W ciągu ostatniej doby w Polsce stwierdzono 18 550 nowych przypadków koronawirusa. W związku z COVID-19 zmarło 289 osób - podał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w środę rano.
W. Kraska, który był gościem Radia Zet przyznał, że nie ma dobrych wiadomości.
- Dzisiaj mamy 18 550 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To wzrost tydzień do tygodnia o ponad 77 proc. - poinformował W.Kraska.
- Jeżeli porównujemy z z ubiegłą środą, to bardzo dużo, szczególnie, że ubiegła środa to już był ten okres, kiedy tych przypadków było także dużo - stwierdził.
Jak poinformował, 289 osób przegrało walkę z COVID-19. - Wiem, jako lekarz, że tych zgonów mogliśmy uniknąć - dodał.
- Jeżeli byśmy się zaszczepili (przeciwko COVID-19), to byśmy tego zgonu uniknęli. Tutaj jest prosta zależność: osoby, które są zaszczepione przeważnie nie umierają - wyjaśniał.
Testowanie w kierunku koronawirusa
Podkreślał także, iż Polacy niechętnie testują się w kierunku koronawirusa. - Wielu pacjentów niestety nie zgłasza się na wykonanie testu, uważa, że to zwykłe przeziębienie, grypa, „zostanę w domu, przejdzie mi”. W przypadku tej mutacji Delta widzimy, że zdecydowanie szybciej pojawiają się ciężkie objawy COVID-19 - mówił W. Kraska.
Jednocześnie podał, że we wtorek wykonano w Polsce ponad 84 tys. testów. - To bardzo duża liczba. To pacjenci, którzy się zgłaszają objawowi - mówił.
Wiceminister przypomniał, że w Polsce dominuje wariant Delta koronawirusa, ale pojawiła się też "mutacja Delta Plus".
Czarny scenariusz
Pytany o prognozę rozwoju epidemii stwierdził, że czarny scenariusz przewiduje 40 tys. zakażeń dziennie.
- Może to nastąpić za około 10 dni - ostrzegał W.Kraska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!