Toksoplazmoza to jedna z najczęstszych chorób pasożytniczych przenoszonych zazwyczaj drogą pokarmową. Jej przebieg może być łagodny, ale dla kobiet w ciąży stanowić może większe niebezpieczeństwo. Jak postępować, aby zminimalizować ryzyko i kiedy wykonać odpowiednie badania? Na te pytania odpowiada dr Małgorzata Dziedzic, specjalistka chorób zakaźnych.
Czym jest toksoplazmoza?
Jakie zagrożenia niesie zarażenie w czasie ciąży?
Co rekomenduje specjalistka chorób zakaźnych?
Żeby rozpoznać toksoplazmozę trzeba wykonać badania serologiczne, oznaczenie przeciwciał klasy IgG i IgM, co pozwala określić sytuację zdrowotną przyszłej mamy w konkretnej sytuacji – wyjaśnia dr Małgorzata Dziedzic, specjalistka chorób zakaźnych. U kobiety – zwłaszcza z silniejszym układem odpornościowym – toksoplazmoza nie musi wywołać poważnych następstw zdrowotnych. Mogą one wystąpić u dziecka zakażonego w czasie ciąży. Mowa tutaj m.in. o wadach słuchu, padaczce, wadach wzroku, opóźnieniu rozwojowym, małogłowiu.
W przypadku toksoplazmozy niezwykle istotne są aspekty profilaktyczne. Przede wszystkim warto zadbać o higienę, nie tylko osobistą: częste mycie rąk, unikanie kontaktu ze zwierzętami, które wychodzą na zewnątrz oraz ich odchodami, korzystanie z rękawiczek np. podczas prac w ogrodzie, a także unikanie mięsa niewiadomego pochodzenia, niedogotowanego, surowego.

zdj. Dr Małgorzata Dziedzic/Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach
Trafia do nas sporo kobiet z dodatnimi wynikami, a przecież wiele wątpliwości i obaw można rozwiać jeszcze przed zajściem w ciążę wykonując badania na toksoplazmozę IgG i IgM. Dlaczego? Bardzo często pozostają przewlekle przetrwałe przeciwciała, które mogą mylić rozpoznanie i narażać na zbędną antybiotykoterapię i wielki stres. Przecież wystarczy zajrzeć do internetu, aby się dowiedzieć, czym grozi toksoplazmoza w pierwszym, drugim czy trzecim trymestrze – przypomina dr Dziedzic.
Jeśli w toku badań przed planowaną ciążą wychodzą wyniki ujemne – należy wdrożyć odpowiednie działania, aby do zakażenia nie doszło. Winimy często koty, które uznajemy za „sprawcze” w tej chorobie. Koty żyjące w domu i pozostające tam stale nie stanowią zagrożenia, ale na wszelki wypadek kobieta w ciąży powinna po prostu unikać kontaktu z odchodami tych zwierząt np. podczas sprzątania. Jeżeli przed ciążą te wyniki pozostawały ujemne to już w trakcie ciąży warto co sześć-siedem tygodni powinna wykonać badania, aby „wyłapać” ewentualne zakażenie. Takie postępowanie może zapewnić spokój i jasno przedstawiać sytuację, a to podczas oczekiwania na dziecko jest bezcenne – podsumowuje specjalistka chorób zakaźnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze