Papierowe zwolnienia dostarczane do części pracodawców traktowane są przez nich wyłącznie jako usprawiedliwienie nieobecności w pracy – alarmuje Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia. Organizacja wskazuje, że w efekcie część pracowników nie otrzyma należnego im zasiłku chorobowego.
E-zwolnienia wygenerowały same problemy alarmuje PPOZ, która od kilku tygodni wskazuje, że obligatoryjne wystawianie e-ZLA nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zdaniem lekarzy rodzinnych z problemami muszą się teraz borykać pacjenci, którym pracodawcy nie chcą wypłacać zasiłków chorobowych.
- A przecież to nie forma wystawienia zwolnienia powinna decydować o wypłacie zasiłku, tylko fakt, że pacjent jest ubezpieczony i regularnie odprowadza składki do ZUS-u - podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ. Jej zdaniem nowe zadania nałożone na lekarzy pociągają za sobą wiele problemów, które w głównej mierze dotykają pacjentów.
- Mamy wiele sygnałów świadczących o tym, że to właśnie pacjent znalazł się w najtrudniejszej sytuacji. Niektórzy pracodawcy nie chcą na podstawie zwolnień papierowych - wystawianych przez lekarzy z różnych powodów - wypłacać zasiłków. Są konkretne przypadki: mamie kilkuletniego dziecka, które wyszło ze szpitala, odmówiono zasiłku opiekuńczego, ciężko chorej pacjentce po chemioterapii - zasiłku chorobowego. Pracodawca traktuje zwolnienie papierowe jedynie jako usprawiedliwienie nieobecności w pracy. Naszym zdaniem - jest to wykorzystywanie nowego systemu przeciwko pacjentom - podkreślają lekarze zrzeszeni w PPOZ.
Problematyczne w ich ocenie jest również ingerowanie przez ZUS w zasadność wystawiania e-ZLA i podają konkretne przykłady: „lekarz, który miał problem z dostępnością do platformy, wystawił druk papierowy, a w ciągu trzech dni (zgodnie z wymogami) wprowadził go w formie elektronicznej. Z niewyjaśnionych powodów ZUS anulował dokument wystawiony przez lekarza i sam wystawił dwa nowe druki z informacją, że nastąpił błąd w okresie wystawienia zwolnienia. Nie było żadnego błędu”. W ocenie świadczeniodawców takie działania należy traktować jako ingerencję ZUS-u w konto lekarza.
- Może w takim razie to jednak lekarz powinien zaświadczać o chorobie i przewidywanym okresie leczenia, a ZUS powinien wystawiać zwolnienia?- pytają lekarze z PPOZ.
E-dramat zamiast e-zwolnienia
W ocenie Bożeny Janickiej e-zwolnienia okazały się e-dramatem – zarówno lekarzy, jak i samych pacjentów. Ci pierwsi zdaniem szefowej PPOZ zostali „postawieni pod ścianą”, natomiast pacjenci pomimo ubezpieczenia nie mają zabezpieczenia w czasie choroby.
- Nie możemy zostawić naszych pacjentów, których jako lekarze rodzinni znamy od lat. To pacjent i jego interes powinien być najważniejszy - mówi Bożena Janicka, która jednocześnie podtrzymuje apel swojej organizacji o fakultatywną formę wystawiania zwolnień lekarskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!