Reklama

Porozumienie Zielonogórskie pisze list otwarty do ministra zdrowia

Polityka Zdrowotna
09/09/2020 10:57

Zdajemy sobie sprawę z kosztów testów w kierunku COVID-19 w kontekście budżetu państwa. Jednak oszczędzanie nie może odbywać się kosztem zdrowia Polaków! - piszą lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego w liście otwartym do Ministra Zdrowia odnosząc się do decyzji, że w ramach teleporady mogą zlecić test w kierunku COVID-19 tylko, gdy u pacjenta występują jednocześnie cztery objawy choroby.

"Biorąc pod uwagę Pańskie ekonomiczne wykształcenie i doświadczenie w kierowaniu zajmującym się dystrybucją finansów, Narodowym Funduszu Zdrowia, my, lekarze specjaliści medycyny rodzinnej, apelujemy o odpowiedzialne traktowanie życia naszych pacjentów - zgodne z aktualnie sprawowaną przez Pana funkcją Ministra Zdrowia" - czytamy w liście otwartym skierowanym w środę do szefa resortu zdrowia.

"Zdajemy sobie sprawę z kosztów testów w kierunku COVID-19w kontekście budżetu państwa. Jednak oszczędzanie nie może odbywać się kosztem zdrowia Polaków!" - podkreślili i dodali, że tak właśnie traktują decyzję Ministra 

Reklama

zawartą w „Strategii postępowania w walce z pandemią na jesień", że jedyną możliwością zlecania przez lekarzy POZ testów w drodze teleporady jest jednoczesne wystąpienie czterech objawów:

1. gorączki powyżej 38 stopni;
2. kaszlu;
3. duszności;
4. utraty węchu lub smaku.

 

Tylko 3-4 proc. chorych ma te cztery objawy

Jak podkreślają lekarze rodzinni, wg danych Państwowego Zakładu Higieny – cztery i więcej objawów COVID-19 ma tylko ok. 15 proc. zakażonych pacjentów, przy czym to nie muszą być wcale wyżej wymienione objawy. Wskazują, że zgodnie z tymi informacjami tylko 3-4 proc. zakażonych osób ma objawy wymienione w rozporządzeniu MZ

Reklama

"Oznacza to, że ok 96-97 proc. potencjalnie zakażonych powinno odwiedzić nasze gabinety i dopiero wtedy, po ich osobistym zbadaniu będzie można te osoby skierować na wymaz w kierunku CIOVID-19. Proponowane obecnie rozwiązania są niebezpieczne dla wszystkich, którzy cierpią na inne schorzenia niż COVID-19" - alarmuje Porozumienie Zielonogórskie.

 

Pacjenci będą unikać gabinetów POZ?

Ponadto wskazuje, że już dziś można dostrzec negatywne efekty lęku przed zachorowaniem na COVID-19 wśród pacjentów nieinfekcyjnych, którzy unikają wizyty u lekarz i odkładają na później konsultacje niepokojących objawów. "Skutkiem tego jest zmniejszenie liczby odnotowywanych pacjentów kardiologicznych czy onkologicznych. A te osoby, które się zgłaszają są w większym stopniu zaawansowania niż w epoce przed epidemią" - podkreśla Federacja.

Reklama

Zwraca też uwagi na obawy o personel medyczny, "którego redukcja, np. w wyniku infekcji lub kwarantanny, mogłaby spowodować załamanie się systemu podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce", co stanowiłoby to zagrożenie dla życia milionów obywateli.

 

O co apelują lekarze?

Federacja apeluje więc do ministra o "przeprowadzenie niezrealizowanych wcześniej, konsultacji ze środowiskiem lekarzy rodzinnych, których nie zastąpią akcyjne i doraźne oraz ograniczone czasem rozmowy z wybraną grupą jego członków".

Reklama

Porozumienie Zielonogórskie chce też "korekty przepisów wynikających wyłącznie z powodów ekonomiczno-politycznych, mających na celu „wypłaszczenie” liczby zakażonych, co grozi przedłużaniem się pandemii i wprowadzaniem w błąd społeczeństwa, prowadząc do lekceważenia przez nie procedur bezpieczeństwa epidemiologicznego".

Federacja wyraziła nadzieję, że minister wysłucha ich argumentów, że "doraźnie wprowadzana strategia nie uwzględnia racjonalnych zasad bezpieczeństwa". Zaoferowali swoją pomoc w modyfikacji tego projektu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości