Rząd zamierza przyznawać certyfikaty dyrektorom, którzy będą zarządzali upaństwowionymi szpitalami. Ale sami zainteresowani mówią, że już i tak mają skończone studia z zarządzania w ochronie zdrowia, MBA i są tak samo wykształceni jak menadżerowie z Europy Zachodniej.
Minister Zdrowia chce certyfikować dyrektorów placówek medycznych. Taki pomysł wypłynął przy okazji prowadzonych w rządzie prac nad zmianami właścicielskimi szpitali, zgodnie z którymi placówki powiatowe miałyby przejść pod zarząd wojewodów lub marszałków województw.
Specjalny zespół opracuje certyfikaty
- Specjalny zespół powołany do opracowania przepisów dotyczących reformy szpitali pracuje nad zasadami przyznawania certyfikatów - mówi Rudolf Borusewicz, dyrektor biura Związku Powiatów Polskich.
Co ciekawe, wiele szpitali funkcjonujących już dziś w podstawowym systemie zabezpieczenia społecznego, czyli w tzw. sieci szpitali, jest niepublicznych. To często także spółki samorządowe, w których są prezesi, zarząd i rady nadzorcze.
- Nie wiem jak ich będzie certyfikował rząd, jak zamierza przejąć te szpitale. Nasi menadżerowie są już dziś dobrze wykształceni, posiadają dyplomy MBA, skończyli studia podyplomowe w zakresie zarządzania ochroną zdrowia. Ich już nie trzeba bardziej certyfikować - zaznacza prof. Jarosław Fedorowski, szef Polskiej Federacji Szpitali.
Podkreśla, że zarządzający szpitalami w niczym nie urągają menadżerom ze szpitali zlokalizowanych w Europie Zachodniej. Jego zdaniem, jeśli rząd chce jakkolwiek certyfikować menadżerów, powinien raczej przyznawać im akredytacje.
- Na zasadzie dodatkowych punktów, które można by premiować podczas określania kontraktu z NFZ. Bo nasi dyrektorzy szpitali, także tych powiatowych, dobrze radzą sobie w czasie pandemii. Czasem był problem z koordynacją świadczeń, ale jest to niezależne od nich - dodaje prof. J.Fedorowski.
Cele jakie stawia reformie minister zdrowia
Podczas spotkania z samorządowcami strona rządowa reprezentowana przez wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego i wiceministra Waldemara Kraskę, wskazała przyczyny, dla których szykuje reformę szpitali. Chodzi m.in. o:
Prowadzenie spójnej polityki w zakresie zabezpieczenia świadczeń medycznych - optymalnego zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych obywateli, zgodnego z Mapami Potrzeb Zdrowotnych i Planami Transformacji Oddłużenie (częściowe) przejmowanych szpitali Wdrożenie skutecznych mechanizmów restrukturyzacyjnych poprawiających rentowność szpitali i ich stabilność finansową Inwestycje – skoordynowane działania na rozwój szpitalnictwa, skierowanie dodatkowych środków m.in. z KPO Efektywniejsze wykorzystanie dostępnych zasobów kadrowych (koncentracja) Koordynacja i optymalizację wykorzystania bazy materialnej systemu, uporządkowanie struktury świadczeniodawców oraz wprowadzenie mechanizmów stymulujących integrację i koordynację świadczeń szpitalnych Poprawa jakości leczenia i poziomu obsługi pacjenta - wdrożenie systemowych rozwiązań dot. jakości i efektów leczenia (koncentracja leczenia specjalistycznego) oraz zwiększenie dostępności udzielanych świadczeń Wykorzystanie efektu skali – interwencje obejmujące wszystkie podmioty np. wymiana sprzętu, zakupy wspólne; stworzenie Centrum Usług dla szpitali Utworzenie profesjonalnego, scentralizowanego system nadzoru poprzez powołanie Agencji Rozwoju Szpitali, której zasadniczym celem będzie zapewnienie rozwoju sektora szpitalnictwa oraz wspieranie procesów restrukturyzacji szpitali Wzmocnienie kadry zarządzającej i popularyzacja nowoczesnych systemów, narzędzi i metod zarządzania w ochronie zdrowia, certyfikacja umiejętności kadry zarządzającej, a także budowa potencjału kadrowego korpusu restrukturyzacyjnegoChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!