Podczas konferencji, dotyczącej ochrony zdrowia w San Francisco, prezydent USA zapowiedział, że położy nacisk na produkcję leków w kraju i negocjacje cen przez jednego ubezpieczyciela.
Wielu producentów leków liczyło, że za rządów Partii Republikańskiej zmniejszy się kontrola nad cenami leków. Jednak wystąpienie Donalda Trumpa na konferencji w San Francisco, na początku stycznia, wzbudziło po stronie firm farmaceutycznych wiele obaw.
Trump chce wspierać lokalny przemysł
W swojej wypowiedzi Trump odniósł się do faktu, że wiele największych firm farmaceutycznych (Mylan, Allergan i Valeant), aby uniknąć płacenia podatków w Stanach, mają siedziby poza granicami kraju. “Musimy przywrócić nasz przemysł”— powiedział Donald Trump. Jego zdaniem leki powinny być w dużej mierze produkowane w kraju, z którego pochodzą producenci. ”Jesteśmy największym odbiorcą leków na świecie, jednak nie negocjujemy prawidłowo ich cen”— argumentował.
Medicare będzie negocjatorem?
Donald Trump w przemówieniu odniósł się pozytywnie do pomysłu, aby Medicare, największy ubezpieczyciel zdrowotny, będący jednocześnie największym odbiorą leków, mógł negocjować oferty. O możliwość pertraktowania cen leków przez Medicare, apelowała również Hillary Clinton i Bernie Sanders w swojej kampanii. Pomysł ten zyskał sobie poparcie wyborców, z których trzy czwarte uważa ceny produktów farmaceutycznych na zbyt wysokie, a 7 na 10 popiera pomysł negocjowania cen leków przez Medicare.
Firmy farmaceutyczne są jednak tą ideą przerażone, ponieważ oznacza to, że prawdopodobnie będą one musiały utracić część niezależności i zapłacić wyznaczone przez ubezpieczyciela stawki.
Większy ma szansę na niższą cenę
Polityka w zakresie dostępu do leków wzbudza na poziomie światowym coraz większe zainteresowanie. Ostatnie raporty (np.: WHO) wskazują na to, że im większy odbiorca, tym lepsze ceny może negocjować. W Unii Europejskiej niedługo również dyskutowany będzie pomysł pertraktacji cen leków na szczeblu ponadnarodowym.
Magdalena Mroczek
Źródło: Forbes
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!