Reklama

TF: MZ chce potajemnie likwidować punkty apteczne

Polityka Zdrowotna
29/10/2019 09:11

Resort zdrowia potajemnie planuje likwidację punktów aptecznych - alarmują członkowie Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek. Zdaniem Pawła Klimczaka, prezesa zarządu IGWPAiA, procedowany przez rząd projekt ustawy o zawodzie farmaceuty doprowadzi do zniszczenia punktów aptecznych,

- Stanowczo sprzeciwiamy się zamiarowi likwidacji punktów aptecznych potajemnie planowanych przez ministerstwo zdrowia. Zniszczenie punktów aptecznych doprowadzi do bardzo poważnych niedoborów i utrudni zaopatrzenie w podstawowe leki na terenach wiejskich. W chwili obecnej sytuacja na rynku aptecznym jest i tak bardzo trudna. W skutek wprowadzenia Ustawy ADA i towarzyszących jej ustaw, doszło do zupełnego demontażu rynku farmaceutycznego. Na dzień dzisiejszy mamy do czynienia z olbrzymimi brakami leków. Regularnie brakuje 30-40 proc. zamawianych pozycji. Sytuacja jaka powstała po wprowadzeniu ADA nie zdarzyła się nigdy wcześniej. To co się dzieje teraz przypomina czasy głębokiej komuny- napisał w liście skierowanym do mediów Paweł Klimczak.

Jego zdaniem z powodu braków m.in. podstawowych leków ziścił się cel, dla której została wprowadzona ADA, a sami pacjenci cieszą się z faktu, że dostali leki z listy deficytów.

Reklama

- Dlatego napawa nas przerażeniem to, że na Radzie Ministrów znalazł się projekt, który mimo naszych protestów doprowadzi do zniszczenia punktów aptecznych. W ustawie tej (chodzi o projekt ustawy o zawodzie farmaceuty - przypis redakcji) bowiem prócz szeregu przepisów i tak pogłębiających kryzys w aptekach, znalazł się zapis mówiący, że technik farmaceutyczny będzie musiał pracować pod nadzorem farmaceuty. Zważywszy, że w punktach aptecznych pracują technicy i z przyczyn ekonomicznych nie ma tam możliwości zatrudnienia farmaceuty, doprowadzi to wkrótce do ich likwidacji- ocenił prezes IGWPAiA. Jednocześnie zwrócił się z z apelem o pomoc w ratowaniu punktów aptecznych. W jego ocenie nie istnieją żadne merytoryczne przesłanki, które uzasadniałyby wprowadzenie tych przepisów.

- Bezzasadność całej tej ustawy jest tak wielka, że Ministerstwo Zdrowia dokonało istnej ekwilibrystyki, by nie dopuścić do konferencji uzgodnieniowej z organizacjami społecznymi. Oficjalne uzasadnienie mówiące, że nie było na to czasu w tej przygotowywanej od 4 lat ustawie jest kpiną z inteligencji czytelnika. Rzeczywistym powodem była obawa przed konfrontacją z fachowcami- zapewnił Paweł Klimczak.

Reklama

 

AM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości