Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy potwierdził, że lekarz rezydent wykorzystał ChatGPT wyłącznie do korekty językowej wypisu pacjenta, bez dostępu do danych medycznych. Sprawa wywołała burzę w mediach społecznościowych, gdzie część internautów błędnie twierdziła, że AI pomagało w leczeniu. Zastosowanie sztucznej inteligencji w dokumentacji medycznej ma być elementem szerszego projektu cyfryzacji ochrony zdrowia w Polsce, pod nadzorem i z zachowaniem bezpieczeństwa danych.
Na publicznej grupie na Facebooku pojawił się zrzut ekranu dokumentu SOR, na którym widać fragment wygenerowany przez ChatGPT. Autentyczność dokumentu potwierdza Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy. Placówka podkreśla, że narzędzie AI służyło wyłącznie do korekty językowej trzech zdań w wypisie, a nie do stawiania diagnozy czy ustalania planu leczenia.
Narządzenie nie miało dostępu do danych pacjentki ani żadnych informacji umożliwiających jej identyfikację – wyjaśnia szpital.
Fragment wypisu oznaczony czarną ramką wzbudził emocje w komentarzach. Internauci twierdzili, że AI „pomagało w leczeniu” i naraża pacjenta. Szpital dementuje te zarzuty, tłumacząc, że wszystkie decyzje medyczne podejmuje lekarz, a ChatGPT wspiera jedynie redakcję językową dokumentów.
Projekt „Przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia” przewiduje integrację AI w systemach szpitalnych. Celem jest optymalizacja pracy personelu, cyfrowy obieg dokumentacji i wzmocnienie cyberbezpieczeństwa. Dokumenty regulujące projekt jasno podkreślają: AI wspiera system, ale nie zastępuje lekarza i stosowana jest pod ścisłym nadzorem.
Od 2023 r. karty informacyjne leczenia szpitalnego są tworzone w formie elektronicznej. AI w tym procesie może pomagać w redagowaniu tekstu, analizie danych i organizacji pracy. W szpitalu nie stosuje się narzędzi AI do diagnostyki ani leczenia pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze