Teleporady znajdują miejsce w systemie, poprawia się ich jakość, ale nadal część pacjentów, mimo zgłaszanych potrzeb, nie jest kierowana na wizyty bezpośrednie - wynika m.in. z badania na temat zmian w funkcjonowaniu sytemu ochrony zdrowia po trzeciej fali pandemii.
Z przedstawionych w czwartek wyników ogólnopolskiego badania opinii zespołu ekspertów Continue CUratio i Fudacji MyPacjenci, wynika, że więcej niż 2/5 ogółu ankietowanych uznało, że ich zdaniem przepisy dotyczące teleporad są respektowane, a prawie 1/4 badanych jest odmiennego zdania.
Pytanie dotyczyło uregulowań wynikających z: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 5 marca 2021 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Jednoznacznej opinii na ten temat nie ma 31,9 proc. respondentów.
Chodzi o zmianę zasad wprowadzonych rozporządzeniem, aby lekarz pierwszego kontaktu nie mógł, poza kilkoma sytuacjami, narzucić wizyty w formie teleporady.
Standardy teleporad w POZ
3 na 10 badanych znalazło się jednak w sytuacji, w której ich prośba o bezpośrednią wizytę u lekarza POZ została odrzucona i zaoferowano w zamian możliwość odbycia konsultacji telefonicznej z lekarzem . Niemal połowa z tej grupy respondentów przyznała, że powodem odmowy odbycia konsultacji bezpośredniej było uznanie przez osobę rejestrującą ich sytuacji zdrowotnej jako niewymagającej bezpośredniej konsultacji.
- Należy zastanowić się jak śledzić tego typu sytuacje w przyszłości, aby zapobiegać nieuzasadnionym teleporadom w miejsce koniecznych wizyt w gabinecie lekarskim. Należy także wskazać pacjentom sposób na weryfikację decyzji rejestracji odmawiającej porady kontaktowej i proponowanie w jej miejsce teleporady - komentuje profesor Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Badanym, którzy od początku pandemii skorzystali z teleporady (74 proc. badanych) zadano dodatkowe pytania.
Ponad 4/5 badanych przyznało, że w czasie teleporady mieli oni możliwość szczegółowego przekazania informacji o swoim zdrowiu i objawach, które ich niepokoją (83,2 proc.)
Więcej niż 1/3 respondentów wskazała, że w czasie teleporady lekarz sam zaproponował odbycie wizyty bezpośredniej w celu przeprowadzenia badania (34,1 proc.).
Magdalena Kołodziej z Fundacji MY PACJENCI uważa, że "jest to pozytywny trend, wskazujący, że zarówno lekarze, jak i pacjenci „uczą się”, doskonalą się w wykorzystaniu teleporady, natomiast nie może to oznaczać braku możliwości wyboru przez pacjenta formy wizyty, szczególnie, że respondenci wyraźnie wskazali sytuacje, w których wizyta tradycyjna jest oczekiwana.
Kiedy wizyta bezpośrednia?
Respondenci wskazali na sytuacje, w których ważny jest dostęp do wizyty bezpośredniej u lekarza, zamiast teleporady.
Najwyższą średnią ocen (skala od 1 – najmniej ważne do 6 - najważniejsze) uzyskała: konsultacja nowych objawów – 5,0, ogólna ocena stanu zdrowia w związku z chorobami współistniejącymi – 4,9, planowa konsultacja – 4,3, a za najmniej istotny powód zmiany teleporady na wizytę bezpośrednią uznano uzyskanie recepty – 2,5.
Zdaniem Profesora Bolesława Samolińskiego, "wyniki wskazują na wysoki poziom świadomości i poprawnego stosunku do teleporad ze strony badanych respondentów".
W maju dostęp do świadczeń się poprawił
To maj był miesiącem najczęściej wskazywanym przez respondentów jako miesiąc, w którym odczuli poprawę w dostępie do systemu. Jednocześnie kluczowe jest to, że poprawę obserwuje zdecydowana mniejszość pytanych.
Jeżeli chodzi o zakresy, to w POZ poprawę odnotowała ponad 1/5 badanych (22,1 proc.), a pozostałe 77,9 proc. badanych jej nie zauważyło. W przypadku AOS – co szósty badany (16,7 proc.) odnotował poprawę w dostępie do konsultacji lekarzy specjalistów, a poprawy nie zaobserwowało 83,3 proc. respondentów. Zaś jeżeli chodzi o diagnostykę i badania - co szósty badany (15,8 proc.) odnotował poprawę w dostępie do diagnostyki i badań, a pozostałe 84,2 proc. - takiej poprawy nie zaobserwowało.
Ograniczony dostęp a stan zdrowia
Istotna jest też opinia części Polaków, że ich stan zdrowia pogorszył się z powodu braku dostępu do opieki zdrowotnej. Takie odczucia wskazało ponad 8,3 proc. respondentów. To całkiem sporo odnosząc to do ogółu Polaków.
68 proc. badanych uznało, że brak dostępu do opieki nie wpłynął na pogorszenie się ich stanu zdrowia, a co czwarty badany (23,7 proc.) nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi
Zwracał na to uwagę komentując wyniki badań prof. Bolesława Samoliński. - Biorąc pod uwagę iż była to populacja losowo dobranych Polaków, w przedziale wiekowym od 19 rż, i znaczna część tych respondentów nie zgłaszała potrzeby korzystania z ochrony zdrowia ze względu na dobre samopoczucie (ok. 90 proc.), podany odsetek wskazujący pogorszenie stanu zdrowia należy uznać za bardzo wysoki - mówił.
System covidocentryczny nie sprawdza się
Jak dodał, "na podstawie tej analizy nasuwa się wniosek na przyszłość, aby planując organizację ochrony zdrowia w zagrożeniu kolejnych wzrostów zachorowań z powodu epidemii chorób zakaźnych, szczególnie COIVID-19, tak przeorganizować system, aby
w sposób niezmieniony był do dyspozycji osób wymagających opieki zdrowotnej nie tylko z powodu zakażenia SARS-CoV-2".
Według niego, odsetek 8,3 proc. osób, które twierdzą, że ich stan zdrowia się pogorszył w zestawieniu z danymi o nadmiarowych zgonach oznacza, że system w okresie covidu miał covidocentryczny charakter, co prowadziło do tego, że wszystkie negatywne zjawiska występowały z dużym natężeniem.
Także prof. Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii GUMed, ocenia, że raport potwierdza, iż pandemia w dużym stopniu zakłóciła funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia w Polsce. - W niektórych dziedzinach, np. w onkologii, niesie to za sobą nieodwracalne skutki. Znalazło to odzwierciedlenie w znacznie wyższej ogólnej umieralności Polaków w 2020 roku, tylko częściowo spowodowanej bezpośrednio zgonami z powodu COVID-19 - podkreśla.
Badanie przeprowadzone zostało na grupie 1000 respondentów w wieku 18 lat wzwyż w lipcu 2021r. Badanie było reprezentatywne ze względu na płeć, wiek oraz województwo. Badanie zostało przeprowadzone za pośrednictwem metod badawczych CATI oraz CAWI – z wykorzystaniem panelu badawczego Badanie Opinii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!