Urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena opublikował we wtorek listę 10 leków przepisywanych na receptę, które będą przedmiotem pierwszych w historii negocjacji cenowych w ramach programu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych Medicare.
Podpisana przez prezydenta Joe Bidena ustawa o redukcji inflacji (IRA), podpisana w ubiegłym roku, umożliwia programowi zdrowotnemu Medicare, którym objętych jest 66 mln osób, negocjowanie cen niektórych z najdroższych leków. We wtorek (29 lipca) administracja Joe Bidena opublikowała listę 10 leków na receptę, które będą przedmiotem pierwszych w w historii negocjacji cenowych leków między rządem USA a przemysłem farmaceutycznym.
Priorytetowe okazały się dla amerykańskiego płatnika leki stosowane u pacjentów kardiologicznych, diabetologicznych oraz cierpiących na nowotwory krwi i choroby reumatologiczne.
Leki te spełniają określone przez agencję Medicare kryteria, tj. muszą być w sprzedaży aptecznej i nie mają znaczącej konkurencji ze strony leków generycznych. Produkty te znajdują się na rynku od co najmniej 9 lat (13 lat w przypadku bardziej złożonych leków biotechnologicznych).
Producenci mają czas do 1 października na podpisanie deklaracji o wzięciu udziału w negocjacjach oraz do 2 października na przedstawienie danych na temat swoich leków, w tym kosztów badań i rozwoju oraz produkcji, informacji o zgłoszeniach patentowych oraz przychodach i wielkości sprzedaży .
Amerykańskie Centra Usług Medicare i Medicaid tylko w okresach od 1 czerwca 2022 r. do 31 maja 2023 r. na 10 wskazanych do negocjacji leków wydały 50,5 mld USD. Stanowiło to około 20% całkowitego kosztu leków w programie leków Rx Medicare.
Nowe ceny, które zostaną ustalone w toku negocjacji obowiązywać mają od 2026 r. a do 2031 r. rząd amerykański planuje zaoszczędzić dzięki nim do 25 mld USD.
O ile nowe regulacje w USA nie zostaną zablokowane przez sądu wskutek licznych pozwów ze strony przemysłu farmaceutycznego, agencja Medicare opublikuje nowe uzgodnione ceny 1 września 2024 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze