U pacjentów bezobjawowych czułość testów antygenowych spada - wskazuje ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, dr Paweł Grzesiowski.
Jak wskazuje ekspert w swojej opinii nt. testów antygenowych, testy antygenowe I generacji (produkowane do sierpnia 2020) były niedoskonałe i nie powinny być stosowane.
W przypadku testów antygenowych nowej generacji, produkowanych od września 2020, zwalidowane przez niezależne instytucje, mają wysoką czułość (ok. 90%) oraz bardzo wysoką swoistość (99,5%), jeśli stosuje się je zgodnie z przeznaczeniem tj. u pacjentów objawowych.
Jak podkreśla, u pacjentów bezobjawowych czułość spada, bo testy są zbyt mało czułe jeśli ilość wirusa jest mała (okres wylęgania).
Dr. Paweł Grzesiowski wnioskuje, że dodatni wynik testu II generacji u pacjenta objawowego jest prawie w 100% zgodny z PCR i nie wymaga potwierdzenia. Jednocześnie testów antygenowych nie należy stosować u osób bezobjawowych.
Wyniki skumulowane wskazują na wyższą czułość testów u pacjentów objawowych w porównaniu do bezobjawowych (50,3% vs 18,6%), u pacjentów we wczesnej fazie choroby: 0-7 dni, w porównaniu do fazy późnej: 8-14 dni (43,1% vs 12,7%). Analizując czułość testu w zależności od rodzaju pobranej próbki najwyższą wartość uzyskano oraz w przypadku pobrania wymazu z jamy nosowo-gardłowej (56,7% vs 50,5% - jama ustno-gardłowa, 16,1% - ślina) - wynika z analiz AOTMiT.
Ekspert podkreśla też, że resort zdrowia likwidując kwarantannę medykom, zaleciło wykonywać codzienne testy antygenowe, "co jest błędem merytorycznym, chociaż można liczyć na ok. 70% czułości."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!