Reklama

Polska nieprzygotowana na epidemię otępień

Braki kadrowe, ograniczony dostęp do specjalistycznej diagnostyki, zbyt krótkie limity hospitalizacji i niedoszacowanie procedur – to tylko niektóre z problemów, na które zwracali uwagę eksperci podczas posiedzenia Komisji Polityki Senioralnej. Specjaliści z Ośrodka Alzheimerowskiego w Ścinawie apelowali o stworzenie kompleksowego i spójnego systemu opieki nad osobami z otępieniem oraz przygotowanie Polski na nowe terapie dostępne już w Unii Europejskiej.

Dla osób z chorobami otępiennymi brakuje miejsc w szpitalach

Dr Paweł Tyfel zwrócił uwagę na to, że „szpitale psychiatryczne na ogół pacjentów z otępieniem nie przyjmują, co [...] jest w pełni uzasadnione, chociażby tym, że nie można im zapewnić bezpieczeństwa pośród innych chorych, nierzadko skłonnych do agresji”. Dodał,  że w tego typu placówkach brakuje możliwości prowadzenia terapii pozafarmakologicznych czy zaawansowanej diagnostyki.

Nie lepiej wygląda sytuacja na oddziałach neurologicznych, które z założenia powinny dysponować odpowiednim zapleczem diagnostycznym.

Reklama

- Z kolei w oddziałach neurologicznych, gdzie taką diagnostykę można by było pogłębić – nasi pacjenci też są stosunkowo rzadko przyjmowani, ponieważ miejsca w szpitalach wypełniają pacjenci z chorobami typowo neurologicznymi, szczególnie po udarach - podsumował dr Tyfel.

Jeden ośrodek wyjątkiem na tle systemu

Na tym tle wyróżnia się Ośrodek Alzheimerowski w Ścinawie, gdzie leczenie odbywa się w ramach interdyscyplinarnych zespołów. Składają się one nie tylko z lekarzy różnych specjalności, lecz także z neuropsychologów, psychologów klinicznych, pielęgniarek, opiekunów medycznych, terapeutów zajęciowych i rehabilitantów.

Reklama

Choć ośrodek w Ścinawie jest wzorem dla innych, również i on boryka się z ograniczeniami systemowymi. Eksperci wskazywali m.in. na brak podobnych placówek w kraju oraz na długie kolejki oczekujących. Kolejki na oddziały psychogeriatryczny i rehabilitacji psychogeriatrycznej w Ścinawie sięgają 2-3 lat oczekiwania.

Problemem są również zbyt krótkie limity hospitalizacji - do 3 miesięcy na oddziale psychogeriatrycznym i do 6 miesięcy na rehabilitacyjnym.

Diagnostyka wymaga czasu i odpowiedniego zespołu

Dr Paweł Tyfel zaznaczył, że „pierwsza wizyta w poradni neurologicznej lub psychogeriatrycznej zwykle trwa godzinę i jest to zdecydowanie za mało, aby rozpoznać objawy i dokonać diagnozy. Z tego względu wątpliwości budzi pomysł diagnozowania pacjentów przez lekarzy POZ.

Reklama

- Pomijając już nawet trudny dostęp do lekarza POZ, to ma on zaledwie kilka minut na rozmowę z pacjentem, a w tym czasie nie sposób dokonać odpowiedniej diagnozy - mówiła dr n. med. Izabela Winkel, neurolog i dyrektor medyczna ośrodka. Lekarze często nie mają też wystarczającego doświadczenia, a co gorsze nie mają do kogo skierować pacjenta na dalszą, pogłębioną diagnostykę - dodała.

Dr Izabela Winkel sugerowała, aby diagnozą choroby otępiennej zajmowały się dedykowane zespoły specjalistów. Zwróciła też uwagę na braki proceduralne:

Reklama

„brakuje też odpowiednich procedur służących rozpoznawaniu schorzeń, jak testy przesiewowe, ale także uwzględnienia w wycenie NFZ wizyt dla opiekunów, co jest niezwykle istotnym elementem w procesie leczenia pacjentów otępiennych”.

Nowe leki – nowe wyzwania

Eksperci podnieśli również kwestię konieczności przygotowania systemu ochrony zdrowia na wdrożenie nowych terapii.

- Należy się także przygotować na wejście nowych leków, zarejestrowanych już w UE, które potrafią spowalniać proces choroby o 26 proc. (w przypadku Lecanemab-u) i 35 proc. (Dnanemab-u) - przede wszystkim pod kątem rozważenia możliwości ich finansowania, ale także nadzoru lekarskiego, którego będzie wymagać ich podawanie – wyliczała dr Izabela Winkel.

Reklama

Nie tylko deficyty, ale i potencjał

Agnieszka Żelwetro, psycholog kliniczna i neuropsycholog, zwróciła uwagę na złożoność zmian zachodzących w starzejącym się umyśle.

- Zróżnicowanie wśród osób starszych jest znacznie większe, niż w populacji osób młodych, a co za tym idzie określenie markerów poznawczych jest w ich przypadku dużo bardziej wymagające - zaznaczyła.

Dodała też, że istnieją różne warianty choroby Alzheimera, np. postać nieamnestyczna, w której nie występują klasyczne zaburzenia pamięci, co utrudnia diagnozę.

- Pełen profil neuropsychologiczny wymaga 10 godzin szczegółowych i wieloaspektowych badań, z uwzględnieniem wywiadu z opiekunami pacjenta - mówiła. Na podstawie małego incydentu możemy wykoncypować prawdopodobną etiologię choroby już na jej bardzo wczesnym etapie - dodała.

Reklama

Edukacja i godność

Agnieszka Żelwetro podkreśliła także znaczenie edukacji - zarówno medycznej, jak i społecznej. Opowiadała o prowadzonych przez siebie szkoleniach dla pracowników urzędów oraz instytucji kultury, by przygotować ich do kontaktu z osobami starszymi i z otępieniem. Wskazała też na potrzebę obalania mitów i szkodliwych stereotypów.

- Niezależnie od tego z jak głębokimi kłopotami poznawczymi się borykają, nadal zasługują na zachowanie godności - przypomniała zebranym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/07/2025 15:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości