Reklama

Jak rozmawiać o śmierci w obliczu choroby nowotworowej? Czy będzie dobrze jest odpowiednie? Tabu rozmowy o śmierci i potrzeba wsparcia - wywiad z Małgorzatą Awtani.

Gdy bliska nam osoba, która mierzy się z chorobą nowotworową, chce porozmawiać o różnych scenariuszach tego, co będzie dalej, o tym, co może się wydarzyć, często pojawia się w nas opór. Mogą pojawić się myśli, że przecież to za wcześnie, aby o tym rozmawiać, że nie ma co myśleć negatywnie. Często mogą paść nawet słowa „będzie dobrze, nie myśl o tym”, a one mogą sprawić więcej bólu niż sama rozmowa o umieraniu. Dlaczego? O tym rozmawiamy z psychoonkolożką Małgorzatą Awtani, z Centrum Psychologicznego Good Life.

Powiedzenie „będzie dobrze” kojarzy się powszechnie z wyrazem wsparcia, ale wiele osób nie ma świadomości, że ze wsparciem nie ma nic wspólnego. 

Przecież nie wiemy, co będzie, nie wiemy czy będzie dobrze, więc dlaczego składamy taką obietnicę? Dotyczy to nie tylko osób mierzących się z chorobą nowotworową, ale tak naprawdę każdej sytuacji.

Pocieszanie w stylu „będzie dobrze” może wręcz powodować złość. Bo osoba, do której kierowane są te słowa może się nie czuć wysłuchana, wspierana, wręcz może odczuć, że to czym się dzieli jest zbywane

Reklama

- mówi Małgorzata Awtani i dodaje:

Dlatego pacjenci onkologiczni tak dobrze czują się w różnego rodzaju Fundacjach, gdzie mogą spotykać się z innymi osobami onkologicznie chorymi, ponieważ wiedzą, że ta osoba obok ma podobne doświadczenia, przechodziła lub w tej chwili przechodzi przez proces oswajania się z chorobą onkologiczną, więc porady typu „wszystko będzie dobrze” nie padną. 

Jak się czuje osoba z diagnozą nowotworu?

Najpierw pojawiają się tzw. emocje zalewające, to bardzo silne emocje. Może pojawić się lęk, złość, szok. Gdy pacjent słyszy diagnozę dochodzi do zburzenia wszystkich planów, które snuł, wszystko się zmienia i to jest naturalna reakcja

Reklama

- mówi Małgorzata Awtani i dodaje:

Następnie rozpoczyna się proces oswajania się, odzyskania kontroli, którą choroba nowotworowa zabiera. To często czas, w którym zaczyna się chemioterapia, czy dedykowane leczenie i wtedy pojawia się miks emocji. Może pojawić się, np. nadzieja na wyzdrowienie, ale może być też połączona z lękiem i pacjent zadaje sobie pytanie, a co, jeśli się nie uda?

To wszystko jest bardzo indywidualną kwestią, ale w pewnym momencie może pojawić się potrzeba nazwania pewnych rzeczy, zmierzenia się z tym, co będzie, gdy leczenie się nie powiedzie. I wtedy osoba mierząca się z chorobą nowotworową może zainicjować bardzo trudną dla niej rozmowę o śmierci. 

Reklama

I tu wracamy do zdania, które często pada ze strony bliskich osoby, która mierzy się z nowotworem: „będzie dobrze, nie myśl o tym”. O tym, jakie konsekwencje może nieść pocieszanie słowami „będzie dobrze” omówiliśmy, a co z drugą częścią?

Tabu rozmowy o śmierci 

Chodzi o słowa „nie myśl o tym”. Dla wielu osób, szczególnie pacjentów onkologicznych, rozmowa o śmierci, o tym co może się wydarzyć, ale także o tym, co będzie później, gdy jego życie dobiegnie końca, jest naturalnym etapem. 

Może to pomóc w pewien sposób w odnalezieniu spokoju, ale także akceptacji dla tego, co może się wydarzyć. Ponadto rozmowa o śmierci pozwala wyrazić swoje uczucia, może być pewnego rodzaju pożegnaniem i domknięciem niezakończonych spraw z bliskimi. Warto podkreślić, że taka rozmowa może także pomóc samemu pacjentowi, jak i bliskim zrozumieć powagę sytuacji, omówić prognozy, co z kolei może pomóc w podjęciu bardziej przemyślanych decyzji dotyczących dalszej opieki, dalszych działań.

Reklama

Gdy strach przejmuje stery

W rozmowie o śmierci może także pojawić się strach. Strach przed nieznanym. Wiele osób boi się samego procesu umierania - czy to boli? Jak długo trwa? Ale także nikt z nas nie wie, co będzie później. Rozmowa o tym nie ma za zadanie rozwiać wątpliwości, czy odpowiedzieć na pytania, na które nikt z nas nie zna odpowiedzi. Ale taka rozmowa pozwala powiedzieć na głos to czego się boimy, nazwać emocje, które się w związku z tym pojawiają. 

Wsparcie bliskich jest tu niezwykle ważne.

Dla bliskich to niekomfortowe, ponieważ może wywoływać silne emocje, co sprawia, że jest to emocjonalnie bardzo trudne doświadczenie. Wiele osób na co dzień nie pozwala sobie na to, aby pojawiły się te nieprzyjemne emocje, jak smutek, złość, bezradność. Wypiera je. Warto jednak pamiętać, że wszystkie emocje, zarówno te przyjemne, jak i nieprzyjemne są nam potrzebne. 

Reklama

 

Społecznie nie ma przestrzeni na rozmowę o śmierci, umieraniu. Bez wątpienia jest to temat tabu. A taka rozmowa jest bardzo potrzebna i uważam, że te rozmowy powinny być podejmowane. Zmierzenie się z emocjami, zarówno jeśli chodzi o emocje osoby, która choruje, jak i bliskich, mogą przynieść pewnego rodzaju ulgę, pomóc w pogodzeniu się z tym, co może nastąpić. Warto wiedzieć, że nie musimy być z tym sami. Jeśli czujemy, że taka rozmowa to dla nas za dużo, możemy poprosić o wsparcie specjalistę zdrowia psychicznego, aby się do niej przygotować - mówi Małgorzata Awtani 

Reklama

Jak rozmawiać o śmierci w obliczu choroby nowotworowej?

Gotowość do rozmowy o śmierci, o różnych scenariuszach jest bardzo indywidualna. Tę gotowość powinna mieć zarówno osoba, która mierzy się z chorobą nowotworową, jak i bliska osoba, która chce być wsparciem. 

Co możemy zrobić? Przede wszystkim być, uważnie słuchać i podążać za rozmową. Pozwolić na wyrażenie uczuć, emocji - nie negować, nie zaprzeczać, po prostu słuchać, uważnie słuchać. Każda emocja ma prawo się pojawić i to jest ok - mówi Małgorzata Awtani 

To trudne, dlatego też warto dać sobie czas na zrozumienie. Niczego nie zakładać z góry, a jeśli pojawią się wątpliwości, to zawsze warto dopytać. 

Reklama

To trudne, ale warto spróbować bycia cierpliwym. O czym jeszcze dobrze pamiętać? O tym, że łzy nie są oznaką słabości, łzy są naturalne.

Warto również porozmawiać o swoich obawach związanych z tym, że bliska nam osoba choruje. Ważne, aby pamiętać, żeby nie narzucać gotowych rozwiązań, natomiast zawsze można zapytać po prostu „Jak mogę pomóc? Czego w tej sytuacji potrzebujesz?”.

Nikt w tej sytuacji nie musi być sam. Jeśli rozmowa i emocje jej towarzyszące są trudne, warto skorzystać ze wsparcia. Psychoonkolog to specjalista, który zaproponuje odpowiednie narzędzia do tego, aby taką rozmowę przejść, czy żeby przepracować emocje, które się w związku z tym bardzo trudnym doświadczeniem pojawiają.

Reklama

--

Materiał partnerski we współpracy z Centrum Psychologicznym Good Life.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/11/2024 08:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości