Do września będą zawieszone w szpitalach restrykcyjne normy co do zatrudnienia pielęgniarek i lekarzy ma oddziałach szpitalnych. Dyrektor nadal będzie mógł przesuwać pracowników.
W szpitalach trwają strajki pielęgniarek. Weszły one w dyrekcją w spory zbiorowe z dyrekcją. W środę pielęgniarki protestowały pod Ministerstwem Zdrowia. Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych alarmowała, że przedstawiciele jej zawodu pracują ponad normy. -To praca po 300 godzin w miesiącu, w 2-3 miejscach, m.in. w szpitalach tymczasowych. Jesteśmy przemęczeni, zestresowani Jak mamy ratować ludzkie życie, skoro brakuje kadr? Czy na pewno szpitale są bezpieczne, skoro 2 ratowników, 2 lekarzy i 2 pielęgniarki opiekują się 80 pacjentami. - dopytywała retorycznie.
Obniżone standardy
Na razie nie zapowiada się jednak aby było bardziej bezpiecznie, gdyż do publikacji w Dziennik Ustaw skierowano właśnie rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Z załącznika do tego rozporządzenia wynika, że do 30 września br. nie będzie trzeba stosować tzw. norm zatrudnienia personelu medycznego na oddziałach
Nowela przepisów przedłuża rozwiązania wprowadzone na początku pandemii. Zgodnie z nim od decyzji dyrektora szpitala będą zależały obsady lekarsko-pielęgniarskie oddziałów szpitalnych. Menadżer będzie to ustalał w oparciu o aktualną analizę potrzeb szpitala. Da mu to nadal do września możliwość przesuwania personelu w obszary o największych deficytach.
Mniejsze wymagania w konkursach
A z racji tego, że ograniczone są zabiegi planowe w placówkach medycznych , takie przesunięcia są możliwe. Zwolnienie szpitali z obowiązku przestrzegania norm kadrowych będzie wynikało to, że przy składaniu ofert w konkursie NFZ, nie będzie on brał po uwagę kryteriów wyboru ofert podług ilości kadry na danym odcinku szpitalnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!