Reklama

SOR to nie przychodnia. NFZ apeluje: „Pozwól na SOR-ze walczyć o życie”

Wojewódzki oddział NFZ w Opolu rusza z kampanią informacyjną, której celem jest uświadomienie pacjentom, że Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR) są miejscem przeznaczonym dla osób w stanie zagrożenia życia lub zdrowia – a nie na leczenie zwykłej gorączki czy przedłużającego się kaszlu. Według statystyk z 2024 roku, ponad trzy czwarte pacjentów trafiających na opolskie SOR-y nie potrzebowało pilnej pomocy medycznej.

SOR pod presją – dane mówią same za siebie

W 2024 roku udzielono 136 585 świadczeń zdrowotnych w SOR-ach w województwie opolskim. Z tego:

  • 80 proc. pacjentów przyszło na własną rękę, bez wezwania karetki,

  • 77,5 proc. zostało zakwalifikowanych jako przypadki najmniej pilne – tzw. zielone i niebieskie (czyli z czasem oczekiwania od 2 do 4 godzin).

To pokazuje ogromne obciążenie systemu i personelu, który powinien koncentrować się na przypadkach wymagających ratowania życia – mówi Barbara Pawlos, rzeczniczka opolskiego oddziału NFZ.

SOR to ostatnia deska ratunku, nie plan B

Szpitalne Oddziały Ratunkowe powstały, by pomagać osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, np. po wypadkach, zawałach, udarach, ciężkich urazach czy ostrych zatruciach. Nie są przeznaczone do:

Reklama
  • leczenia infekcji wirusowych,

  • wystawiania recept na leki przyjmowane stale,

  • konsultacji bez wyraźnego pogorszenia stanu zdrowia.

Mimo to, wielu pacjentów traktuje SOR jako alternatywę dla przychodni lub lekarza rodzinnego.

Co zamiast SOR-u? Dostępne formy pomocy

NFZ przypomina, że nie trzeba korzystać z SOR-u, by uzyskać szybką pomoc medyczną. Na terenie województwa opolskiego funkcjonuje:

  • 14 punktów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (NiŚOZ) – czynnych od 18:00 do 8:00 rano oraz przez całą dobę w weekendy i święta,

  • 13 izb przyjęć, które również przyjmują pacjentów, choć na innych zasadach niż SOR,

    Reklama
  • lekarze rodzinni (POZ) – do których warto zgłosić się w pierwszej kolejności przy standardowych dolegliwościach.

Wszystkie te placówki działają bez skierowania i bezpłatnie (dla osób ubezpieczonych).

Zostaw miejsce tym, którzy walczą o życie

SOR to nie przychodnia ani miejsce do omijania kolejek. Każdy pacjent z bólem głowy czy kaszlem, który nie jest nagły, może opóźnić pomoc dla kogoś po zawale – mówi rzeczniczka NFZ. – Dlatego uruchamiamy kampanię „Pozwól na SOR-ze walczyć o życie”, by przypomnieć pacjentom, że to miejsce powinno być zarezerwowane dla najcięższych przypadków.

Reklama

Kiedy NA PEWNO udać się na SOR?

  • objawy zawału serca (ból w klatce piersiowej, duszność),

  • objawy udaru (niedowład, bełkotliwa mowa, utrata przytomności),

  • poważne urazy (złamania, rany, krwotoki),

  • wypadki drogowe,

  • zatrucia chemiczne,

  • drgawki, utrata przytomności, ostry ból brzucha, duszność.

Kiedy NIE iść na SOR?

  • infekcje sezonowe, przeziębienie, grypa,

  • potrzeba recepty na leki przyjmowane przewlekle,

  • bóle głowy bez innych objawów neurologicznych,

  • kontrolne badania i konsultacje,

  • drobne skaleczenia czy otarcia.

Choć każdy przypadek może wydawać się ważny z perspektywy pacjenta, nie można zapominać, że lekarze na SOR-ze muszą codziennie podejmować decyzje o życiu i śmierci. Dlatego ważne jest, by z tej formy pomocy korzystać odpowiedzialnie – wtedy, kiedy naprawdę nie ma czasu do stracenia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości