Nadciśnienie tętnicze coraz częściej dotyka nie tylko seniorów, ale także młodych dorosłych i osoby aktywne zawodowo. Eksperci alarmują, że wielu Polaków nie wie o chorobie, ponieważ przez długi czas nie daje ona wyraźnych objawów, a nieleczona może prowadzić do zawału, udaru czy niewydolności serca. Lekarze podkreślają, że regularny pomiar ciśnienia i szybka reakcja mogą uratować zdrowie, a nawet życie.
17 maja obchodzony jest Światowy Dzień Nadciśnienia Tętniczego. Tegoroczna kampania WHO odbywa się pod hasłem: „Wspólnie kontrolujemy nadciśnienie: regularnie mierz ciśnienie krwi, pokonaj cichego zabójcę”.
Problem jest ogromny. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że z nadciśnieniem żyje już około 1,4 miliarda ludzi na świecie. W Polsce sytuacja również jest alarmująca. Eksperci Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego podkreślają, że jesteśmy w europejskiej czołówce krajów zmagających się z tą chorobą.
Według danych przytoczonych przez Medicover, w 2024 roku aż 48 proc. wizyt ambulatoryjnych w poradniach kardiologicznych było związanych właśnie z nadciśnieniem. Co więcej, problem dotyczy już niemal co trzeciego pracownika w Polsce.
Największym zagrożeniem jest to, że nadciśnienie przez wiele lat może rozwijać się po cichu. Wiele osób dowiaduje się o chorobie przypadkiem — podczas badań do pracy albo wizyty związanej z zupełnie innym problemem zdrowotnym.
Nieleczone nadciśnienie może prowadzić do bardzo poważnych powikłań. Lekarze ostrzegają przed zwiększonym ryzykiem miażdżycy, zawału serca, udaru, niewydolności serca czy uszkodzenia nerek. Choroba może także wpływać na wzrok i prowadzić nawet do zmian siatkówki oraz ślepoty.
Choć ryzyko rośnie wraz z wiekiem, lekarze podkreślają, że nadciśnienie może pojawić się praktycznie u każdego. W Polsce choruje już niemal trzy czwarte osób po 80. roku życia, ale problem coraz częściej dotyczy także młodszych grup.
Wśród przyczyn lekarze wymieniają m.in. genetykę, przewlekły stres, brak ruchu, otyłość oraz nadmierne spożycie soli. Dużą rolę odgrywa także styl życia i tempo codziennego funkcjonowania.
Istnieje również tzw. nadciśnienie wtórne, które rozwija się na skutek innych chorób, np. problemów z nerkami, zaburzeń hormonalnych czy bezdechu sennego.
Kardiolog Rafał Łukaszewicz z Medicover przypomina:
Nadciśnienie tętnicze rozpoznaje się wtedy, gdy wartości ciśnienia tętniczego krwi są trwale podwyższone, czyli wynoszą co najmniej 140/90 mm Hg.
Lekarz podkreśla jednak, że pojedynczy wysoki wynik nie oznacza jeszcze choroby. Potrzebne są regularne pomiary wykonywane w różnych dniach albo całodobowe monitorowanie ciśnienia.
Ekspert ostrzega także przed szczególnie niebezpiecznym stanem:
W sytuacjach, gdy wartości są wyższe niż 180/120 mmHg mówimy o „kryzie nadciśnieniowej” lub „przełomie nadciśnieniowym”, stanowiącym zagrożenie życia i wymagającym pilnej interwencji lekarskiej.
Specjaliści przypominają, że problemem bywa nie tylko nadciśnienie, ale również hipotonia, czyli zbyt niskie ciśnienie krwi. U kobiet mówi się o nim przy wartościach poniżej 90/60 mmHg, a u mężczyzn poniżej 100/70 mmHg.
Objawami mogą być zawroty głowy, omdlenia, nudności czy zaburzenia rytmu serca. Takie sygnały również warto skonsultować z lekarzem.
Lekarze podkreślają, że skuteczne leczenie wymaga współpracy pacjenta z lekarzem. Bardzo ważne są regularne pomiary ciśnienia, najlepiej rano i wieczorem, oraz zapisywanie wyników w specjalnym dzienniczku.
Duże znaczenie ma także systematyczne przyjmowanie leków. Pomocą dla pacjentów mają być nowoczesne preparaty typu SPC, czyli kilka substancji zamkniętych w jednej tabletce.
Eksperci zachęcają również do stosowania diety DASH. Opiera się ona przede wszystkim na warzywach, owocach i ograniczeniu soli. Kluczowa pozostaje także regularna aktywność fizyczna.
Dane pokazują, że problem nadciśnienia coraz częściej dotyczy osób aktywnych zawodowo. W 2024 roku nieprawidłowe ciśnienie miało niemal 39 proc. mężczyzn i ponad 18 proc. kobiet pracujących w Polsce.
Najbardziej zagrożeni są pracownicy po 60. roku życia, ale problem widoczny jest także wśród milenialsów i przedstawicieli pokolenia Z.
Rafał Łukaszewicz zwraca uwagę:
Medycyna pracy jest cennym zasobem w polskim systemie zdrowia, z którego warto korzystać. Dla zdrowego i aktywnego zawodowo Polaka bywa bowiem często jedynym kontaktem z lekarzem na przestrzeni wielu lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze