Liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce, zgodnie z zapowiedziami GIS i lekarzy rodzinnych, wzrasta. Porozumienie Zielonogórskie wskazuje, że zachorowań będzie przebywać z uwagi na powrót dzieci do szkół i przedszkoli. Ponadto w Polsce brakuje szczepionek przeciwko COVID-19, dlatego też ekspercji organizacji ostrzegają przez ryzykiem wystąpienia kolejnej fali zakażeń.
– Obecnie nie ma możliwości zapisania się na szczepienia przeciw COVID-19 w poradniach POZ i aptekach – mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Jak tłumaczy, wynika to z braku dostępnych dawek nowych szczepionek. Jest to m.in. pokłosie decyzji poprzedniego kierownictwa resortu zdrowia, które zdecydowało się na odstąpienie od wspólnych europejskich zakupów preparatów przeciwko COVID-19. Wiemy jednak, że zmodyfikowane szczepionki powinny lada moment trafić do Polski, zgodnie ze słowami Izabeli Leszczyny.
- Finalizujemy te rozmowy. Myślę, że na początku października szczepionki z Łotwy będą - mówiła Izabela Leszczyna - mówiła pod koniec września na antenie TVP Info Ministra Zdrowia.
Przypomnijmy, że część preparatów Polska odkupiła od Łotwy, która z kolei otrzymała je w ramach procedury wspólnych europejskich zakupów. Kolejne partie szczepionek, kupione przez resort w ramach przetargu, zostaną dostarczone w dwóch turach - pierwsza 15 października i druga 30 października.
Porozumienie Zielonogórskie informuje, że codziennie raportowanych jest od 800 do 1200 nowych przypadków zakażeń. Najwięcej z nich w województwach mazowieckim, kujawsko-pomorskim i lubelskim. Jak jednak dodają lekarze rodzinni - rzeczywista liczba zachorowań może być jednak znaczenie wyższa, ponieważ wiele przypadków nie jest zgłaszanych.
– Wzrost liczby zachorowań, który rozpoczął się latem, może przybrać na sile w nadchodzących tygodniach, zwłaszcza teraz, kiedy dzieci wróciły do szkół. Już teraz obserwujemy przypadki wysokiej gorączki, osłabienia, kaszlu, duszności i bólów mięśni, a testy na COVID-19 nadal potwierdzają nasze diagnozy – podkreśla Małgorzata Stokowska-Wojda, lekarka POZ i ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Przypomnijmy, że ostatnia fala zachorowań, która powinna przypaść na okres wczesnojesienny, rozpoczęła się około 4-6 tygodni wcześniej niż w 2023 roku.
Eksperci z Porozumienia Zielonogórskiego wskazują, że o wzroście liczby zakażeń świadczy również rosnące zainteresowanie testami na COVID-19. W niektórych miejscach, jak dodają, zaczyna ich brakować. Lekarze przypominają, że rzeczywista liczba przypadków może być znacznie wyższa, ponieważ wiele osób nie wykonuje testów lub przechodzi infekcję bezobjawowo.
– Jesień może przynieść większy szczyt zachorowań. COVID-19 wciąż jest realnym zagrożeniem - podkreśla Małgorzata Stokowska-Wojda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co to leczyć gdy jest bezobjawowe?
to przyjmij jeazcze szpryce przypominającą to ci się poprawi.... hahahha baranów nie szkoda
Po co to leczyć gdy jest bezobjawowe?
to przyjmij jeazcze szpryce przypominającą to ci się poprawi.... hahahha baranów nie szkoda