudnienie asystentów medycznychW placówkach medycznych przychodniach to bowiem jednak ciągle to lekarze zajmują się „wklepywaniem” do komputera kodów dotyczących rozliczania świadczeń z NFZ oraz innych danych dotyczących pacjenta. Medyk zamiast badać pacjenta, przeprowadzić z nim dokładny wywiad, musi przez większość część czasu wpisywać podczas wizyty różne dane do komputera.

Asystenci w wielu systemach opieki zdrowotnej, pełnią oni rolę pomocniczą, mogą zajmować się pacjentami w sytuacjach niewymagających bezpośredniej ingerencji lekarza. Uwalniają także lekarzy od absorbującej i pochłaniającej czas pracy biurowej.

Reklama

Innym rozwiązaniem na wsparcie lekarzy chirurgów, których jest niewystarczająca liczba bo prawie 9 tys., jest wprowadzenie na sale operacyjne asystentów chirurga. To nawet zostało usankcjonowane, gdyż w listopadzie 2021 r. weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia w tej sprawie, jednak zostało ono krytycznie przyjęte przez środowisko lekarskie i w praktyce nie jest wykorzystywane.

Część chirurgów oponuje przeciwko wsparciu przy operacji

Z rozporządzenia ministra zdrowia wynika, że funkcję chirurgicznego asystenta lekarza będą mogli pełnić absolwenci pielęgniarstwa, fizjoterapii i ratownictwa medycznego. Asystentami chirurgów będą mogli być także absolwenci dietetyki, technologii żywności i żywienia człowieka, zarządzania lub zdrowia publicznego – pod warunkiem ukończenia studiów I stopnia i uzyskania tytułu zawodowego licencjata na kierunku studiów w zakresie ratownictwa medycznego lub pielęgniarstwa.

Reklama

Rozwiązanie jest niby wspomagające dla lekarzy, a jednak Porozumienie Chirurgów SKALPEL wskazywało przy okazji wprowadzania tych rozwiązań,  że asystenci owszem mogą pojawić się na salach, ale powinni tę funkcję wykonywać rezydenci. Ich zdaniem każde miejsce przy stole operacyjnym zajęte przez asystenta niebędącego lekarzem w trakcie specjalizacji zabiegowej, to miejsce zmarnowane.

- W krajach europejskich postawiono na personel pomocniczy. To bardzo pomogło w zapełnieniu braków kadrowych. Nie chodzi o to aby wzmacniać ilościowo kadrę lekarską czy pielęgniarską- wskazuje Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Reklama

Takie rozwiązanie funkcjonuje w krajach UE oraz w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy Australii. Asystenci mają być przygotowani do wykonywania określonych czynności przedoperacyjnych, którymi nie musi zajmować się lekarz. Mają także asystować przy stole operacyjnym oraz wykonywać pewne czynności przy pacjencie po zabiegach chirurgicznych. 

W trakcie procedowania jest także projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych, której celem jest regulacja warunków i zasad wykonywania zawodów dotychczas nie objętych takimi regulacjami. Rząd jednak od lat ma trudności z jej wprowadzeniem. Koordynuje to minister zdrowia, choć długo była niejasność co do tego czy nie powinien tego pilotować minister pracy i rodziny. 

Reklama

Projekt ustawy określa warunki i zasady wykonywania zawodów, które mogą pełnić rolę pomocniczą dla lekarza, takich jak między innymi asystentka stomatologiczna, opiekun medyczny, optometrysta, ortoptysta, podiatra (specjalista zajmujący się problematyką stóp) czy profilaktyk. Ustawa określa zasady zdobywania kwalifikacji i tryb kształcenia przedstawicieli tych zawodów. Ich rejestr będzie prowadził minister zdrowia

Lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej już dziś także wspierają mają farmaceuci, wyposażeni dzięki ustawie o zawodzie farmaceuty w możliwość wykonywania niektórych badań diagnostycznych i sprawowania opieki farmaceutycznej. Mogą także wystawiać recepty w sytuacji zagrożenia życia czy zdrowia lub na regularnie przyjmowane leki.

Reklama

1 kwietnia 2022 rozpoczął się program pilotażowy przeglądów lekowych w aptekach, a ramach którego farmaceuci będą opracowywać indywidualne plany opieki farmaceutycznej i dokonywać przeglądów lekowych. Docelowo farmaceuta będzie mógł wykonać podstawowe badania, przekazywać pacjentowi informacje dotyczące profilaktyki zdrowotnej. Część pacjentów, szczególnie tacy, którzy przychodzą do lekarza tylko po to, aby zmierzyć ciśnienie czy poziom cukru lub przedłużyć receptę, będzie mogło skorzystać z takich świadczeń w aptece.

Optometrysta zbada wzrok

Reklama

Okuliści to bardzo poszukiwani specjaliści, na wizytę w ich gabinetach trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Gdy celem konsultacji ma być badanie wzroku i dobór okularów, może go wyręczyć optometrysta, czyli specjalista, którzy zajmuje się badaniem stanu układu wzrokowego i procesu widzenia. Specjalizuje się w korygowaniu wad wzroku – takich jak krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm – za pomocą soczewek okularowych.

Może także zlecić lub przeprowadzić rehabilitację układu wzrokowego, jeśli zdiagnozuje taką konieczność. Ponadto sprawdza, czy w układzie wzrokowym nie występują zmiany chorobowe, a w przypadku ich obecności kieruje pacjenta do lekarza okulisty bądź innego specjalisty.

Otpmetrystów zatrudniają prywatne sieci medyczne, takie jak Grupa Lux Med, Centrum Medyczne Enel-Med czy Medicover. W publicznych szpitalach i przychodniach są rzadkością.

Optometryści mogą zdobyć kwalifikacje na 3-letnich studiach pierwszego stopnia. Prowadzą je wyższe uczelnie medyczne. Pokrewnym zawodem jest optoptysta, zajmujący się między innymi terapią zeza i innymi problemami funkcjonalnymi oczu.

Reklama

Wychodzi zatem na to, że gdyby w podmiotach leczniczych, przychodniach znalazło się więcej przedstawicieli zawodów okołomedycznych, okazałby się, że braki kadrowe nie są tak dotkliwe. Tylko potrzeba zmian mentalnych wśród lekarzy i pielęgniarek, którzy inne profesje postrzegają jako konkurencję - co widać na przykładzie relacji pielęgniarki-opiekunowie medyczny. 

Tymczasem pracy w ochronie zdrowia, wobec starzejącego się społeczeństwa jest tyle, że dla nikogo jej nie zabraknie. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości