Reklama

Rehabilitacja: Potrzeba kadry i rozwój zawodu fizjoterapeuty w Polsce

Z powodzeniem fizjoterapeuci mogliby przyjmować pacjentów w ramach tzw. bezpośredniego dostępu, czy mieć możliwość wystawiania zleceń na badania diagnostyczne. Taki kierunek rozszerzania kompetencji sprawdził się już chociażby w Wielkiej Brytanii i Francji i przynosi korzyści zarówno dla pacjenta, jak i systemu - mówi Weronika Krzepkowska, starszy specjalista ds. współpracy międzynarodowej KIF.

Rehabilitacja jest terminem powszechnie funkcjonującym w ochronie zdrowia. Coraz więcej mówi się nie tylko o rehabilitacji jaką znamy w kontekście przywracania sprawności, powrotu do zdrowia i pracy zawodowej, ale również prehabilitacji, a więc odpowiedniego przygotowywania pacjenta do czekającego go obciążenia funkcjonalnego. Usługi rehabilitacyjne są coraz wyższej jakości i korzysta z nich coraz więcej osób. Starzejemy się, dotyka nas ból kręgosłupa, udar mózgu, zawał serca, żyjemy coraz dłużej, ale z większą niepełnosprawnością. Dobre i skuteczne zabezpieczanie potrzeb społecznych, które z tego wynikają powinno leżeć w interesie nas wszystkich.

Reklama

Niemniej jednak, niezależnie od tego jak szeroki jest wachlarz usług rehabilitacyjnych, bez dostępnej i dyspozycyjnej kadry o odpowiednich kompetencjach te usługi nie wystarczą. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), mając na uwadze szereg pojawiających się i rosnących potrzeb społecznych, wezwała do podjęcia konkretnych działań, które mają na celu wzmacnianie rehabilitacji w systemach opieki zdrowotnej. W ramach inicjatywy Rehabilitacja 2030[1] WHO określiła dziesięć kluczowych aktywności, które należy podjąć, aby cel zrealizować. Jedną z nich jest rozwój silnej i multidyscyplinarnej kadry rehabilitacyjnej.

Fizjoterapeuci są młodą i prężnie rozwijającą się grupą zawodową o ogromnym potencjale, a ich praca związana jest właśnie z rehabilitacją. Dlatego Krajowa Izba Fizjoterapeutów chętnie przyjęła zaproszenie do bycia głównym partnerem pilotażowego projektu WHO w Polsce – ewaluacji pracowników sektora rehabilitacji[2]. Kto w Polsce zajmuje się rehabilitacją? Kim są te osoby, jakie mają kompetencje i gdzie pracują? I czy jest ich wystarczająca liczba, abyśmy mogli ze spokojem myśleć o naszej przyszłości? Przez blisko rok, KIF m. in. wraz z Narodowym Funduszem Zdrowia, Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Edukacji i Nauki oraz stowarzyszeniami reprezentującymi innych profesjonalistów zajmujących się rehabilitacją, aktywnie uczestniczyła w zbieraniu i analizowaniu danych ilościowych i jakościowych, aby odpowiedzieć na te pytania.

Reklama

„Kiedy mówi się o rehabilitacji myślimy głównie o fizjoterapeutach i lekarzach rehabilitacji. Ale to nie są jedyne osoby, które pracują w tym obszarze. Nam udało się uregulować zawód i zaznaczyć swoje miejsce, choć jeszcze wiele jest do zrobienia. Na co dzień współpracujemy z terapeutami zajęciowymi, logopedami, protetykami czy psychologami – ich nieocenioną rolę w przywracaniu sprawności również trzeba podkreślić” – zaznacza Weronika Krzepkowska, kierownik pilotażowego projektu w Polsce.

Reklama

Raport z badania został opublikowany w czerwcu br. Wnioski płynące z ewaluacji skłaniają do refleksji: „Występuje niedobór pracowników sektora rehabilitacji w stosunku do potrzeb populacji. Niewystarczająca jest liczba pracowników sektora rehabilitacji w mniejszych powiatach i na obszarach wiejskich, a także ograniczone są zachęty i strategie mające na celu przyciągnięcie lub zatrzymanie pracowników na tych obszarach. Wśród pracowników sektora rehabilitacji istnieją deficyty kompetencyjne, szczególnie w zakresie uczenia się i rozwoju, zarządzania i przywództwa oraz badań naukowych”. To tylko niektóre z nich, ale wyznaczają one bardzo konkretne kierunki działań, które trzeba podjąć, aby było lepiej.

To co cieszy to pozytywne wnioski dotyczące grupy zawodowej fizjoterapeutów: „Fizjoterapia ma ugruntowaną pozycję i jest zintegrowana z polskim systemem ochrony zdrowia, jest także liderem i propagatorem dalszego rozwoju pracowników sektora rehabilitacji”.

Reklama

Uwagę zwraca również fakt, iż odsetek fizjoterapeutów zatrudnionych w systemie opieki zdrowotnej jest znacznie niższy niż podaż fizjoterapeutów. A ta na dziś to 77,5 tysiąca ze średnią wieku 36 lat. Zapewnienie zaspokojenia nawet podstawowych potrzeb wymaga więc inwestycji w zwiększenie liczby atrakcyjnych miejsc pracy, z uwzględnieniem proporcji wymaganych w warunkach ambulatoryjnych i środowiskowych. Podobnie jest z innymi zawodami. Potrzebne jest także zapewnienie wszystkim pracownikom wszelkiego sprzętu, materiałów eksploatacyjnych i infrastruktury umożliwiających wydajną pracę. Konieczne są inwestycje w dalsze kształcenie i rozwój kompetencji.

KIF chce zacząć wdrażać zalecenia wynikające z ewaluacji. Skupiając się na fizjoterapeutach, samorząd zawodowy chce stworzyć dokładną mapę kompetencji tej grupy zawodowej. Potencjał tych profesjonalistów jest duży, ale niestety, ze szkodą dla pacjenta, ograniczenia publicznego systemu ochrony zdrowia nie pozwalają fizjoterapeutom w pełni korzystać z nabytej wiedzy i umiejętności. Tego problemu nie ma w sektorze prywatnym.

Reklama

Fizjoterapia powinna nieustannie się rozwijać, ponieważ jest na nią coraz większe zapotrzebowanie. Oprócz najbardziej powszechnych potrzeb w takich obszarach jak schorzenia mięśniowo-szkieletowe, czy neurologiczne, praca fizjoterapeutów jest także niezbędna w oddziałach intensywnej terapii jak i w szeroko rozumianej profilaktyce chorób. Rozwój z kolei powinien wiązać się z nabywaniem nowych kompetencji, szczególnie takich, których dziś system ochrony zdrowia pilnie potrzebuje. Z powodzeniem fizjoterapeuci mogliby przyjmować pacjentów w ramach tzw. bezpośredniego dostępu, czy mieć możliwość wystawiania zleceń na badania diagnostyczne. Taki kierunek rozszerzania kompetencji sprawdził się już chociażby w Wielkiej Brytanii i Francji i przynosi korzyści zarówno dla pacjenta, jak i systemu.   

Reklama

Fizjoterapeuta to dziś samodzielny zawód medyczny, który polega m. in. na diagnostyce funkcjonalnej pacjenta, kwalifikowaniu, planowaniu i prowadzeniu terapii, dobieraniu i zlecaniu wyrobów medycznych, czy kształtowaniu i podtrzymywaniu sprawności i wydolności osób w różnym wieku w celu zapobiegania niepełnosprawności. Nadal mamy jednak poczucie, że nie wszyscy decydenci o tym wiedzą” – zaznacza dr Tomasz Dybek, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Grupa zawodowa fizjoterapeutów musi mieć możliwość samodzielnego i pełnego wykorzystywania swojej wiedzy i umiejętności, szczególnie w opiece ambulatoryjnej. Natomiast system ochrony zdrowia musi zacząć w końcu nadążać za tym rozwojem i ułatwiać dostęp do fizjoterapii, a nie go ograniczać. Mamy w Polsce zarejestrowanych kilkanaście tysięcy indywidualnych praktyk fizjoterapeutycznych. Dlaczego nie mogłyby mieć możliwości kontraktowania z NFZ? W ochronie zdrowia pracuje niewiele ponad połowa fizjoterapeutów, z czego część pracuje jedynie w sektorze prywatnym. Tam zarabiają lepiej, są bardziej doceniani, mogą zaplanować terapię od A do Z i w pełni wykorzystać nabyte kompetencje. Bez większej samodzielności w planowaniu terapii, urealnienia wyceny usług do ich kosztu czy ustalenia norm zatrudnienia w sektorze publicznym, trend tzw. stomatologizacji fizjoterapii będzie się pogłębiał, a dostępna i dobrej jakości rehabilitacja zacznie być dobrem luksusowym. A przecież powinno być dokładnie odwrotnie.       

Reklama

WHO w raporcie dotyczącym zapotrzebowania na usługi rehabilitacyjne w regionie Europy[3] podkreśla, że w Polsce około 18,5 miliona osób cierpi na co najmniej jedno schorzenie, w przypadku którego mogłaby pomóc rehabilitacja. 67% tych schorzeń to schorzenia mięśniowo-szkieletowe z bólem dolnego odcinka kręgosłupa na czele, 8,9% to schorzenia neurologiczne. Tendencje na kolejne lata są wzrostowe. Te dane są alarmujące. Wielomiesięczny czas oczekiwania na fizjoterapię, ale także braki kadrowe i niedostrzeganie w systemie innych potrzebnych profesjonalistów powoduje, że ogrom tych potrzeb nie zostaje zaspokojony. Bez inwestowania, rozwijania i wzmacniania rehabilitacji nie stanie się cud, nie będzie lepiej. Zasadnym jest więc twierdzenie, że jeśli mamy zabezpieczyć potrzeby rehabilitacyjne naszego społeczeństwa i nie zostawić nikogo bez pomocy, to inwestycja w fizjoterapię i jej rozwój powinny być absolutnym priorytetem odpowiedzialnej polityki zdrowotnej najbliższych lat.  

Reklama

 

Autorka: Weronika Krzepkowska, starszy specjalista ds. współpracy międzynarodowej KIF

 


[1] https://www.who.int/initiatives/rehabilitation-2030

[2] https://iris.who.int/handle/10665/369765

 

[3] https://www.who.int/europe/publications/i/item/9789289058506

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości