1000 lekarzy w Londynie protestuje chcąc zapobiec zmianom klimatu. Generalny strajk w tej sprawie zaplanowany jest na jesień.
Angielscy lekarze wzywają do większego zaangażowania się w problem zmiany klimatu. Jak donosi dziennik the Guardian w otwartym liście lekarze napisali: „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni skutkami rosnących temperatur na zdrowie ludzi i świadomi przewidywań dotyczących konsekwencji społecznych i wynikającej z nich masowej migracji z krajów dotkniętych tym zjawiskiem”. List otwarty został opracowany i jest koordynowany przez Bing Jonesa, emerytowanego hematologa z Sheffield. Lekarze w Wielkiej Brytanii są bardzo zaniepokojeni rosnącym globalnym ociepleniem i jego skutkami. Medycy popierają ruch strajkowy „Fridays for Future”, zainicjowany przez Gretę Thunberg i wzywający do generalnego strajku w sprawie zmian w klimacie na jesień. „Rządy uchylają się od odpowiedzialności i prowadzą nieodpowiednią politykę”, mówi list otwarty.
Straty w gospodarce
Zaledwie kilka tygodni temu brytyjski sojusz na rzecz zmian klimatycznych wezwał rząd w Londynie do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do zera do 2050 roku. Sojusz ten obejmuje m.in. organizacje zrzeszające lekarzy. Sojusz reprezentuje ponad 650 000 lekarzy i innych pracowników służby zdrowia w Wielkiej Brytanii. Około 79 proc. z nich uważa, że powinno się zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych do zera tak szybko, jak to możliwe w nadchodzących dziesięcioleciach.
Tymczasem coraz częściej pojawiają się obawy, że zmiany klimatu mogą doprowadzić do utraty wydajności w gospodarce na całym świecie do 2030 roku. Według prognoz w ciągu następnych dziesięciu lat liczba przepracowanych godzin zmniejszy się o 2,2 proc. na całym świecie w związku z ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych. Najbardziej ucierpią rolnictwo i budownictwo i przemysł w krajach rozwijających się, a zwłaszcza w Afryce, która w dużym stopniu ponosi skutki globalnego ocieplenia.
Źródło: aerzteblatt.de
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!