Reklama

Pielęgniarka zaatakowała pacjenta. Jest wyrok Sądu Najwyższego

Seweryna M. biła po głowie i dusiła pacjenta. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera szpitalnego monitoringu. Samorząd zawodowy uznał, że kobieta złamała zasady etyki zawodowej, jednak pielęgniarka nie zgodziła się z tym orzeczeniem i złożyła skargę do Sądu Najwyższego.

Nagranie dowodem

Do zdarzenia doszło w jednym ze szpitali psychiatrycznych na Śląsku. Kamery monitoringu zarejestrowały moment podania leków pacjentowi przez pielęgniarkę Sewerynę M. W pewnym momencie mężczyzna dotknął policzka kobiety – wtedy ta zaatakowała.

Seweryna M. później tłumaczyła, że została przez pacjenta uderzona, jednak nagranie tego nie potwierdziło. Widać na nim natomiast, że pielęgniarka – mająca wyraźną przewagę fizyczną – zaatakowała pacjenta o wątłej budowie. Biła go po głowie, dusiła, przyciskała do okna i przewróciła na podłogę. Pojawiły się również informacje o kopaniu, ale – jak się później okazało – sytuacja wyglądała inaczej.

Reklama

Świadkiem zajścia była druga pielęgniarka, Anna W., którą oskarżono o to, że nie zareagowała.

Wydalenie z zawodu

Obie kobiety zostały oskarżone o pobicie pacjenta – zachowanie sprzeczne z art. 11 ust. 1 i art. 12 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz z zasadami etyki zawodowej.

Przepisy te stanowią, że pielęgniarka wykonuje zawód z należytą starannością, zgodnie z zasadami etyki zawodowej, z poszanowaniem praw pacjenta i dbałością o jego bezpieczeństwo, wykorzystując aktualną wiedzę medyczną.

Naczelny Sąd Pielęgniarek i Położnych uznał obie kobiety za winne. Sewerynę M. wydalił z zawodu, a Annie W. orzekł zakaz jego wykonywania na trzy lata.

Reklama

Sąd Najwyższy

Pielęgniarki nie zgodziły się z decyzją sądu zawodowego i skierowały sprawę do Sądu Najwyższego, licząc na zmianę orzeczenia. I rzeczywiście – częściowo tak się stało.

Sąd Najwyższy ponownie przeanalizował nagranie i wykluczył kwestię kopania pacjenta przez Sewerynę M. Sędzia uznał, że mogło tak wyglądać, ale w rzeczywistości pielęgniarka poprawiała klapek, który spadł jej z nogi podczas zajścia. Jednocześnie stwierdził, że kobieta rzeczywiście zaatakowała pacjenta i doszło do naruszenia nietykalności cielesnej.

Reklama

Sąd Najwyższy podtrzymał orzeczenie wobec Seweryny M. Jak wyjaśnił sędzia sprawozdawca Marek Motuk, prawomocny wyrok karny przesądził o winie i karze.

– Sam fakt wydania wyroku skazującego determinuje winę i karę. Nie ma znaczenia, że Naczelny Sąd Pielęgniarski błędnie ustalił, iż oskarżona kopała pacjenta – z nagrania wynika, że go biła – cytuje sędziego serwis Prawo.pl.

Bez kary dla drugiej pielęgniarki

Inaczej potoczyła się sprawa Anny W. Sąd Najwyższy nie zgodził się z ustaleniem, że kobieta biernie przyglądała się zdarzeniu. Na nagraniu widać bowiem, że próbuje interweniować – kładzie Sewerynie M. dłoń na ramieniu, próbując ją powstrzymać.

Reklama

W związku z tym Anna W. została przywrócona do pracy w szpitalu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Gazeta Prawna/sko Aktualizacja: 10/10/2025 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości