Niejedna kobieta po szczepieniu przeciwko COVID-19 zauważyła przesunięcie w swoim cyklu menstruacyjnym. Międzynarodowa Federacja Ginekologii i Położnictwa (FIGO) zbadała, czy faktycznie istnieje związek między długością cyklu miesiączkowego a szczepieniem.
FIGO przeprowadziła badania na grupie prawie 4 tys. kobiet ze Stanów Zjednoczonych w wieku od 18 do 45 lat, które przeszły co najmniej 3 pełne cykle po ciąży lub po zastosowaniu antykoncepcji hormonalnej. Wybrana grupa badawcza miała regularne, normalnej długości cykle, czyli takie od 24 do 38 dni. Większość kobiet była zaszczepiona - 2403 osoby. Ponad połowa badanych (55 proc.) otrzymała szczepionkę firmy Pfizer, 33 proc. Moderny, a 7 proc. J&J. Dla pełnego obrazu badania wydzielono niezaszczepioną grupę kontrolną - 1556 kobiet.
Nie ma powodu do niepokoju
Wyniki badań wykazały, że kobiety nie mają się czym niepokoić. Szczepienia rzeczywiście w niewielkim stopniu wpływają na długość cyklu menstruacyjnego, ale nie na długość samej miesiączki. Najczęściej obserwowano przesunięcia cyklu w granicach wydłużenia go o 1 dzień po przyjęciu pierwszej dawki i o 2 dni po przyjęciu drugiej dawki. Średni wzrost długości cyklu występował częściej u kobiet zaszczepionych szczepionkami mRNA. Zmiany te, niezależnie od tego, jakiego producenta szczepionkę badane przyjęły, były tymczasowe, a cykl wracał do normalnej długości po kilku miesiącach.
Warto podkreślić, że odchylenia w długości cyklu do 8 dni są normalne i nie należy się nimi przejmować. Wynikają one z wielu czynników, np. ze stresu, zmiany diety, zaburzeń snu, choroby. Około 10% badanych doświadczyło takich przesunięć, jednak po dwóch cyklach od szczepienia ich długość uregulowała się.
Wyniki badań FIGO to kolejny przykład na to, że szczepionki są bezpieczne i warto je przyjmować. Nie wpływają one na płodność, nie powodują zmian prenatalnych ani nie stanowią zagrożenia dla zdrowego rozwoju ciąży.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!