Rzeczniczka Praw Dziecka zgłosiła uwagi do projektu rozporządzenia Ministra Edukacji dotyczącego pomocy uczniom z niepełnosprawnościami w latach 2026–2028. Zdaniem RPD projekt wyklucza znaczną grupę dzieci, w tym uczniów z ADHD, ADD, FAS oraz zespołem Tourette’a, którzy w praktyce napotykają realne bariery edukacyjne. Zastrzeżenia dotyczą także niewystarczających kwot dofinansowania, wyłączenia części szkół oraz nadmiernych obciążeń administracyjnych dla rodziców.
Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, w piśmie z 29 stycznia 2026 r. odniosła się do projektu rozporządzenia Ministra Edukacji, które zmienia zasady udzielania pomocy uczniom niepełnosprawnym w formie dofinansowania zakupu podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych.
Projekt zakłada wsparcie wyłącznie dla uczniów z niepełnosprawnością wzrokową, słuchową, ruchową (w tym z afazją), niepełnosprawnością intelektualną oraz niepełnosprawnościami sprzężonymi. Zdaniem RPD katalog ten jest zbyt wąski i nie odpowiada realnym potrzebom szkolnym.
Rzeczniczka Praw Dziecka wskazała, że projekt pomija uczniów z zaburzeniami neurorozwojowymi, takimi jak ADHD, ADD, płodowy zespół alkoholowy (FAS) oraz Zespół Tourette’a.
W praktyce szkolnej są to dzieci, które często doświadczają istotnych barier edukacyjnych, ale nie posiadają orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, co automatycznie wyklucza je z programu. W efekcie pozostają poza systemem wsparcia, mimo realnych trudności w nauce.
RPD zwróciła uwagę, że obowiązek posiadania orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego (OKS) w istotny sposób ogranicza dostęp do pomocy. Uczniowie posiadający jedynie opinie poradni psychologiczno-pedagogicznej nie są objęci programem, mimo że wymagają dostosowanych metod nauczania.
Dotyczy to również uczniów uczęszczających do oddziałów integracyjnych, którzy ponoszą koszty zakupu specjalistycznych materiałów edukacyjnych z własnych środków.
W projekcie rozporządzenia przewidziano kwoty dofinansowania na poziomie poprzednich edycji programu. Zdaniem Rzeczniczki Praw Dziecka jest to rozwiązanie nieadekwatne do aktualnych realiów rynkowych.
Wobec wzrostu cen podręczników szkolnych i materiałów edukacyjnych zaproponowane środki mogą okazać się niewystarczające. RPD rekomenduje podniesienie kwot do poziomu odpowiadającego rzeczywistym wydatkom rodzin.
Projekt nie uwzględnia potrzeb uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym dzieci z zaburzeniami motoryki małej oraz trudnościami z chwytem precyzyjnym. Pominięto także uczniów korzystających z nowych technologii wspierających naukę, takich jak syntezatory mowy, platformy edukacyjne, płatne e-materiały czy narzędzia ułatwiające pisanie i organizację treści.
Zdaniem RPD są to realne potrzeby, które powinny zostać uwzględnione w systemie wsparcia finansowego.
Rzeczniczka Praw Dziecka zwróciła także uwagę na wyłączenie szkół policealnych oraz szkół prowadzonych przez Ministra Obrony Narodowej i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Projekt nie przewiduje możliwości indywidualnej oceny sytuacji ucznia, nawet jeśli posiada on orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
Monika Horna-Cieślak zarekomendowała ponowne przeanalizowanie zasadności tych wyłączeń oraz rozważenie dopuszczenia wyjątków.
Kolejnym problemem wskazanym przez RPD są rozbudowane procedury administracyjne. Zwrot kosztów zakupu podręczników i materiałów edukacyjnych wymaga przedstawienia faktur VAT, paragonów, rachunków oraz szczegółowych oświadczeń o zakupie.
W praktyce oznacza to konieczność prefinansowania wydatków przez rodziców, co jest szczególnie trudne dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej, samotnych opiekunów oraz środowisk takich jak placówki opiekuńczo-wychowawcze (POW), regionalne placówki opiekuńczo-terapeutyczne (RPOT) oraz rodzinna piecza zastępcza. Koszty kumulują się w krótkim czasie, a zwrot środków następuje dopiero po kilku miesiącach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze