Reklama

Szpital „sprzedaje” pracowników za maszyny? Wrocławski USK idzie w outsourcing, personel alarmuje: „Nie jesteśmy robotami!”

Wrocławski Uniwersytecki Szpital Kliniczny przy ul. Borowskiej – jeden z największych w Polsce – szykuje radykalne zmiany. Salowe, noszowi i kierowcy mają zostać przejęci przez firmę zewnętrzną. Szpital mówi o efektywności. Pracownicy – o braku szacunku i lęku o przyszłość.Czy na outsourcingu da się zbudować troskę o pacjenta?

Zmiana bez pytania o zgodę

Władze USK planują zlecić firmie zewnętrznej zadania takie jak utrzymanie czystości, transport wewnętrzny czy pomoc w opiece nad pacjentem. Dotąd wykonywał je personel etatowy. Choć zapewniono, że nikt nie straci pracy, a warunki zatrudnienia nie ulegną pogorszeniu – pracownicy nie kryją niepokoju.

Poczuliśmy się jak towar. Nikt nie zapytał, co o tym sądzimy. Usłyszeliśmy, że mamy się cieszyć, że nas w ogóle informują – mówi jedna z salowych. – Władze szpitala tłumaczą to inwestycją w „super maszyny”. Tylko dlaczego sami nie możemy ich dostać?

Reklama

Kto zadba o pacjentów, gdy zniknie zespół pomocniczy?

Outsourcing często oznacza oszczędności dla placówki. Ale w szpitalu, gdzie bezpieczeństwo pacjenta zależy od współpracy całego zespołu, takie zmiany mogą mieć dużo dalej idące konsekwencje.

– Salowa to nie tylko osoba od sprzątania. To ktoś, kto zna oddział, pacjentów, procedury. Pracujemy ramię w ramię z pielęgniarkami i lekarzami. Zastąpienie nas kimś z zewnątrz, z minimalnym przeszkoleniem, może odbić się na chorych – ostrzega inna pracownica.

Szpital uspokaja: zakres obowiązków się zmieni, ale nikt nie straci pracy. Według relacji pracowników padły jednak konkretne zapowiedzi: salowe mają zostać sprzątaczkami, bez prawa do wykonywania czynności związanych z pacjentem, jak np. ścielenie łóżek. Ich obecne obowiązki miałyby spaść na opiekunki medyczne i pielęgniarki.

Reklama

„Pracujemy świątek, piątek – nie dla maszyn, tylko dla ludzi”

Personel ma poczucie, że decyzja zapadła bez konsultacji. Spotkanie z dyrekcją, które miało rozwiać wątpliwości, tylko zaogniło sytuację.

– To była awantura. Mówili, że outsourcing to nowoczesność, a maszyny będą lepsze od ludzi. Młodszy noszowy powiedział wprost, że sprzedali nas za sprzęt – relacjonuje jedna z uczestniczek.

Na co dzień ci ludzie – niewidoczni w strukturze – dźwigają realny ciężar funkcjonowania oddziałów. W weekendy jedna salowa sprząta kilkanaście sal i łazienek, rozdaje posiłki, sprząta po nich, obsługuje dwie sale zabiegowe.

Reklama

– I teraz jeszcze ktoś twierdzi, że nas można „zoptymalizować”? – pytają z goryczą.

Władze szpitala: to inwestycja w jakość

Tomasz Król, rzecznik prasowy USK, przekonuje, że outsourcing pozwoli skoncentrować się na leczeniu, szczególnie w obszarach kluczowych jak onkologia czy hematologia.

– Nowoczesne firmy dysponują sprzętem i doświadczeniem, które przełożą się na lepszą jakość usług pomocniczych – mówi.

Według niego, podobne rozwiązania działają w innych nowoczesnych szpitalach i sprawdzają się. Nie podał jednak, ilu pracowników dotknie zmiana. Wiadomo, że sam oddział przy ul. Borowskiej dysponuje ponad 1500 łóżkami.

Reklama

Pacjent na końcu „optymalizacji”?

Nie chodzi tylko o kontrakt czy zakres obowiązków. Pracownicy podkreślają, że największym problemem jest brak szacunku. Czują się pominięci, zepchnięci na margines, jakby byli przeszkodą w drodze do „efektywności”.

– Nikt nas nie zapytał, nikt nas nie wysłuchał. Chcą nas wyprowadzić drzwiami technicznymi, bez pożegnania – mówią.

Outsourcing usług pomocniczych to zjawisko znane – i czasem skuteczne. Ale szpital to nie fabryka. Maszyna nie zastąpi człowieka, który podnosi pacjenta z łóżka, wysłucha, zauważy niepokojące objawy, pomoże bez słów.

Reklama

Jeśli zmiany w personelu pomocniczym odbiją się na zespole pielęgniarskim, który i tak już jest przeciążony – to właśnie pacjent zapłaci najwyższą cenę.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: msn.pl Aktualizacja: 08/07/2025 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości