Reklama

Rząd zyska większy wpływ na zarządzanie szpitalami

Polityka Zdrowotna
01/06/2021 15:29

Rząd przyznaje, że nie udała mu się reforma sieci szpitali i ryczałtowe ich wynagradzanie. Chce teraz zarządzać nimi poprzez certyfikowanych menadżerów oraz nową Agencję, która będzie nadzorowała placówki medyczne. 

System sieci szpitali, który rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził w 2017 r. nie sprawdził się. Nie zdało egzaminu wynagradzanie placówek medycznych ryczałtem- tak w skrócie można podsumować raport jaki opublikowało Ministerstwo Zdrowia wraz z założeniami do reformy podmiotów leczniczych. 

W związku z powyższym, skoro jedna reforma nie przyniosła skutku, rząd zamierza przeprowadzić kolejną. W raporcie podaje argumenty przemawiające za tym dlaczego trzeba to uczynić. Po pierwsze minister zdrowia wychodzi od długów szpitali wskazując, że te są największe od lat. Otóż na koniec 2020 wynosiły one 1,9 mld zł. Zaś jeszcze na koniec 2017 wahały się one na poziomie 1,4 mld zł. 

Reklama

350 mln długu w Centrum Zdrowia Dziecka

Ministerstwo Zdrowia podkreśla też, że najwięcej długów spośród 575 szpitali generuje 255 powiatowych, 175 wojewódzkich i 46 należących do miast na prawach powiatu Rząd odpiera tym samym atak Związku Powiatów Polskich, który podawał niedawno do publicznej wiadomości, że podległe pod ministra zdrowia instytuty pod koniec 2019 r. wygenerowały 212 mln zł. długu. Samorządowcy alarmowali wówczas, że to na ich reformie powinien skupić się rząd. 

Teraz wychodzi na to, że szpitale samorządowe, według danych rządowych, wygenerowały 50 proc. ogólnego zadłużenia. Tyle, że resort nie podaje ile długu mają poszczególne placówki medyczne. Instytuty zawsze będą mieć stosunkowo niższe zobowiązania, gdyż jest ich tylko 13 w kraju. Co ciekawe jednak w na koniec 2019 r. sam Instytut Pomnik- Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie miał 350 mln długu. Przynajmmniej tak podawała Józefa Szczurek- Żelazko w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich.

Reklama

Nie sprawdziło się w ocenie zespołu ekspertów, który przygotował raport, także ryczałtowe wynagradzanie szpitali. Taką metodą NFZ płaci bowiem od 2017 r. placówkom, które znalazły się w sieci podstawowego zabezpieczenia szpitalnego. Dodatkowo wiele z nich ma podpisane z Funduszem umowy, w ramach których dostaje zapłatę za faktyczną ilość wykonanych operacji i badań.

Zespół, który opracował założenia do kolejnej reformy szpitali, rekomenduje jednak  wprowadzenie ryczałtu z szerokim katalogiem wyłączeń, w tym z wyłączeniem ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. 

Reklama

Specjaliści pracujący przy ministrze zdrowia przyznają, że dotychczasowy ryczałtowy system finansowania okazał się być mało elastyczny. Jedynym pozytywnym aspektem ryczałtów jest to, że NFZ nie musiał już płacić za nadwykonania.  

Agencja będzie zarządzać szpitalami

Z raportu wynikają inne ciekawe rozwiązania jakie szykują się dla szpitali. Projekt przepisów jaki przygotuje teraz Ministerstwo Zdrowia będzie przewidywał podział szpitali na cztery kategorie. W zależności od tego jakie zadłużenie mają. odziału dokona Agencja Rozwoju Szpitali (ARS). Ta nowa rządowa agenda będzie wymagała od najbardziej zadłużonych szpitali przedstawienia planów restrukturyzacji a także będzie nadzorować ich realizację. Co oznacza, że w praktyce przejmie zarządzanie w tych szpitalach - Niby szpitale pozostaną własnością szpitali, ale ARS będzie korpusem kontrolerskim. To niebezpieczne rozwiązanie. Sugeruje ubezwłasnowolnienie dyrektorów szpitali i samorządów- wskazuje Sebastian Sikorski, adwokat i specjalista ds. prawa medycznego. 

Reklama

Agencja otrzyma szerokie kompetencje. Będzie mogła przyznawać np. dotacje najlepiej zarządzanym i nie zadłużanym szpitalom. W rzeczywistości może się okazać, że te zadłużone będą jeszcze bardziej marginalizowane a wolne do zobowiązań dostaną jeszcze premie- Dobrze byłoby aby dyrektorzy szpitali wcześniej poznali zapisy ustaw, ich projekty aby mogli się przygotować na to do której kategorii placówek medycznych zostaną zaliczeni. To trzecie rozwiązanie jest najmniej ingerujące, ale i tak zamiast robić aż taką rewolucję najlepiej byłoby się skupić nad instrumentami finansowymi, które pomogą się oddłużyć szpitalom- zauważa Ewa Książek-Bator, wiceszef Polskiej Federacji Szpitali

Zapewne tymi dobrze zarządzanymi, w ocenie Agencji Restrukturyzacji Szpitali, będą te zarządzane z nadania rządu. Otóż założenia do reformy szpitali zakładają powstanie korpusu kadry zarządzającej szpitalami. Aby zostać dyrektorem podmiotu leczniczego trzeba będzie m.in. zdać państwowy egzamin na kierownika szpitala. Poza tym trzeba będzie też uczestniczyć w rządowej akademii menadżera. Można się spodziewać, że samorząd otrzyma marginalny wpływ na to kto będzie zarządzał szpitalami a pałeczkę przejmie tu rząd. 

Reklama

Polityczne nadania

Choć obecne rozwiązanie, w którym szpitale zarządzane są przez dyrektorów powiązanych politycznie z starostą czy marszałkiem, też są dalekie od ideału. Zwłaszcza gdy stanowisko dyrektora obejmuje co kilka miesięcy nowa osoba, podczas gdy poprzednik odchodząc dostaje pięciocyfrową odprawę. 

Po krytycznym raporcie NIK wobec sieci szpitali, nie można się było spodziewać, że teraz rząd będzie wychwalał swojej reformy wprowadzającej sieć szpitali. W 2019 r. NIK wskazał, że spośród 29 badanych placówek, na koniec września 2018 r. 23 odnotowało ujemny wynik finansowy, a w porównaniu z wrześniem 2017 r. pogorszyła się sytuacja ekonomiczna 22 szpitali.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości