Wczoraj rozpoczął się czwarty strajk młodych lekarzy w Wielkiej Brytanii. Jest on jednym z najbardziej dotkliwych z dotychczasowych dla brytyjskiej służby zdrowia, ponieważ odbywa się tuż po przerwie świątecznej. Tylko z jego powodu trzeba było odwołać ponad 5000 planowych operacji. Akcja strajkowa ma potrwać 48h.
Dotychczasowe akcje protestacyjne są odpowiedzią na propozycje zmian kontraktów dla młodych lekarzy w UK. Zmiany miałyby zajść zarówno w zakresie wynagrodzeń jak i czasu pracy.
Według młodych lekarzy proponowane podwyższenie płacy zasadniczej nie będzie mieć przełożenia na wzrost całkowitych zarobków. Jest tylko po to aby zrównoważyć straty wynikające z innych zmian w kontraktach. Zakładają one bowiem m.in. niższe wynagrodzenie za pracę wieczorami oraz w weekend.
Rząd brytyjski nie pochwalił przerw w pracy służby zdrowia jednocześnie nie podejmując dialogu ze strajkującymi. W przypadku dalszego braku porozumienia młodzi lekarze zapowiedzieli już kolejny strajk na 26 kwietnia. Wówczas po praz pierwszy odmówią pracy także przy nagłych interwencjach.
DK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!