Reklama

Prawnicy bronią minister zdrowia. "Zawiadomienie do Prokuratury może być wykorzystywane jako forma hejtu"

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda znalazła się pod ostrzałem białostockiego PiS, który złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie jej kontraktu konsultacyjnego. Sprawa dotyczy doradztwa przy konsolidacji podlaskich szpitali i opiewa na 128 tysięcy złotych. Prawnicy w rozmowie z naszym portalem komentują, że zarzuty mają głównie charakter polityczny i niekoniecznie oznaczają naruszenie prawa.

PiS zgłasza zawiadomienie do prokuratury 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości z Białegostoku – poseł Sebastian Łukaszewicz, były marszałek województwa Artur Kosicki oraz radny Robert Jabłoński – poinformowali podczas konferencji prasowej, że złożyli zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. Sprawa dotyczy umowy zlecenia zawartej 23 grudnia 2024 roku między województwem podlaskim a minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą.

Kontrakt obejmował doradztwo przy konsolidacji podlaskich szpitali – w tym Szpitala Wojewódzkiego, Białostockiego Centrum Onkologii, Szpitala w Choroszczy oraz Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Umowa opiewała na 128 tysięcy złotych brutto i obowiązywała do kwietnia 2025 roku.

Reklama

Zarzuty opozycji: „Umowa nie została w pełni wykonana”

Artur Kosicki podczas konferencji prasowej podkreślał, że umowa obejmowała przygotowanie strategii połączenia lub przekształcenia podmiotów leczniczych w kilku wariantach, opracowanie harmonogramu działań oraz koordynację procesu restrukturyzacji.

Z otrzymanych informacji wynikało, że to zlecenie po prostu nie zostało wykonane w całości, tak jak to zostało określone w przedmiocie umowy – mówił.

Kosicki dodał, że powstał jedynie wstępny projekt strategii, którego nie można utożsamiać z pełnym dokumentem. Zwrócił również uwagę, że za sam grudzień, mimo podpisania umowy tuż przed Wigilią, wystawiono rachunek na 10 tysięcy złotych.

Reklama

Radny Robert Jabłoński podkreślił natomiast, że zawiadomienie dotyczy także zarządu województwa, który jego zdaniem mógł nie dopełnić obowiązków nadzoru i rozliczenia zlecenia. Nie wykluczył również skierowania wniosku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego w celu przeprowadzenia kontroli.

Obrona minister i stanowisko marszałka województwa

Minister Jolanta Sobierańska-Grenda w rozmowie z Polityką Zdrowotną zapewniła, że wszystkie zadania zostały wykonane zgodnie z umową i z należytą starannością.

Ze spokojem czekam na ustalenia prokuratury. Zależy mi na transparentności i przejrzystości. Zlecenie zostało wykonane zgodnie z umową i zachowaniem należytej staranności, w oparciu o dostarczone dane, doświadczenia i wiedzę – podkreśliła.

Reklama

Marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym również stanął w obronie minister, zaznaczając, że zlecenie zostało wykonane w całości, a próby podważenia pracy Sobierańskiej-Grendy mają charakter polityczny.

Radni PiS próbują nieudolnie zaatakować byłego doradcę samorządu województwa w związku z faktem powołania ją na urząd ministra zdrowia – komentował.

Komentarze prawników

Prawnicy w rozmowie z naszym portalem wskazują, że sama kwestia rzekomego niewykonania umowy w większości przypadków nie stanowi przestępstwa i że zawiadomienia do prokuratury bywają wykorzystywane w celach politycznych. Zwracają też uwagę, że opinia publiczna często myli różne etapy postępowań prawnych, co może prowadzić do nieuzasadnionego piętnowania osób.

Reklama

Poniżej publikujemy ich pełne wypowiedzi.

Adwokat Oskar Luty:

Niewykonanie umowy nie jest przestępstwem, chyba że stanowi zarazem oszustwo. Oszustem jest ten, kto umyślnie i celowo wprowadza w błąd drugą stronę co do tego, że wykona umowę, chociaż z góry wie, że tego nie zrobi, a celem jego działania jest doprowadzenie kontrahenta do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (art. 286 K.k.). Większość wyroków za oszustwo w sprawach niewykonanych umów dotyczy zatajenia niewypłacalności lub grożącej upadłości, czyli świadomego wprowadzenia kontrahenta celem wyłudzenia płatności lub towarów. W realiach umów konsultacyjnych, które praktycznie zawsze rozliczane są po wykonaniu określonego zadania, trudno sobie wyobrazić taką sytuację. Zamawiający dane opracowanie zawsze ma możliwość weryfikacji, czy jego jakość odpowiada zleceniu i czy je przyjmuje. Trudno więc wyobrazić sobie, jak konsultant miałby „wprowadzić” kogoś w błąd co do faktu wykonania umowy.

Reklama

Adwokat Michał Grodzki:

Zaznaczam, że nie znam szczegółów tej konkretnej sprawy i nie chcę wchodzić w potencjalne rozgrywki polityczne, ale bezsprzecznie zawiadomienie do Prokuratury może być wykorzystywane instrumentalnie. Przecież tu i teraz mogę zakomunikować, że "złożyliśmy zawiadomienie do Prokuratury", a postępowanie może nawet nie być w przyszłości wszczęte. A jeśli nawet będzie wszczęte - może być później umorzone, często po wielu miesiącach czy latach, w zapomnieniu i już dawno po "linczu" danej osoby. W społeczeństwie często upraszcza czy wręcz myli się pojęcia takie jak - jest postępowanie w sprawie, ktoś ma zarzuty, ktoś jest oskarżony (a więc sprawa jest już w Sądzie), ktoś jest skazany, ktoś jest prawomocnie skazany. A przecież każde z nich oznacza coś innego i daje inne wnioski! Często spłyca się to do ogólnego "ma sprawę karną". W domyśle - jakaś szemrana osoba, lepiej uważać. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa co do tej terminologii. Ważne są też sprawne, niezależne media, które mogą samodzielnie prowadzić śledztwa dziennikarskie dające szerszy obraz tego, o co w danych sprawach chodzi.  A po stronie osoby, wobec której dane zawiadomienie zostało złożone - ocena na bieżąco, czy nie doszło do pomówienia bądź naruszenia dóbr osobistych, co powinno wymagać twardej reakcji.

Reklama

Adwokat Dariusz Maciejuk:

Niewątpliwie każdą sprawę związaną z wydatkowaniem środków publicznych należy wyjaśniać, gdy sposób ich wydatkowania budzi wątpliwości. Tym bardziej w takich sytuacjach należy przestrzegać obowiązujących w tym zakresie zasad prawnych. Już samo publiczne  ujawnienie,  nawet częściowe treści umowy m.in. w zakresie  kwot, danych personalnych mi.in. może stanowić  naruszenie zasad poufności zawartych w samej umowie, nie mówiąc już o bezprawnym upublicznieniu takich informacji. Takie działanie może naruszać dobra i prawa stron umowy, a dokonanie  publicznej oceny materiału dowodowego po złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury w istocie może prowadzić do naruszenia tajemnicy śledztwa - czyli zasady ochrony informacji z postępowania przygotowawczego przed ich ujawnieniem osobom postronnym. Tajemnica śledztwa ma na celu ochronę prawidłowego przebiegu toczącego się postępowania. Instytucja fałszywego oskarżenia też w zakresie naruszeń prawa może mieć tu zastosowanie, gdyż decyzje wiążące prawnie są podejmowane przez odpowiednie ustawowo delegowane organy a wydawanie wyroków należy do kompetencji niezawisłych i niezależnych sądów.

Reklama

Co dalej z konsolidacją szpitali?

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa marszałka województwa Małgorzata Półtorak, obecnie prace nad konsolidacją podmiotów leczniczych są wstrzymane do czasu przyjęcia odpowiednich regulacji prawnych. Ministerstwo Zdrowia przygotowuje program finansowy w ramach Funduszu Medycznego oraz mechanizm oddłużeniowy z Banku Gospodarstwa Krajowego, który ma ułatwić dalsze procesy restrukturyzacyjne w regionie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: poranny.pl Aktualizacja: 23/10/2025 14:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości