Pakiet onkologiczny – jedna z największych zmian w systemie ochrony zdrowia ostatnich lat. Przygotowany i wprowadzony przez Bartosza Arłukowicza, krytykowany przez wielu jeszcze na etapie tworzenia, potem wdrażania i funkcjonowania. Mimo kolejnych zmian na stanowisku ministra zdrowia, z kilkoma korektami przetrwał rok.
Ideą tworzenia pakietu było przekonanie, że chorzy na nowotwory są szczególna grupą pacjentów, dla których czas w procesie leczenia i dojścia do zdrowia ma kluczowe, często decydujące znaczenie. Badania naukowe potwierdzają, że szybka diagnoza i wcześnie podjęte leczenie mają największy wpływ na przeżywalność, a diagnoza nowotworu złośliwego we wczesnym stadium daje największą szansę na wyleczenie, jednoczenie minimalizując jego koszty.
Celem zmian w leczeniu nowotworów było również stworzenie podstaw i otwarcie drogi do kompleksowej reorganizacji sposobu finansowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Pierwszym krokiem na tej drodze miało być zniesienie limitów w onkologii.
Jedną z najbardziej krytykowanych propozycji resortu w ramach pakietu onkologicznego, było odejście od hospitalizacji na rzecz trybu ambulatoryjnego lub tzw. hospitalizacji jednego dnia. Według międzynarodowych standardów około 1 % pacjentów poddawanych radioterapii wymaga hospitalizacji, poniżej 5 % pacjentów leczonych chemioterapią (poza nowotworami krwi) wymaga hospitalizacji dłużej niż jeden dzień. Ministerialne analizy wykazały również, że w ponad 75% podmiotów posiadających kontrakt na chemioterapię, wszystkie dodatkowe koszty opieki nad pacjentem towarzyszące hospitalizacji są wyższe niż koszty samych leków.
Przed wprowadzeniem pakietu onkologicznego problemem był również brak klarownie i prosto wytyczonej ścieżki, którą musi pokonać pacjent od momentu diagnozy, aż do wyleczenia. Dotyczyło to zarówno częstych zmian lekarzy zajmujących się pacjentem na wielu etapach diagnostyki i leczenia, braku jasnych zasad monitorowania pacjentów, jak i braku koordynacji leczenia oraz długiego oczekiwania na diagnozę.
Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego krytykowana przez wielu, jako dokument zbyt skomplikowany i szczegółowy, miała przede wszystkim stanowić pełną informację dla pacjenta o przebytym i planowanym leczeniu. Problemem był również brak możliwości wystawiania karty DiLO przez lekarza AOS w przypadku podejrzenia nowotworu. Argumentacja twórców pakietu onkologicznego zmierzała do wniosku, ze lekarz specjalista ma wiedzę i możliwości pozwalające na postawienie diagnozy, a nie tylko podejrzenia choroby nowotworowej. Często kończyło się to po prostu odesłaniem pacjenta do lekarza rodzinnego, który miał prawo wydania karty DiLO wyłącznie z podejrzeniem nowotworu.
Zbyt restrykcyjnie opracowane i stosowane przez NFZ kryteria rozliczania świadczeń w ramach pakietu, szczególnie na początku jego funkcjonowania powodowały, że szpitale rozliczały się w ramach limitu, szybko doprowadzając do jego wyczerpania.
Wielu specjalistów w dziedzinie onkologii wskazywało również, ze pakiet nie obejmuje wszystkich rodzajów nowotworów oraz leczenia paliatywnego.
Analiza funkcjonowania pakietu onkologicznego po pierwszych kilku miesiącach oraz liczne głosy płynące zarówno ze środowiska lekarskiego jak i od samych pacjentów, spowodowały wprowadzenie szeregu kluczowych zmian w szybkiej terapii onkologicznej, począwszy od objęcia nią większej liczby nowotworów, w tym układu chłonnego i krwiotwórczego oraz niektórych nowotworów łagodnych centralnego układu nerwowego, poprzez zniesienie limitów finansowania w leczeniu paliatywnym, możliwość wystawienia karty DiLO w ciągu 3 dni oraz jej uproszczenie, aż po dodatkowe premiowanie tych podmiotów, które będą wykonywały diagnostykę nowotworową jeszcze szybciej niż zakłada to pakiet onkologiczny.
Pakiet miał jasno określić czas oczekiwania na diagnozę maksymalnie do 9 tygodni, wprowadzić kompleksowość, znieść limity w leczeniu onkologicznym jednocześnie bezpośrednio uzależniając finansowanie od dochowywanie terminów i wymuszając odpowiednią jakość leczenia. Pacjent miał być zdiagnozowany szybko, szybko rozpoczynać leczenie zaraz po decyzji konsylium co do jego rodzaju i pod okiem koordynatora, który miał czuwać nad przebiegiem całego procesu leczenia i dochodzenia do zdrowia.
Na dziś, efekt wprowadzenia pakietu onkologicznego to ponad 230 tyś wydanych kart DiLO, 33 tyś wykonanych diagnostyk wstępnych (w tym 91% w terminie) i 63 tyś diagnostyk pogłębionych (w tym 84% w terminie) i ponad 100 tyś zwołanych konsyliów przy blisko 100 procentowej terminowości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!