Opieka koordynowana w POZ, to dobry kierunek – uważają lekarze z OZZL. Ale jeśli na reformę zabraknie pieniędzy, pacjenci mogą stracić dostęp do specjalistów. Czy pod hasłem „opieki koordynowanej” rząd chce ukryć niedofinansowanie AOS?
Dziś kończą się konsultacje społeczne do projektu ustawy o POZ. Pisaliśmy o tym, że wprowadzenia ustawy o POZ obawiają się pielęgniarki i położne. Ich zdaniem w projekcie jest na tyle dużo niejasności, że trudno przewidzieć jak w praktyce będzie wyglądał nowy model opieki nad pacjentami w POZ. Ale projekt krytykują również lekarze. Ich zdaniem ustawa nie wprowadza żadnych nowych regulacji poza opieką koordynowaną nad pacjentem. I chociaż zgadzają się z ogólnym kierunkiem zmian w POZ, to krytykują sposób, w jaki resort zdrowia chce je wprowadzić.
W ustawie nie ma nowych regulacji
- Przedstawiony przez ministerstwo zdrowia projekt ustawy o POZ stanowi w ogromnej większości powtórzenie istniejących już przepisów, które znajdują się w innych aktach prawnych. Jedynym istotnym nowym rozwiązaniem jest wprowadzenie od 1 lipca 2019 roku tzw. opieki koordynowanej w przypadku niektórych chorób przewlekłych – wskazują lekarze z OZZL. Ale nawet tutaj brakuje szczegółów. Ustawa przewiduje jedynie, że lekarz POZ zapłaci za porady specjalistyczne udzielane w ramach opieki koordynowanej oraz, że pacjenci objęci tą opieką nie będą mieli prawa wyboru lekarza specjalisty (wyboru dokona lekarz POZ). Przewiduje się również, że pacjent będzie mógł wybrać czy chce być objęty opieką koordynowaną czy korzystać z porad AOS na dotychczasowych zasadach. Jak deklaruje resort zdrowia na początku opieka koordynowana w POZ zostanie wdrożona jedynie w ramach pilotażu i dotyczyć będzie nie więcej niż dwóch czy trzech schorzeń.
Opieka koordynowana w POZ rodzi wiele niebezpieczeństw
Zdaniem OZZL, największym niebezpieczeństwem nowego systemu może być chęć ukrycia przez rządzących niedostatecznego (w stosunku do potrzeb) finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Dzisiaj wielkie kolejki do AOS wynikają – bezpośrednio - z limitowania ilości świadczeń, które mogą być przez lekarzy AOS wykonane w ramach refundacji z NFZ. Przerzucenie na lekarzy POZ obowiązku finansowania AOS spowoduje, że liczba pacjentów kierowanych do AOS zostanie ograniczona (przez lekarzy POZ) do ilości pieniędzy, jakie będą przydzielone na sfinansowanie porad specjalistycznych – uważają lekarze. Ich zdaniem doprowadzi to do uprzedmiotowiania pacjentów, przez odebranie im prawa do wyboru u kogo chcą się leczyć przy leczeniu określonych schorzeń: u lekarza POZ czy lekarza specjalisty. Pacjentowi odebrane zostanie również prawo wyboru lekarza specjalisty bo wybór ten będzie należał do lekarza rodzinnego prowadzącego tzw. opiekę koordynowaną.
Projekt ustawy przewiduje, co prawda, dobrowolność „wejścia” pacjenta w nowy system (opiekę koordynowaną), ale może to być dobrowolność jedynie iluzoryczna. Wszystko zależy bowiem od ilości pieniędzy przeznaczonych na opiekę specjalistyczną – zarówno w formie tzw. budżetu powierzonego (pozostającego w dyspozycji lekarza POZ), jak i w formie bezpośredniego finansowania AOS przez publicznego płatnika (NFZ lub jego następcy). Jeśli ilość pieniędzy przeznaczonych na bezpośrednie finansowanie AOS będzie bardzo niska, co spowoduje – siłą rzeczy – konieczność drastycznego ograniczenia ilości udzielanych porad, pacjenci zostaną de facto zmuszeni do korzystania z tzw. opieki koordynowanej bo dostępność leczenia w dotychczasowym systemie będzie jeszcze gorsza niż dotychczas. Podobnie też lekarze z AOS zostaną – de facto – zmuszeni do rezygnacji z dotychczasowego sposobu funkcjonowania, w ramach kontraktu z NFZ – wskazuje OZZL.
Jak zwykle brakuje pieniędzy
Koncepcja aby skłonić część pacjentów korzystających dzisiaj z leczenia w AOS do leczenia w POZ jest słuszna i merytorycznie uzasadniona. Podobnie jak słuszna jest uwaga, że dotychczasowy popyt na leczenie w AOS jest nadmierny, tzn. nie uzasadniony faktycznym stanem zdrowia wielu pacjentów. Jednak realizacja tego zadania przedstawiona w projekcie ustawy jest – w ocenie OZZL – błędna. Zatem co należy zrobić? Przede wszystkim zmotywować finansowo pacjentów do bardziej racjonalnego korzystania z AOS i porad lekarskich w ogóle. Trzeba też zapewnić odpowiednią liczbę lekarzy POZ, którzy dadzą radę zastąpić lekarzy specjalistów do których dzisiaj zgłaszają się pacjenci. Dzisiaj ta liczba jest niewystarczająca – podkreśla OZZL.
Lekarze uważają, że realizacja propozycji tzw. opieki koordynowanej sprowadzi się do przerzucenia na POZ odpowiedzialności za ograniczenie dostępu pacjentów do opieki specjalistycznej. Pogorszy to relacje między pacjentami a lekarzami, pogłębi nieufność pacjentów wobec lekarzy, zmniejszy poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli, będzie też oznaczało przedmiotowe traktowanie chorych.
Aleksandra Smolińska
Źródło: OZZL
Polecamy także:
O tym, że pielęgniarki boją się zmian w POZ pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!