Coraz więcej szpitali w Polsce oczekuje od pacjentów, że na planowy pobyt przyniosą ze sobą nie tylko piżamę czy ręcznik, ale także... własne sztućce. Sprawa wywołała sprzeciw Rzecznika Praw Obywatelskich, który wystąpił w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia. RPO przypomina, że zapewnienie podstawowych warunków pobytu, w tym możliwości spożycia posiłku w godnych warunkach, to obowiązek każdej placówki medycznej.
Dla wielu pacjentów planowy pobyt w szpitalu zaczyna się nie od konsultacji medycznej, a... pakowania domowego wyposażenia. W Radomskim Centrum Onkologii na liście rzeczy do zabrania obok piżamy, kosmetyków i kapci znalazły się też: sztućce, talerz i kubek. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu również sugeruje, by – o ile to możliwe – pacjent miał ze sobą własne sztućce.
Praktyka ta budzi rosnące kontrowersje. W opinii wielu chorych szpital nie powinien przerzucać odpowiedzialności za zapewnienie podstawowych akcesoriów na pacjentów. Do sprawy postanowił odnieść się Rzecznik Praw Obywatelskich.
Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO, skierował oficjalne pismo do Macieja Karaszewskiego, dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia. Podkreślił w nim, że zgodnie z art. 5 pkt 38 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wyżywienie w szpitalu stanowi świadczenie towarzyszące i musi być zapewnione przez placówkę.
- O skuteczności leczenia pacjentów w szpitalach decyduje nie tylko właściwie prowadzony proces leczniczy, ale także prawidłowe żywienie. Dlatego niezbędne jest, aby szpital - podmiot leczniczy wykonujący działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne - każdorazowo zapewniał pacjentom odpowiednie warunki pobytu, w tym możliwość spożywania posiłków z poszanowaniem godności pacjenta - pisze w piśmie do resortu zdrowia Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura RPO.
Reklama
Wymóg przynoszenia własnych sztućców, talerzy czy kubków to nie tylko problem praktyczny, ale też symboliczny. Sugeruje, że szpital nie jest w stanie zapewnić elementarnych warunków pobytu, mimo że finansowany jest ze środków publicznych. Dla wielu pacjentów – zwłaszcza seniorów czy osób z mniejszych miejscowości – to nie tylko wstydliwy obowiązek, ale i dodatkowe obciążenie organizacyjne.
Szpitale bronią się argumentami o kosztach i logistyce. Niektóre twierdzą, że to rozwiązanie „dla wygody pacjentów” – by każdy mógł korzystać z własnych, znanych akcesoriów. Tyle że w systemie ochrony zdrowia to nie pacjent ma dostosować się do warunków, lecz placówka do pacjenta.
Na razie resort zdrowia nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie. Wystąpienie Rzecznika może jednak zapoczątkować szerszą dyskusję o warunkach pobytu pacjentów w szpitalach i realnym standardzie opieki.
Czy łyżka i widelec to luksus, na który nie stać publiczną służbę zdrowia?
Czy chory ma prawo liczyć na godne traktowanie bez konieczności przynoszenia własnego talerza?
Na te pytania Ministerstwo będzie musiało w końcu odpowiedzieć – nie tylko Rzecznikowi, ale przede wszystkim pacjentom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze