Szpital „Zdroje” na miesiąc otrzymał tomograf śródoperacyjny, niezbędny do przeprowadzania skomplikowanych zabiegów. O placówce zrobiło się głośno kilka tygodni temu, gdy okazało się, że dotychczas używany sprzęt się zepsuł, a szpital nie ma pieniędzy na jego naprawę. Zakup nowego aparatu zadeklarowała już Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Zaczęło się od historii 10-letniej Sary, która na operację stabilizacji kręgów szyjnych czeka już ponad rok.
Czuję po prostu złość, że jedyny szpital w Polsce, który podjął się tak trudnej i skomplikowanej operacji u Sary, czy też u innych dzieci, nie ma odpowiedniego sprzętu, żeby wykonać ją dzisiaj – mówiła w TVN24 Angelika Szymusiak, matka Sary.
Sprawa jest poważna, ponieważ rzadka wada kręgosłupa Sary prowadzi do paraliżu.
Problemem był tomograf w szczecińskim szpitalu „Zdroje”. Kilka tygodni temu, przy okazji nagłośnienia przypadku Sary, wyszło na jaw, że placówka ma zepsuty sprzęt i nie ma pieniędzy na jego naprawę.
O tym, że dotychczasowy tomograf należący do szpitala nie nadaje się do naprawy, władze placówki dowiedziały się w połowie stycznia ubiegłego roku. Jak zapewniał dyrektor, już na początku lutego szpital zwrócił się o pomoc do różnych instytucji, w tym do jedynego producenta tego sprzętu – firmy Medtronic. Wówczas wypożyczyła ona tomograf śródoperacyjny na okres od 13 maja do 9 lipca.
Ministerstwo nie pomoże
Jeszcze w listopadzie do Ministra Zdrowia oraz Ministra Sprawiedliwości interpelację skierowała grupa posłów (m.in. Iwona Ewa Arent, Czesław Hoc i Michał Moskal), pytając, czy rząd może sfinansować zakup nowego tomografu.
„Przypominam, że tomografy tego typu służą nie tylko chorym dzieciom, ale również ofiarom przestępstw, w tym ofiarom wypadków drogowych, pobić i innych brutalnych aktów przemocy. Diagnostyka obrazowa na najwyższym poziomie to nie tylko kwestia zdrowia, ale również sprawiedliwości i skutecznego ścigania przestępstw” – pisali politycy.
Wskazywali także, że środki na zakup sprzętu mogłyby pochodzić z Funduszu Sprawiedliwości.
Wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk tłumaczyła jednak, że jej resort nie ma możliwości dofinansowania ze środków krajowych, w trybie pozakonkursowym, inwestycji realizowanych przez jednostki, dla których minister zdrowia lub uczelnia medyczna nie jest organem tworzącym. A taką jednostką jest Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Zdroje” w Szczecinie.
Teraz jednak pojawiły się dobre wiadomości. Szpital otrzyma na miesiąc tomograf śródoperacyjny.
Na zabieg z wykorzystaniem tego sprzętu czeka siedmioro dzieci, których rodzice w ubiegłym roku rozpoczęli publiczną zbiórkę na zakup nowoczesnego tomografu. Chcieli zebrać 3,5 mln zł. Urządzenie na miesiąc wypożyczyła firma Medtronic.
Cieszymy się bardzo, że udało się wypożyczyć ten sprzęt po licznych i trudnych staraniach. Mamy go na miesiąc. Wszystkie dzieci, które czekały w kolejce, są już rozpisane na zabiegi operacyjne. Zostaną one wykonane w tym czasie. Wygląda na to, że ta historia zakończy się happy endem – informuje rzeczniczka prasowa Samodzielnego Publicznego Specjalistycznego ZOZ „Zdroje” w Szczecinie Katarzyna Stróżyk.
Reklama
Zakup nowego sprzętu dla szpitala zadeklarowała także Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Mamy sygnał z WOŚP, że tomograf jest już zakupiony w postępowaniu przetargowym. Natomiast wszystkie postępowania przetargowe mają to do siebie, że lubią trwać. Dlatego nie spodziewamy się tego tomografu wcześniej niż w kwietniu, maju, a może nawet w czerwcu – dodała Stróżyk.
Szpital „Zdroje” w Szczecinie jest największym szpitalem dziecięcym w regionie. Dysponuje ponad 700 łóżkami. Każdego roku udziela pomocy około 28 tys. pacjentów na oddziałach oraz około 160 tys. w poradniach. Przeprowadzane są tam m.in. operacje neurochirurgiczne. Z powodu awarii tomografu część zabiegów została wstrzymana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze