Krążą, krążą skierowania.... Każde skierowanie na leczenie uzdrowiskowe podlega weryfikacji co 18 miesięcy. Tymczasem czas oczekiwania na ten rodzaj leczenia często wynosi ponad 20 miesięcy (np. w śląskim OW - 34 miesiące), więc lekarze muszą ponownie weryfikować skierowania odsyłane z Funduszu. O to, co należałoby zmienić, zapytaliśmy Wojciecha Perekitko, specjalistę medycyny rodzinnej.
- Krążą , krążą skierowania... Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia każde skierowanie na leczenie uzdrowiskowe podlega weryfikacji co 18 miesięcy. Ostatnio Dyrekcja Lubuskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia poinformowała,że czas oczekiwania na takowe leczenie wynosi około 23 miesiące - powiedział W. Perekitko.
Co dzieje się z dokumentami?
- Od początku zatem.....Lekarz po podjęciu decyzji, że pacjent wymaga leczenia uzdrowiskowego, wystawia papierowe skierowanie. Wędruje ono pocztą do Oddziału Wojewódzkiego NFZ. W ciągu 3 miesięcy NFZ informuje pacjenta czy został zakwalifikowany na takowe leczenie. Jeśli skierowanie uzyskało akceptację, to pacjent czeka w kolejce. Mija 18 miesięcy. NFZ wpada w pułapkę biurokratyczną, bowiem nie może już po tym terminie wysłać pacjenta na leczenie. Wysyła zatem dwa listy. Jeden do pacjenta z informacją, że jego skierowanie utraciło ważność i podlega weryfikacji. Do drugiej koperty wkłada wypełniony wcześniej przez lekarza druk skierowania i odsyła je do lekarza kierującego z podobną informacją - wyjaśnił W. Perekito.
30 dni na potwierdzenie skierowania
Jak dodał, lekarz i pacjent mają teraz 30 dni, aby potwierdzić konieczność leczenia. - Jeśli w ciągu tych 30 dni skierowanie nie zostanie pozytywnie zweryfikowane, to traci ono ważność. Pacjent wypada z kolejki i jeśli chciałby ponownie skorzystać z leczenia, to musi przejść całą mitręgę biurokratyczną od początku Jeśli natomiast zostaje zweryfikowane pozytywnie, to skierowanie ponownie wędruje pocztą do NFZ - mówił W.Perekitko.
Krążą, krążą skierowania
- Jednego dnia do mojej małej praktyki wpłynęło 9 takich listów od NFZ. Krążą zatem, krążą skierowania - podkreślił.
Według W. Perekitko, powoduje to ogromne obciążenie biurokratyczne dla lekarza , marnuje jego czas , który powinien być przeznaczony dla pacjenta.
- Pacjent niepotrzebnie zgłasza się do lekarza na wizytę. Urzędnik NFZ marnuje swój czas, a podatnik ponosi ogromne koszty wysyłki i obiegu dokumentów - ocenił.
Czy można to uprościć?
- Dobrym rozwiązaniem byłoby - po pierwsze - dostosowanie przepisów do czasu oczekiwania na leczenie. Po drugie, już czas najwyższy na digitalizację - wskazał W. Perekitko.
Według niego, elektronicznie powinny być przesyłane skierowania na leczenie sanatoryjne oraz druki wymagające potwierdzanie przez pacjenta w NFZ (wyroby środki medyczne tj. pieluchomajtki,cewniki, materace ,wózki inwalidzkie etc etc).
AK
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!