Access Gap to pierwsza w pełni interaktywna platforma prezentująca dane dot. dostępu do innowacyjnych technologii lekowych stosowanych w krajach Grupy Wyszehradzkiej. Na specjalnej stronie internetowej, zawierającej zagregowane dane, można sprawdzić, jak wygląda diagnostyka i leczenie chorób onkologicznych, rzadkich i przewlekłych w Polsce, Słowacji, Czechach czy na Węgrzech. Przy okazji jej premiery ukazał się raport pokazujący luki w dostępie do innowacyjnych leków i terapii w państwach V4.
Access Gap
Nowa platforma internetowa została stworzona przed wszystkim po to, aby móc porównać, jak wygląda sytuacja dostępu pacjentów do innowacyjnych leków czy terapii w państwach Grupy Wyszehradzkiej. Na podstawie zamieszczonych informacji został sporządzony raport "Gearing up. Improving time to patient access to innovative therapies in V4". Analiza różnic w leczeniu ma pozwolić nawiązać dialog pomiędzy Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami, dzięki któremu łatwiej będzie wyrównywać dostęp do nowoczesnych i efektywnych terapii.
- Polska, Węgry, Czechy i Słowacja przeszły podobną transformację ustrojową, reformując swoje systemy opieki zdrowotnej. Jednocześnie nasze kraje współpracują ze sobą od trzydziestu lat, w tym również w obszarze ochrony zdrowia, procesów refundacyjnych i polityki cenowej. Raport więc w tym znaczeniu obrazuje efekty działań we wszystkich czterech krajach. Wierzymy, że różnice pomiędzy krajami V4 staną się motywacją do nawiązania dialogu i promowania równego dostępu do opieki zdrowotnej w krajach Grupy Wyszehradzkiej, a także będą wskazywać potrzebne kierunki działania na rzecz poprawy sytuacji tam, gdzie istnieją rozbieżności - tłumaczy Michał Byliniak, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Raport dotyczył dostępu do leczenia dziesięciu jednostek chorobowych, dla których w ostatnim dziesięcioleciu w Europie zostało zatwierdzonych co najmniej kilka innowacyjnych terapii. Analizie poddano schorzenia onkologiczne, takie jak: rak płuca, rak piersi, rak prostaty, rak jajnika, choroby rzadkie, czyli mukowiscydozę, ostrą białaczkę szpikową (ALM), chłoniaka i rdzeniowy zanik mięśni (SMA) oraz choroby przewlekłe, w tym cukrzycę i stwardnienie rozsiane.
Z przeprowadzonego badania wynika, że dostęp do innowacyjnych terapii we wszystkich krajach Grupy Wyszehradzkiej jest stosunkowo niski. Średnio niewiele ponad 20 proc. potencjalnych pacjentów jest leczonych nowoczesnymi metodami.
Za przyczyny takiego stanu rzeczy podawane są restrykcje w dopuszczaniu leków do refundacji oraz czas, jaki upływa od rejestracji do refundowania medykamentu. Średni wynosi on 940 dni. Problemem jest również brak regularnej refundacji. W raporcie czytamy, że "identyfikacja trudności w tym obszarze jest kluczowa, bo opóźnienie w dostępie do leczenia potencjalnie przekłada się na odczuwalne obciążenie społeczeństwa, a pośrednio na jakość i długość życia".
Sytuacja w Polsce
W Polsce, ze wszystkich krajów Grupy Wyszehradzkiej, okres oczekiwania pomiędzy rejestracją leku a jego refundacją trwa najdłużej. Jeśli chodzi o medykamenty stosowane w leczeniu mukowiscydozę wynosi nawet 7,4 roku, a w przypadku cukrzycy 5,2 roku. Terapie stosowane w leczeniu chorych na niedrobnokomórkowego raka płuc i rdzeniowy zanik mięśni dopuszczane do refundacji są najszybciej - odpowiednio średnio po 2,3 roku i 1,6 roku. Najwięcej ograniczeń w tym procesie zaobserwowano w przypadku chorób rzadkich i przewlekłych. W Polsce barierą do zwiększenia dostępu chorych do nowoczesnych leków są ograniczenia refundacyjne. Zaledwie 1 na 9 autoryzowanych technologii leczenia ostrej białaczki szpikowej jest refundowana, a przypadku mukowiscydozy są 2 na 9. Dla cukrzycy wskaźnik ten wynosi 8 na 36, przy czym żaden z leków nie jest refundowany w pełni. W stwardnieniu rozsianym, SMA, mukowiscydozie oraz ALM żaden innowacyjny lek nie był refundowany.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!