Reklama

Szczepienia w Rzeszowie: sygnały o nieprawidłowościach wyjaśni NFZ

Polityka Zdrowotna
06/04/2021 13:53

- Poprosimy o wyjaśnienia podmiot z Rzeszowa prowadzący szczepienia, jak również wszystkie inne podmioty, w których działaniu dostrzegamy jakieś uchybienia - zapowiedział we wtorek p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak informując, że mieliśmy do czynienia z "sygnałem, że dochodzi do szeregu nieprawidłowości" w procesie szczepień w okresie świątecznym. Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk, apelował o niewykorzystywanie pandemii do prowadzenia bieżącej rozgrywki politycznej. 

Chodzi o doniesienia polityków opozycji o tym, że w Rzeszowie, gdzie na 9 maja planowane są wybory prezydenta miasta, zaszczepiono już znaczny odsetek mieszkańców, a odsetek znacznie przekracza średnią dla 20 największych miast w Polsce. Część polityków opozycji sugerowała, że duża liczba szczepień w Rzeszowie może mieć związek właśnie z wyborami prezydenta tego miasta. Pojawiały się też informacje, że w piątek w Rzeszowie mógł szczepić się każdy chętny bez wcześniejszej rejestracji. Według mediów, w piątek na stronie Centrum Medycznego Medyk z Rzeszowa, które ma wiele punktów szczepień na terenie całego Podkarpacia, pojawił się komunikat, w którym poinformowano, że w tym dniu i w sobotę osoby 55+ będą mogły zaszczepić się bez rejestracji.

Podczas poniedziałkowej konferencji p.o. prezesa NFZ Filip Nowak podkreślił, że "już w tym świątecznym okresie wspólnie z Centrum e-zdrowie zbadaliśmy populację, która była szczepiona, i spróbowaliśmy wyodrębnić te osoby, które być może ze względu na wiek nie powinny być zaszczepione". Przypomniał jednocześnie, że wiek nie jest jedynym kryterium przy szczepieniach, a może to być też przynależność np. do grupy zero czy bycie funkcjonariuszem służb mundurowych. Wskazał, że przepisy regulujące kolejność szczepień gwarantują szczepienie "odpowiednim grupom wiekowym i osobom, które uzyskały odpowiednie skierowanie".

Reklama

- Natomiast istnieje taka możliwość - i to właśnie sprawdzamy w ramach postępowania wyjaśniającego - czy nie były wśród tych osób zaszczepionych bez skierowania osoby, które właśnie tego skierowania na dziś nie posiadały, ale jednak były uprawnione do tego, żeby uzyskać szczepienie właśnie w tym terminie, w którym były szczepione - powiedział.

Dodał, że "istnieje spore podejrzenie", że wśród osób, którym podano szczepionkę przeciw COVID-19, znalazły się takie, które być może nie były uprawnione w tym momencie do zaszczepienia.

Reklama

- Najistotniejsze są wyjaśnienia, o które poprosimy zarówno ten podmiot z Rzeszowa, jak i wszystkie inne podmioty, w których dostrzegamy jakieś uchybienia w działaniu - mówił F. Nowak.

- Najważniejszym celem prowadzenia tych rozmów, wyjaśnień czy sprawdzenia uchybień jest wypracowanie praktyki, która zagwarantuje płynność prowadzenia procesu szczepień jak i zagwarantuje mieszkańcom naszego kraju, którzy są najbardziej narażenia na powikłania Covid-19, zaszczepienie w pierwszej kolejności - dodał. Dodał, że chodzi przede wszystkim o osoby starsze.

Reklama

F.Nowak pytany o ewentualne sankcje za nieprawidłowości wyjaśnił, że Narodowy Fundusz Zdrowia "ma możliwość wyciągnięcia jakichś sankcji wobec tego punktu szczepień". -Myślimy przede wszystkim o tym, żeby w pierwszej kolejności nie zapłacić za to podanie szczepionki temu nieuprawnionemu - mówił wskazując, że ewentualne dalsze konsekwencje są uzależnione od wielu czynników, m.in. od skali zjawiska i powtarzalności tych zdarzeń.

Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk zaapelował, by "nie wykorzystywać pandemii do prowadzenia bieżącej rozgrywki politycznej". Jak podkreślał, pojawiające się w weekend informacje, że w Rzeszowie szczególnie duży procent mieszkańców miasta już się zaszczepił i polityczne insynuacje, że Rzeszów i Podkarpacie są inaczej traktowane, i ma to związek z wyborami prezydenta w tym mieście, "to kłamstwa". Apelował o posługiwanie się sprawdzonymi danymi. Wskazał, że Podkarpacie plasuje się pod względem liczby zaszczepionych mieszkańców w środku listy z 17 proc. Dodał, że jest to średni wynik, bo są województwa gdzie zaszczepionych jest 15-16 proc. lub 18-19 proc., a Podkarpacie jest wśród wielu regionów, gdzie poziom szczepień wynosi 17 proc.

Reklama

Jak wyjaśniał, są miasta w Polsce, gdzie jest jeden główny podmiot realizujący szczepienia, który ma pod sobą kilkadziesiąt punktów, gdzie realizuje szczepienia w regionie. Ten główny podmiot prowadzi zamawianie szczepień i dystrybucję do swoich punktów. - Jeśli ktoś nie dochowa rzetelności, to może powiedzieć, że 42 proc. mieszkańców Rzeszowa zostało zaszczepionych, a to jest nieprawdą - wyjaśniał i dodał, że to nie jest odsetek mieszkańców danej miejscowości, którzy są zaszczepieni, ale odsetek tych, którzy zostali zaszczepieni przez różne punkty także poza miastem.

Reklama

Odniósł się też do pytania o doniesienia, że szczepionki jednodawkowe firmy Johnson trafiły lub trafią do Wałbrzycha. Jak wyjaśnił, szczepionki te - ponad 300 tys. sztuk -  mają trafić do Polski dopiero między 16-18 kwietnia, ale nie ma jeszcze informacji gdzie dokładnie trafią, więc nieprawdziwe są informacje, że trafią do Rzeszowa czy Wałbrzycha. Dodał, że w przypadku tych szczepionek, trwa jedynie dyskusja, aby trafiły do zespołów wyjazdowych, aby zracjonalizować ich pracę i szczepić jedną dawką pacjentów leżących w ich domach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości