Pacjenci z niewydolnością serca mają wreszcie dostać kompleksową opiekę. Zakończyły się prace nad przepisami w tej sprawie, lada dzień ukażą się w Dzienniku Ustaw. Co prawda opieka będzie na razie w formie pilotażu, czyli nie dla wszystkich, ale to i tak krok w dobrym kierunku.
Jest już rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie programu pilotażowego kompleksowej opieki nad świadczeniobiorcami z niewydolnością serca - skierowane je dziś do publikacji. Nowe przepisy oficjalnie wejdą w życie w ciągu 14 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw.
Dramatyczne statystyki. Polska w ogonie
Obecnie opieka nad osobami z niewydolnością serca pozostawia wiele do życzenia. W efekcie częstotliwość hospitalizacji pacjentów z tą chorobą w Polsce należy do najwyższych w Europie. To aż 547 na 100 tys. mieszkańców i mimo postępów w leczeniu nie poprawia się. To dwa razy tyle co w krajach OECD i aż pięć razy więcej niż np. w Wielkiej Brytanii - informuje resort zdrowia.
A będzie jeszcze gorzej - m.in. z powodu starzenia się społeczeństwa. Z analiz Ministerstwa Zdrowia wynika, że do 2029 r. liczba hospitalizacji wzrośnie o ponad jedną czwartą i będą one związane głównie z chorobami układu krążenia.
Co czwarty wypisany, wkrótce znów trafia do szpitala
Ministerstwo informuje, że blisko 1/4 chorych z ostrą niewydolnością serca jest ponownie hospitalizowana w ciągu 3 miesięcy od wypisu ze szpitala. Po 6 miesiącach od wypisu odsetek świadczeniobiorców wymagających ponownych hospitalizacji sięga połowy, a po roku blisko 70 proc.
Chorujemy w młodszym wieku i ostrzej niż średnia w Europie
Polscy pacjenci z niewydolnością serca są młodsi niż w innych krajach europejskich. Przebieg choroby jest u nich cięższy ze względu na częstsze hospitalizacje, są też mniej samodzielni.
W Polsce niewydolność serca jest częstą przyczyną przedwczesnej umieralności i ma znaczący wpływ na standardową oczekiwaną liczbę lat życia. W grupie kobiet stanowi trzecią najczęstszą przyczynę zgonów - po chorobach naczyniowych mózgu i chorobie niedokrwiennej serca, ale przed chorobą nowotworową.
Po co pilotaż?
W ramach pilotażu, resort zdrowia chce sprawdzić, czy model jaki wraz z ekspertami przygotował, sprawdza się.
Celem nowych rozwiązań jest:
- wczesne wykrywanie niewydolności serca i określenie jej etiologii;
- spowolnienie postępu choroby
- optymalne wykorzystanie zasobów szpitalnych poprzez wdrożenie systemu referencyjności (nie każda placówka powinna się zajmować każdym pacjentem)
- poprawa długości i jakości życia pacjentów oraz ograniczenie liczby zaostrzeń
W pilotażu ma wziąć udział ok. 5 tys. pacjentów. W realizację włączona będzie:
1) podstawowa opieka zdrowotna;
2) ambulatoryjna opieka specjalistyczna;
3) leczenie szpitalne;
4) świadczenia wysokospecjalistyczne;
5) rehabilitacja lecznicza.
Co w pakiecie?
Dla przykładu w ramach leczenia szpitalnego i świadczeń wysokospecjalistycznych, w zależności od poziomu referencyjnego będą uwzględniać hospitalizację jednodniową lub obserwację trwającą do 24 godzin w zakresie leczenia szpitalnego, w tym świadczenia niezbędne do opieki nad osobą z NS udzielane w ramach hospitalizacji jednodniowej:
1) konsultację lekarską;
2) opiekę pielęgniarską;
3) leczenie farmakologiczne;
4) kardiowersję lub defibrylację elektryczną;
5) intensywny nadzór kardiologiczny;
6) badania diagnostyczne;
7) badania diagnostyczne wysokospecjalistyczne;
8) badania laboratoryjne;
9) procedury terapeutyczne (dożylne podanie niezbędnych leków).
Dodatkowo, w związku z leczeniem szpitalnym, będzie zapewniana rehabilitacja kardiologiczna lub kardiologiczna telerehabilitacja hybrydowa w warunkach stacjonarnych.
Aleksandra Kurowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!