Reklama

"Ta ignorancja i obojętność spowodowały, że mam paraliż po jednej stronie twarzy (...) ale cieszę się, że żyję"

Polityka Zdrowotna
11/09/2024 09:00

Epilepsja, to jedna z chorób, która wciąż budzi lęk. Co więcej wciąż żywy jest mit, według którego padaczka dotyczy osób uzależnionych od alkoholu. Stygmatyzacja, obojętność i ignorancja mogą kosztować zdrowie, a niekiedy i życie. Warto znać podstawy pierwszej pomocy, aby reagować w sytuacji, gdy na ulicy, w sklepie, czy w pracy jesteśmy świadkami napadu epileptycznego. Nie ma profilaktyki przed epilepsją, to kiedyś może spotkać także kogoś z naszych bliskich.

Anna Alicja Lisowska, założycielka i prezeska Fundacji EPI-Bohater, podczas konferencji otwierającej kampanię “Wyprostuj Spojrzenie” zaapelowała, aby przechodzić kursy pierwszej pomocy, aby edukować się w zakresie udzielania pomocy, która może uratować komuś życie. 

Obojętność jest groźna

Ten apel oparła na swoim własnym doświadczeniu. Gdy wracała do domu po pracy, będąc w okolicach warszawskiej “patelni” dostała ataku epileptycznego.

Nagle dostaje napadu, wiadomo, jak są drgawki to uderzanie głową o płytę chodnika. Bardzo długo nie zatrzymał się nikt, były ponoć jakieś podejrzenia, jak później powiedział mi ratownik, że „jestem pod wpływem alkoholu, pewnie jestem mieszkanką Dworca Centralnego”. Dopóki nie przychodziła w pewnym momencie jakaś pani, która stwierdziła, że wyglądam za dobrze, jak na osobę pod wpływem alkoholu albo mieszkająca na Dworcu Centralnym - mówiła Anna Alicja Lisowska,  z Fundacji EPI-Bohater.

Reklama

Spośród kilku osób jedynie jedna pani zatrzymała się, aby pomóc. 

Tak naprawdę zawdzięczam jej życie. Ta ignorancja i obojętność spowodowały, że mam paraliż po jednej stronie twarzy i mam opadającą wargę. Ale cieszę się z tego, że przeżyłam. Gdyby nie to że ta pani się zatrzymała i nie udzieliła mi pomocy, mnie by z Państwem  tu teraz nie było. W związku z tym bardzo zachęcam do tego żeby zapisać na taki kurs pierwszej pomocy pierwszej pomocy.

Zobacz także:

Napad padaczkowy - pierwsza pomoc

Co robić, gdy jesteś świadkiem ataku padaczkowego? Podczas napadu padaczki w miejscu publicznym, istnieje kilka kluczowych zasad, które warto przestrzegać:

Reklama

Zachowaj spokój 

– Nie panikuj. Napad padaczki często wygląda groźnie, ale większość z nich kończy się samoistnie w ciągu kilku minut.

Nie wkładaj nic do ust chorego

 – Istnieje mit, że należy coś wsadzić do ust osoby mającej napad, aby nie doszło do połknięcia języka. To błędne przekonanie, które może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Zabezpiecz głowę

 – Jeśli osoba upadnie, zadbaj, aby jej głowa była chroniona przed uderzeniem. Możesz podłożyć coś miękkiego pod głowę.

Ułóż osobę w pozycji bezpiecznej na boku

Reklama

 – Po zakończeniu napadu, połóż chorego na boku w pozycji bocznej ustalonej (paszcza skierowana do ziemi, a ciało lekko uniesione), aby zapobiec aspiracji wymiocin lub śliny.

Nie przytrzymuj siłą 

 Nie próbuj siłą powstrzymać drgawek ani przemieszczenia ciała osoby w trakcie napadu.

Obserwuj czas trwania napadu

Jeśli napad trwa dłużej niż 5 minut, lub jeśli wystąpią kolejne napady bez odzyskania pełnej świadomości między nimi (status padaczkowy), natychmiast wezwij pogotowie.

Pomoc po napadzie

Gdy osoba odzyska przytomność, zapytaj ją, czy wie, co się stało.

Reklama

Napad epileptyczny (padaczkowy) - kiedy wezwać pogotowie?

Jeśli napad trwa dłużej niż 5 minut.

Jeśli osoba ma kolejny napad bez odzyskania przytomności.

Jeśli jest to pierwszy napad lub nie wiadomo, czy osoba cierpi na padaczkę.

Więcej informacji na temat kampanii.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/09/2024 12:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości