Reklama

Szpiczak - wyzwaniem wzrost wczesnej wykrywalności i nowoczesne terapie

Polityka Zdrowotna
06/06/2018 13:05

Zwiększenie wczesnej wykrywalności oraz stosowanie nowoczesnych terapii, to wyzwania, dzięki którym szpiczaka można przekształcić z choroby śmiertelnej w przewlekłą - przekonuje Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe-razem lepiej.

Kupiecka zwraca uwagę, że ostatnio debata publiczna o szpiczaku plazmocytowym, była prowadzona w sposób absolutnie jednowymiarowy, a uwagę ściągnięto na jedną cząsteczkę lekową będącą w procesie refundacji. - Optyka sporu została postawiona na ostrzu noża. Wplątano w niego zarówno decydentów, pacjentów jak i przedstawicieli świata nauki - wybitnych lekarzy, którzy nas leczą.

Tymczasem, zapomniano o realnych potrzebach pacjentów i wyzwaniach jakie niesie za sobą diagnozowanie i leczenie tej choroby - uważa Kupiecka.

Reklama

 

Choroba trudna do wykrycia

Jak przypomina, szpiczak mnogi jest najczęściej występującym nowotworem krwi. Jest złośliwy i nieuleczalny. Chorują na niego głównie osoby powyżej 65 roku życia. Jest to choroba trudna do wykrycia.

Objawy są niespecyficzne i dlatego ciężko je zidentyfikować. Tymi objawami są: zmęczenie, bóle kostne czy różnego rodzaju infekcje. Pacjent źle zdiagnozowany chodzi od lekarza do lekarza często udając się na wizyty do różnych specjalistów.

Jak podkreśla Kupiecka, reumatolog, internista czy nefrolog to lekarze, których można spotkać na swojej drodze jeżeli ma się niezdiagnozowanego szpiczaka. Do hematologa pacjenci trafiają często zbyt późno.

Reklama

- A przecież tak jak w przypadku innych chorób nowotworowych w szpiczaku plazmocytowym równie ważne są: szybka diagnostyka, monitorowanie oraz odpowiednie leczenie wdrożone w odpowiednim czasie. Nowoczesne leczenie oraz wcześniejsza wykrywalność mają szansę przekształcić tą chorobę ze śmiertelnej w przewlekłą - przekonuje Kupiecka.



Wczesna wykrywalność kluczowym wyzwaniem

Jak ocenia Kupiecka, zwiększenie wczesnej wykrywalność to jedno z kluczowych wyzwań. Ważną rolę pełni tu lekarz POZ. Nie tylko zna on swojego pacjenta ale jest w stanie stwierdzić, czy pojawiające się objawy są odstępstwem od normy.
- Przede wszystkim może skierować pacjenta na badania rtg kości czy zbadać poziom kreatyniny i OB, których wyniki poza normą mogą dać czerwone światło i sygnał, że warto pacjenta wysłać do hematologa - podkreśla szefowa fundacji.

Reklama



Potrzebne nowoczesne leczenie

Jak wskazuje, kolejnym wyzwaniem są nowoczesne terapie i przypomina, że w ostatnich 10 latach zarejestrowano trzy nowoczesne leki, które zdecydowanie wydłużają życie pacjentów. -Jeszcze 20 lat temu średnie przeżycie pacjentów ze szpiczakiem wynosiło 3 lata. Dziś szacuje się na 6-7 lat. Zastosowanie leków nowej generacji może wydłużyć życie pacjentów nawet powyżej 10 lat. Według specjalistów, chorzy na szpiczaka plazmocytowego mają w Polsce jeden z gorszych dostępów do nowoczesnego leczenia. Warto ten stan poprawić - mówi Kupiecka.

Szefowa fundacji zwraca też uwagę, że istotne jest również zapewnienie komfortu pracy lekarzom. Chodzi o zwiększenie liczby łóżek na oddziałach hematologicznych czy wyceny świadczeń.

Reklama

- Szpiczak plazmocytowy nie jest częstym nowotworem. Liczba specjalistycznych ośrodków i lekarzy zajmujących się jego leczeniem jest ograniczona. Dlatego, system ochrony zdrowia powinien zapewnić pacjentom szeroki dostęp do szybkiej diagnostyki oraz możliwie najskuteczniejszych metod leczenia, które wydłużą życie i pozwolą je przeżyć w lepszej jakości. Bardzo na to liczymy – my pacjenci - mówi Kupiecka.

AK

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości