Szczyt czwartej fali pandemii będzie na przełomie grudnia i stycznia - prognozuje wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
W. Kraska był w czwartek gościem Radia Plus.
- Od kilkunastu dni obserwujemy zdecydowanie trend wzrastający jeśli chodzi o nowe zakażenia i jest to trend na bardzo wysokim poziomie. To jest niestety sytuacja, która bardzo nas niepokoi (...). Nie należy się spodziewać jakichś spadków drastycznych w porównaniu do poprzednich dni - mówił W. Kraska.
Według wiceministra, większe powody do niepokoju budzi jednak fakt, że coraz więcej osób z COVID-19 wymaga leczenia w szpitalach.
- W ciągu ostatniej doby przybyło 223 kolejnych pacjentów z COVID-19 w szpitalach. To jest bardzo niepokojące. Jeśli ktoś jeszcze się waha, żeby się zaszczepić to te liczby powinny działać na wyobraźnię - przekonywał.
Modele rozwoju pandemii
W.Kraska podkreślił, że są różne modele rozwoju pandemii w Polsce, jednak najbardziej sprawdzają się te krótkie prognozy przygotowywane przez ministerstwo zdrowia.
- Ta prognoza trzytygodniowa przewiduje, że 10 listopada będzie ponad 11 tys. pacjentów w naszych szpitalach - podał i dodał, że jest to niepokojące. Z kolei szczyt IV fali przewidywany jest na przełomie grudnia i stycznia.
Jak podkreślił, najgorzej sytuacja wygląda w województwach lubelskim i podlaskim, gdzie też jest najniższy odsetek osób zaszczepionych przeciw COVID-19.
Wiceinister pytany o ewentualne zaostrzenie obostrzeń, poinformował, że obecnie konkretnych decyzji nie ma, jednak w planach jest zebranie sztabu kryzysowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!