Ostatniej doby zanotowano 510 noawych zakażeń. Oznacza to wzrost o ponad 30 proc. w stosunku do poprzedniego tygodnia. Widzimy, że ta epidenia po zwiększeniu naszej mobilności społecznej, przybrała na sile - mówił w czwartek (9 września) rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Jak mówił rzecznik MZ, wzrosty to logika tego, że "jesteśmy coraz częściej w pracy, na ulicach, nasza mobilność i liczba interakcji - wzrosła".
Dodał, że w okresie wakacjnym spędzaliśmy czas głównie na dworze, co w pewien sposób chroni przed możliwością zakażenia. Mniej osób było wówczas w komunikacji publicznej, w biurach, w zakładach pracy.
Teraz zaś liczba kontaktów międzyludzkich na ulicach miast i w wpracy, w komunikacji publicznej jest większa, stąd wzrost liczby zakażeń. - To naturalna kolej rzeczy, z którą musimy się liczyć - stwierdził W. Andrusiewicz.
Gdzie najwięcej nowych zakażeń?
Jak mówił, jeżeli nałożymy na to liczbę szczepień w poszczególnych regionach, to widzimy, że w ostatnich dniach najbardziej zakażają się mieszkańcy lubelszczyzny, podkarpacia i podlasia.
Pytany o to, kiedy ewentualnie zostaną wprowadzone obostrzenia, zapewnił, że "do 1 tys. zakażeń dziennie nie mówimy o wprowadzaniu jakichkolwiek obostrzeń".
Wskazał, że wprowadzanie obostrzeń będzie związane z liczbą zakażeń na 100 tys. mieszkańców, ale także z liczbą osób wyszczepionych w danym regionie, bo ma to wpływ na ewentualne zajmowanie łóżek szpitalnych przez chorych na COVID-19 w ciężkim stanie.
Rośnie poziom szczepień wśród młodzieży
Rzecznik pytany o poziom szczepień p/COVID wskazał, że biorąc pod uwagę dorosłą populację Polaków, czyli 31 mln osób, to już mamy poziom wyszczepialności w okolicach 60 proc. Przypomniał, że dzieci do 12. roku życia na razie nie są dopuszczone do szczepień, dlatego trudno wliczać je w statystyki.
Jak podkreślił, rośnie natomiast wyszczepienie w grupie dzieci 12-17 lat. Jest to już ponad 700 tys. osób.
W. Andrusiewicz zwrócił uwagę, że dopiero ruszają szczepienia w szkołach, co powinno wpłynąć na wzrost liczby osób zaszczepionych.
- Liczymy, że ten projekt szczepień w szkołach zachęci zarówno młodzież, jak i ich rodziców, i że razem będą się szczepić - stwierdził rzecznik MZ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!