Choć poziom ogólnego zadłużenia szpitali powiatowych do końca września 2023 roku przekroczył próg 14 mld zł, to analitycy zwracają uwagę nie na samą kwotę, lecz dynamikę wzrostu liczby niespłacalnych zobowiązań w terminie.
Do końca marca jednostki i szpitale miały obowiązek sporządzenia sprawozdań finansowych i ksiąg rachunkowych za rok 2023, także ostateczne dane i wyliczenia poziomu zadłużenia szpitali powiatowych mają być gotowa do końca czerwca - poinformowali przedstawiciele resortu zdrowiu w Sejmie. Obecnie resort zdrowia publikuje zweryfikowane dane na stan do końca września 2023 roku.
Łącznie zadłużenie szpitali samorządowych na koniec trzeciego kwartału 2023 roku wynosiło 14,37 mld zł. Natomiast ich zobowiązania wymagalne (zobowiązania, których termin płatności minął) wynosiły 1,834 mld zł - poinformował Rafał Główczyński zastępca dyrektora Departamentu Nadzoru i Kontroli w Ministerstwie Zdrowia.
Reklama
W publicznym systemie ochrony zdrowia funkcjonuje 351 szpitali powiatowych (Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej z oddziałami szpitalnymi). Szpitale samorządowe stanowią około 84% wszystkich szpitali działających w formie SPZOZ. Z czego:
Jak wskazywali w trakcie dyskusji w Sejmie eksperci, bardziej od poziomu zobowiązań szpitali, przykuwa uwagę dynamika wzrostu zobowiązań wymagalnych rok do roku. Spośród skontrolowanych przez Fundusz blisko 190 szpitali powiatowych, wzrost wymagalnych zobowiązań rok do roku wynosi 17% i jest ona wyższa od dynamiki rosnących zobowiązań ogółem (11%).
- Mamy do czynienia z rosnącą liczbą zobowiązań i jeszcze szybszą liczbą zobowiązań, których szpitale nie są w stanie zapłacić w terminie płatności - mówili eksperci.
I o ile, szpitale starają się wywiązywać z zobowiązań dla dostawców sprzętów, leków czy usług, to NFZ zauważa szczególnie narastające zobowiązania w obszarach tj.: płatności do ZUS (roczna dynamika wzrostu zadłużenia 59%), płatności PFRON (151%), dostawcy energii, gazu i wody (56%).
- Obawiamy się, że będziemy mieli do czynienia z jeszcze pogorszą sytuacją, choćby z tytułu np. ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników w sektorze ochrony zdrowia, która uruchomi kolejną falą podwyżek, a szpitale nie wiedzą w jaki sposób nastąpi waloryzacja podwyżek co powoduje, że negocjacje z pracownikami odbywają się w ciemno. Bez odpowiedniej waloryzacji za rok możemy mieć do czynienia ze wzrostem ogólnego poziomu zobowiązań, w tym wymagalnych - mówił jeden z ekspertów Narodowego Funduszu Zdrowia.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze