Po zakończeniu pandemii COVID-19 WHO zaczęło prace nad zmianami w międzynarodowym prawie medycznym. Jak wskazuje Instytut Arche, najszerze od blisko dwóch dekad. Nie ocenia jednak dotychczasowych dokonań Światowej Organizacji Zdrowia w tym zakresie jako bardzo udanych.
Po przyjęciu traktatu antypandemicznego, Światowa Organizacja Zdrowia planuje szerokie modyfikacje Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (IHR) oraz Ramowej Konwencji na rzecz Ograniczenia Użycia Tytoniu (FCTC). Instytut Badań nad Prawem i Medycyną Arche opublikował raport zawierający analizę propozycji zmian w międzynarodowym prawie medycznym, jakie są aktualnie procedowane na forum WHO. Jak wskazują autorzy raportu, „projekty są dostępne tylko fragmentarycznie i brak jest szerokiej międzynarodowej debaty nad proponowanymi zmianami. Ich znaczenie jest duże, bo propozycje prezentowane przez WHO dotyczą aktów prawa międzynarodowego mających uzyskać moc wiążącą”.
Raport Instytutu Badań nad Prawem i Medycyną Arche
Badacze z Instytutu Arche podkreślają, że nie podważają oni celu tzw. traktatu antypandemicznego i procedowanych Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych. Tłumaczą, że nowe regulacje mają służyć sprawniejszemu reagowaniu na międzynarodowe kryzysy zdrowotne, jednak mają wątpliwości co do zakresu koordynacji polityki zdrowotnej na poziomie globalnym, która jest wpisana w te dokumenty.
Autorzy raportu zaznaczają, że Ramowa Konwencja na rzecz Ograniczenia Użycia Tytoniu, która ma doprowadzić do ograniczenia użycia tytoniu na świecie, praktycznie nie odnosi się do palenia tytoniu.
Badacze mają wątpliwości również co do trybu powoływania ciał eksperckich, które opracowują projektowane zmiany prawne oraz wytyczne dotyczące stosowania obowiązujących przepisów.
Brak jest transparentności w zakresie sposobu zgłaszania i prezentacji kandydatur na ich członków oraz sposobu prowadzenia głosowań dotyczących ich wyboru. W praktyce o ich powołaniu decyduje Dyrektor Generalny WHO. Rekomendacje tworzone przez te ciała są często automatycznie powielane przez administrację państw-stron, a także wytyczają kierunki rozwoju prawa międzynarodowego. To oznacza, że w opracowywaniu stanowisk organizacji nie uczestniczą bezpośrednio państwa-strony, a bliżej nieokreślone grupy ekspertów - czytamy w raporcie.
Reklama
Eksperci z Instytutu Arche zwracają uwagę na znaczenie stałego monitoringu rozwiązań proponowanych przez WHO. Dodają, że potrzebne jest stałe zaangażowanie państw członkowskich organizacji oraz
Wskazują też na potrzebę stałego zaangażowania państ oraz państw-stron FCTC na rzecz transparentności i rzetelności prac nad projektowanymi zmianami prawnymi oraz tworzonymi wytycznymi.
W planowaniu przyszłych rozwiązań kluczową rolę odgrywa również Komisja Europejska, która reprezentuje państwa członkowskie na forum COP 10 WHO FCTC w Panamie. Dlatego tak istotny jest jej mandat negocjacyjny, dyskutowany w chwili obecnej. Kontrowersje budzi możliwość ustalenia mandatu negocjacyjnego z pominięciem zasady jednomyślności oraz możliwość dopuszczenia jego zmiany przez negocjatorów już w toku prowadzonych rozmów - podkreślają w raporcie.
Reklama
źródło: inf. pras.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sprawa jest bardzo poważna. Analizując dokumentację nowych zasad pandemicznych proponowanych przez WHO i porównując ja z poprzednimi umowami WHO można zauważyć że część paragrafów została przepisana z jedną zmianą, we wszystkich miejscach została wykreślona fraza " z poszanowaniem praw człowieka". WHO zastrzega sobie również prawo do cenzurowania narracji co jest a co nie jest fake newsem. Wszystko wygląda dość poprawnie do momentu gdy WHO ogłosi pandemię. W takiej sytuacji jak wynika z nowej ustawy proponowanej przez wHO parlamenty poszczególnych krajów tracą decyzyjność na rzecz WHO. Wiele zastrzeżeń jest również wokół finansowania WHO. Jak przyznała główna księgowa WHO na jednej z konferencji prasowej 70% budżetu WHO pochodzi od koncertów farmaceutycznych so sugeruje ogromy konflikt interesu. Ciekawe jest tez to że członkowie WHO wybierani so przez własne grono. Będąc członkiem WHO uzyskuje się immunitet typu royal family pozwalający być poza prawem wszelkich organów ścigania na całym świecie.
Sprawa jest bardzo poważna. Analizując dokumentację nowych zasad pandemicznych proponowanych przez WHO i porównując ja z poprzednimi umowami WHO można zauważyć że część paragrafów została przepisana z jedną zmianą, we wszystkich miejscach została wykreślona fraza " z poszanowaniem praw człowieka". WHO zastrzega sobie również prawo do cenzurowania narracji co jest a co nie jest fake newsem. Wszystko wygląda dość poprawnie do momentu gdy WHO ogłosi pandemię. W takiej sytuacji jak wynika z nowej ustawy proponowanej przez wHO parlamenty poszczególnych krajów tracą decyzyjność na rzecz WHO. Wiele zastrzeżeń jest również wokół finansowania WHO. Jak przyznała główna księgowa WHO na jednej z konferencji prasowej 70% budżetu WHO pochodzi od koncertów farmaceutycznych so sugeruje ogromy konflikt interesu. Ciekawe jest tez to że członkowie WHO wybierani so przez własne grono. Będąc członkiem WHO uzyskuje się immunitet typu royal family pozwalający być poza prawem wszelkich organów ścigania na całym świecie.