Jakie zmienić się mają kryteria oceny ofert w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, jakie mogą być efekty zamknięcia oddziału szpitalnego w sieci oraz czy planowana jest już zmiana planu finansowego NFZ na 2018 r. – o tym mówi nam wiceminister zdrowia Piotr Gryza.
Aleksandra Kurowska: Jak wygląda sytuacja finansowa NFZ? Czy są już plany zmiany planu finansowego na przyszły rok? Są obawy, że dla placówek spoza sieci pieniędzy nie wystarczy.
Piotr Gryza: Sytuacja zmierza w dobrą stronę. Natomiast to jeszcze nie jest rok, w którym zadziała mechanizm przewidziany w ustawie o wzroście nakładów.
Mechanizm wzrostu wydatków wpisany w ustawie określającej wzrost nakładów do 6 proc. PKB zadziała praktycznie od 2019 r. Natomiast trzeba pamiętać, że w roku 2017 wzrost nakładów na świadczenia wyniósł 4 mld zł. Ponadto jest też dotacja budżetowa w wysokości 1 md zł na zapłatę nadwykonań.
Zgodnie z obecnym projektem planu finansowego NFZ w roku 2018, w porównaniu do roku 2016, na leczenie będzie aż 7 mld zł więcej.
A co z placówkami spoza sieci, np. prywatnymi?
Piotr Gryza: To czy ktoś będzie miał kontrakt, to kwestia planu zakupu świadczeń przygotowanego przez dyrektora oddziału NFZ. Podmioty „pozasieciowe” mają zapewnić dostęp do świadczeń zdrowotnych tam, gdzie nie zapewnia tego „sieć szpitali”. W określonych zakresach będzie więc konkurs, a w określonych innych może nie być.
Będą za to w wielkiej skali przeprowadzane konkursy dla ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Skierowaliśmy do konsultacji społecznych projekt zmiany rozporządzenia dotyczącego kryteriów oceny ofert, zmiany koncentrują się zwłaszcza w AOS i psychiatrii. Konsultacje kończą się 29 grudnia. Na początku stycznia chcemy wydać nową wersję rozporządzenia. Wtedy będziemy mogli prowadzić konkursy na nowych zasadach.
Z punktu widzenia świadczeniodawców, co uznałby Pan za kluczowe w planowanych zmianach dotyczących oceny ofert?
Jest kilka elementów. Po pierwsze usuwamy te kryteria, które są trudno weryfikowalne. Bazujące na szczegółowych sprawozdaniach i pewnych udziałach procentowych zabiegów, procedur, jednostek chorobowych, które mógł wykonywać świadczeniodawca. Rezygnujemy z tego, by uprościć proces kontraktowania. Takie były oczekiwania zarówno podmiotów leczniczych jak i realizatorów konkursów czyli oddziałów NFZ.
Mała liczba pracowników NFZ będzie mieć do oceny tysiące ofert.
Chodzi nie tylko o to. W poprzednich konkursach te kryteria stanowiły często powody sporu, odwołań i uniemożliwiało to rozstrzygnięcie konkursu.
Jeśli chodzi o kryteria dotyczące AOS, to drugą rzeczą, która w rozporządzeniu się zmieni, jest punktacja. Zwiększamy premiowanie ciągłości udzielania świadczeń, widzianej w kilku aspektach. Dodatkowe punkty uzyskają też te podmioty, które prowadzą podstawową opiekę zdrowotną. Ponadto dodatkowe punkty mogą uzyskać te szpitale, które nie mają umów na poradnie przyszpitalne i będą uczestniczyły w konkursie właśnie w zakresie działania poradni przyszpitalnych, ale tylko w zakresie poradni powiązanych z profilami szpitalnymi; zasadę powiązania określa szczegółowo projekt rozporządzenia
Nie dostałyby punktów za ciągłość. To taka rekompensata?
Punkty dla nowych przychodni przyszpitalnych to faktycznie wyrównanie szans w sytuacji, gdy nie mogą dostać premii za ciągłość opieki. Kierunkowo stwarza to szanse istnienia poradni tam, gdzie takich szans nie było. Dla pacjentów oznacza to lepszą kompleksowość opieki.
W tym kontekście trzeba przypomnieć, że w konkursie nie może uczestniczyć szpital, będący w „sieci szpitali”, który w wykazie kwalifikującym do „sieci szpitali” ma daną poradnię. Czyli jeżeli ktoś ma poradnię przyszpitalną wskazaną w wykazie kwalifikującym w obszarze dzielnicy czy gminy, to nie może już wystartować w konkursie na tę poradnię. Ten podmiot może natomiast wystartować w konkursie, ale poza tym obszarem, przy czym nie korzysta wtedy z punktacji premiującej ciągłość i kompleksowość. Szpital sieciowy może również wystartować w konkursie ofert na poradnie, których nie ma w wykazie kwalifikacyjnym i jednocześnie poradnie te nie spełniają definicji poradni przyszpitalnych, ale wtedy szpital nie korzysta z punktacji premiującej szpitale sieciowe.
UOKiK kiedyś kwestionował punktowanie przez NFZ ciągłości, jako barierę wejścia na rynek nowych podmiotów. Były za to nałożone nawet kary finansowe.
Owszem, ale to była regulacja prezesa NFZ, a my wprowadzamy to rozwiązanie poprzez rozporządzenie ministra zdrowia. Z doświadczenia widać, np. obserwując konkursy na rehabilitację leczniczą, że gdy kilka podmiotów rehabilitacyjnych nie otrzymało kontraktów, były protesty pacjentów. To kwestia wyważenia jakości, dostępności, a jednocześnie przywiązania pacjentów do danego podmiotu. I ten element trzeba uwzględnić.
Ważne jest też, że wzmocnienie punktacji ciągłości świadczeń jest równoważone ujemnymi punktami w przypadku, gdy podmiot dostał negatywną ocenę w czasie kontroli. Jeśli w czasie kontroli stwierdzono nieprawidłowości i nałożono kary finansowe, to punkty ujemne zmniejszają szanse na otrzymanie kontraktu.
Jest Pan nadal zadowolony z sieci szpitali, w takim kształcie w jakim ostatecznie została utworzona, czy jednak jest coś, co można by zmienić?
Obserwujemy sytuację. Mamy informacje pozytywne, dotyczące ciągłości i kompleksowości opieki nad pacjentami. Jeśli ktoś trafia do zakładu leczniczego z „sieci szpitali”, to można w praktyce stosować plan leczenia. Poza tym rozpoczynają się procesy efektywnościowe przesuwania zasobów pomiędzy profilami i zakresami świadczeń zdrowotnych zarówno wewnątrz podmiotów jak i między podmiotami.
Są jednak informacje, że wysokokosztowi pacjenci przy ryczałtowym systemie rozliczania placówek, w niektórych szpitalach nie są mile widziani.
Trzeba pamiętać o tym, że efekt ten będziemy widzieć dopiero pod koniec pierwszego półrocza 2018 r.. Wskaźnikiem jakościowym podnosimy kwotę ryczałtu w sytuacji, gdy rośnie średnia wartość hospitalizacji w zakładzie leczniczym (a więc szpital przyjmuje trudniejszych pacjentów). Ten mechanizm zadziała dopiero od 1 stycznia 2018 . Czyli charakterystyka działania zakładu w I półroczu 2018 r. w porównaniu do charakterystyki pracy w IV kwartale 2017 r. będzie rzutowała na wskaźnik jakościowy na drugie półrocze 2018 r., a więc na kwotę ryczałtu w II półroczu 2018 r.
Nie można było w tym mechanizmie odwołać się do wcześniejszych okresów, ponieważ byłyby niewspółmierne zasady.
Będą nowelizacje przepisów dotyczących sieci, czy na razie obserwujecie sytuację?
Pierwsza zmiana została już dokonana, ustawą o POZ została wprowadzona zmiana w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W art. 136 c ust. 4 zostały dopisane słowa „będzie miała”. Wychodzimy w tej zmianie naprzeciw problemom interpretacyjnym. Chodzi o jednoznaczną ocenę w przypadku możliwości budowania ryczałtu na kolejny okres rozliczeniowy. Przepis ten pozwala również na korektę ryczałtów w przypadkach bieżących zmian np. zamknięcia oddziału, remontu, utraty możliwości wykonywania świadczeń.
Będzie to wpływać na kolejny ryczałt?
Takie sytuacje mogą mieć wpływ już na bieżący ryczałt.
Dziękujemy za rozmowę
AK
Foto: Senat/K.Czerwińska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!