Reklama

Wrocławska uczelnia chce badać w kierunku Helicobacter pylorii. Chętnych niewielu

Polityka Zdrowotna
07/02/2025 15:30

4 tysiące Polaków umiera z powodu raka żołądka. Przyczyną jest najczęściej zakażenie groźną bakterią. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu chce umożliwić skuteczną profilaktykę i obniżyć w ten sposób liczbę zachorowań w przyszłości. Oferuje bezpłatne badanie, ale chętnych jak na lekarstwo.

Trzy tysiące osób z powiatu wrocławskiego otrzymało zaproszenia do udziału w programie, realizowanym przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu (UMW). Polega on na badaniu przesiewowym młodych dorosłych (w wieku 30-35 lat) w kierunku zakażenia Helicobacter pylori, a w razie wykrycia infekcji – leczeniu. Lekarze zachęcają do korzystania z tego badania, bo jest to szansa, by zapobiec skutkom zakażenia tą bakterią. Najpoważniejszym z nich jest rak żołądka.

Groźna bakteria w żołądku

Obecność bakterii Helicobacter pylori w przewodzie pokarmowym może nie dawać żadnych objawów. To jeden z powodów, dla których nie wiadomo, jak wiele osób jest zakażonych. W Polsce brakuje dokładnych danych na temat rozpowszechnienia infekcji. Tymczasem długotrwałe i nieleczone zakażenie ma dramatyczne skutki zdrowotne.  

Reklama

– Helicobacter pylori jest przyczyną dyspepsji (niestrawności), choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, zanikowego zapalenia żołądka, ale zostało także uznane za karcynogen. To główny czynnik ryzyka rozwoju raka żołądka – tłumaczy dr hab. Katarzyna Neubauer, prof. UMW, kierująca Katedrą i Kliniką Gastroenterologii,  Hepatologii i Chorób Wewnętrznych UMW.

4 tysiące ofiar bakterii rocznie

Specjalistka przypomina, że na ten rodzaj nowotworu rocznie umiera w Polsce ok. 4 tys. osób. Najczęściej pacjenci trafiają do specjalistów w zaawansowanym stadium choroby, gdy rokowania są już złe i nie udaje się ich uratować.

Reklama

- Wpływ wieloletniej, nieleczonej infekcji Helicobacter pylori na zachorowanie jest udowodniony w licznych badaniach na całym świecie. Jednocześnie zakażenie to potrafimy skutecznie leczyć. To choroba zakaźna, na którą działa terapia antybiotykami – zapewnia dr hab. Katarzyna Neubauer.

Jak się leczy zakażenie Helicobacter?

Teoretycznie sprawa jest prosta: wystarczy wykryć nosiciela bakterii, wyleczyć go i w ten sposób wyeliminować ryzyko rozwoju raka żołądka w przyszłości.

- Ograniczenie przypadków tej śmiertelnej choroby jest absolutnie w zasięgu współczesnej medycyny. Dowodzą tego doświadczenia niektórych krajów azjatyckich, które wprowadziły programy przesiewowe, pozwalające na wczesne wykrycie zakażenia u pacjentów bezobjawowych. Dzięki takim działaniom udało się znacząco zmniejszyć występowanie choroby i uratować tysiące istnień, m.in. w Japonii i Korei – mówi dr hab. Katarzyna Neubauer.

Reklama

Europejska strategia dla raka żołądka

Jak przypomina Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, podobne programy działają w niektórych krajach europejskich, ale dopiero teraz powstaje wspólna strategia prewencji raka żołądka w całej Unii Europejskiej. Jest to główny cel międzynarodowego projektu „Towards gastric cancer screening implementation in the European Union" (TOGAS), w którym uczestniczy Katedra i Klinika Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych UMW. Program adresowany jest do ludzi w wieku 30-35 lat. We wrocławskiej klinice planuje się przebadać ok. tysiąca losowo wybranych osób z powiatu wrocławskiego. Bazę potencjalnych uczestników, do których wysłano zaproszenie, przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji.

– Decydował wyłącznie PESEL i los, bo założeniem programu jest udział przeciętnych reprezentantów populacji, nie mieliśmy wpływu na ich wybór – mówi dr Radosław Kempiński z Katedry i Kliniki Gastroenterologii,  Hepatologii i Chorób Wewnętrznych UMW.

Reklama

Profilaktyka dla tych, co nie mają objawów

Założeniem programu było to, o co chodzi w profilaktyce, czyli przebadanie osób, które nie mają żadnych niepokojących objawów i nie szukają porady lekarzy. Udział w programie oznacza przeprowadzenie bezpłatnego badania obecności przeciwciał przeciw Helicobacter pylori w surowicy krwi. Jeśli zostaną stwierdzone przeciwciała, przeprowadzony zostanie urazowy test oddechowy, który jest nieinwazyjnym badaniem diagnozującym aktywną infekcję. To metoda bardzo czuła, jak podkreślają lekarze - dokładniejsza niż badanie kału. Jednocześnie dostęp do niej w Polsce jest ograniczony. W sytuacji potwierdzenia zakażenia, zostanie wdrożona antybiotykoterapia.  Zwykle trwa ona 10-14 dni. Po tym czasie sprawdza się skuteczność leczenia za pomocą kolejnego testu oddechowego.

Jak działa test na Helicobacter?

Wykorzystuje się w nim specyficzne właściwości bakterii Helicobacter pylorii. Wytwarza ona enzym, rozkładający mocznik na dwutlenek węgla i amoniak. W trakcie badania pacjent przyjmuje tabletkę, zawierającą właśnie mocznik znakowany węglem C13. Jeśli u badanego jest obecna bakteria, w krótkim czasie w płucach pojawi się dwutlenek węglan zawierający C13. Świadczy o tym jego obecność w wydychanym powietrzu. Do badania próbek służy spektrofotometr, a wyniki są znane od razu.  

Reklama

Program TOGAS to nie tylko indywidualne korzyści dla badanego. Program ma również znaczenie epidemiologiczne. Dzięki badaniu uda się określić skalę zakażeń Helicobacter pylori w populacji. 

– Pokutuje stereotyp, że tę bakterię mają niemal wszyscy, ale to nieprawda – mówi dr Kempiński. – W latach 90-tych szacowano, że infekcja dotyka ok. 60 proc. Polaków. Przypuszczamy, że teraz ten odsetek jest znacznie niższy i nie przekracza 20-30 proc., ponieważ w ostatnich dekadach znacznie poprawił się poziom higieny, która ma ogromny wpływ na zakażenia. Liczymy na to, że nasze badanie pozwoli nam zyskać konkretną wiedzę na ten temat – dodaje specjalista.

Reklama

Program jest, ale chętnych brakuje

Wrocławskich badaczy martwi i niepokoi jednocześnie niewielki odzew na zaproszenia do udziału w badaniu.

– To bardzo smutne – stwierdza Nicola Kaszuba, która po znalezieniu zaproszenia w swojej skrzynce bez wahania zarejestrowała się na badanie. – Kiedy otworzyłam kopertę, najbardziej mnie ucieszyło, że wreszcie jest jakiś program profilaktyczny dla młodych, bo bardzo takich brakuje. Sama jestem lekarką, więc mam świadomość wagi profilaktyki zdrowotnej. Zgłosiłam się do programu także dlatego, że chcę uczestniczyć w ważnym projekcie naukowym, wesprzeć naszych naukowców. Jest to dla mnie też świetna okazja, żeby sprawdzić, czy mam Helicobacter, a jeśli tak jest – wyleczyć zakażenie – dodaje biorąca udział w badaniu lekarka.

Reklama

 

oprac. na podst. mat. UMW

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: umw.edu.pl Aktualizacja: 07/02/2025 15:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości