Reklama

W Polsce robi się coraz więcej operacji robotycznych

PAP
18/08/2023 13:15

W naszym kraju dynamicznie zwiększa się liczba zabiegów wykonywanych przy użyciu robotów operacyjnych - twierdzą eksperci.

O tym jak rozwija się chirurgia robotowa w Polsce specjaliści mówili podczas XIII Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy, która zakończyła się w piątek. Podkreślono, że ostatnio najwięcej zabiegów robotowych wykonywanych jest w placówkach publicznych, a nie w prywatnych, jak było do niedawna. Wciąż jednak polska chirurgia robotowa jest w początkowym okresie rozwoju. Brakuje rejestru operatorów wykonujących takie zabiegi oraz weryfikacji ich umiejętności. Nie ma także sytemu kształcenia chirurgów posługujących się robotami.

Najwięcej operacji prostaty 

Najbardziej dynamicznie rozwija się chirurgia robotowa w zakresie prostatektomii (leczenie raka prostaty polegające na usunięciu całego gruczołu krokowego). Z przedstawionych podczas konferencji danych wynika, że operacje takie na koniec 2022 r. wykonywało w naszym kraju 40 ośrodków, w tym 26 publicznych, a 14 - prywatnych. W 2023 r. liczba wszystkich tych placówek zwiększyła się do 49.

Reklama

W 2022 r. wykonano u nas ponad 4,7 tys. zabiegów robotowych prostatektomii, głównie w placówkach publicznych, a 1863 w prywatnych. Jak powiedział główny autor raportu „Rozwój chirurgii robotowej w Polsce” Krzysztof Jakubiak najwięcej tych zabiegów wciąż wykonywanych jest w Warszawie, ale dynamicznie są one rozwijane także w Gorzowie Wielkopolskim, Szczecinie, Toruniu, Lublinie, Białymstoku i Rzeszowie.

„Nie chciałbym już wrócić ani do operacji otwartej, ani nawet laparoskopowej” - powiedział podczas debaty na temat chirurgii robotowej prof. Bartosz Małkiewicz z Kliniki Urologii Małoinwazyjnej i Robotycznej Uniwersyteckiego Centrum Urologii we Wrocławiu. Przekonywał, że roboty otwierają przed chirurgią zupełnie nowe możliwości wykonywania zabiegów. „W laparoskopii doszliśmy już do ściany w niektórych zabiegach, a robotami możemy je przekroczyć” - zaznaczył.

Reklama

Roboty zwiększają bezpieczeństwo pacjentów

Specjaliści wyjaśnili, że roboty zwiększają chirurgom komfort operacji oraz precyzję ich wykonywania, a to przekłada się na lepsze wyniki zabiegów. „Obraz pola operacyjnego jest trójwymiarowy, dzięki czemu chirurg ma wrażenie, że jest w środku miejsca operowanego. Na dodatek dysponuje narzędziami o większej zręczności w porównaniu do ludzkiej ręki” - tłumaczył dr n. med. Jacek Doniec z Centrum Chirurgii Robotycznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Operacje robotyczne różnego typu będą wykonywane w Polsce coraz częściej. Poza prostatektomią najczęściej używa się ich w ginekologii (na przykład do usuwania macicy), chirurgii przewodu pokarmowego, kardiochirurgii (zabiegi zastawki serca i pomostowania naczyń wieńcowych), chirurgii głowy i szyi, klatki piersiowej, laryngologii oraz w innych zabiegach urologicznych, takich jak nefrektomia i cystektomia (usunięcia nerki i pęcherza moczowego).

Reklama

Wycięcie tarczycy przez pachę

Dr Jacek Doniec powiedział, że niedawno w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie po raz pierwszy w kilka zaledwie minut przeprowadzono zabieg robotowy wycięcia tarczycy przez pachę. Dodał, że operacje robotowe w różnych zabiegach znakomicie się sprawdzają u pacjentów z otyłością.

Nie do końca wiadomo jednak, jakie efekty dają w naszym kraju operacje robotowe. Z danych w innych krajach wynika, że powodują mniej powikłań oraz skracają czas pobytu pacjenta w szpitalu, co zmniejsza koszty leczenia. W Polsce jednak brakuje pełnych danych w tym zakresie. Z tego co przedstawiono podczas spotkania z dziennikarzami wiemy, że u nas operacje skracają pobyt chorego w szpitalu średnio o jeden dzień.

Reklama

Krzysztof Jakubiak zaznaczył, że brakuje u nas rejestru wykonywanych zabiegów przy użyciu techniki robotowej i nie ma wciąż systemu kształcenia lekarzy w tym zakresie. Choć liczba zabiegów robotowych rośnie, to jednak wielu chirurgów wykonuje zbyt mało operacji tego typu. Przykładem są zabiegi robotowe prostatektomii. „Ponad 4,7 tys. tych operacji wykonało w 2022 r. 125 lekarzy, co oznacza, że na jednego chirurga przypadało 40-50 zabiegów rocznie, a 70-100 zabiegów to minimum, by można było utrzymać dobre umiejętności” - zwrócił uwagę.

Centra kompetencji

Eksperci przekonywali, że to powinno się zmieniać wraz z rozwojem chirurgii robotowej w naszym kraju, gdy będzie wykonywanych oraz więcej takich zabiegów. Uznali, że nie można dopuścić do rozproszenia tej techniki operacji w całym kraju, wtedy bowiem zbyt rzadko będą one wykonywane w poszczególnych placówkach, jak i przez chirurgów. „Nie należy tego rozdrabniać. Centra kompetencji powinny być wyposażone w najnowszą technologię, to oczywiste. Ale nie powinna być ona we wszystkich szpitalach powiatowych, bo nie będą optymalnie tego wykorzystywać” - zaznaczył prof. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.(PAP)

Reklama

Autor: Zbigniew Wojtasiński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości