Rozmowa z dr. Maciejem Dancewiczem, torakochirurgiem, koordynatorem Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Operacje raka płuca robotem umożliwia chirurgowi dziesięciokrotne powiększenie obrazu trójwymiarowego oraz narzędzia podobne do ludzkich nadgarstków. Dzięki robotowi lekarz może zajrzeć w zakamarki, które technikami klasycznymi są niedostępne. Ponadto istnieje możliwość wypreparowania i wycięcia większej liczby węzłów chłonnych i to wszystko przy minimalnej utracie krwi.
Centrum Onkologii w Bydgoszczy jest jednym z dwóch ośrodków w kraju obok Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie raka płuca operuje się za pomocą systemu robotycznego. Od kiedy przeprowadzacie operacje tą metodą i ilu pacjentów już ma za sobą taki zabieg?
Certyfikacja i pierwsze operacje miały miejsce w maju ubiegłego roku. Do tej pory mieliśmy 45 pacjentów.
Czym tego rodzaju operacja różni się od pozostałych w torakochirugii? Jest to przecież procedura bardzo podobna do wideotoraskopowej, czyli również małoinwazyjnej. Jakie korzyści ma pacjent, a jakie lekarz z operacji przy użyciu robota?
Kiedyś raka płuca operowało się poprzez duże cięcie i otwarcie klatki piersiowej. Żebra rozwierane były specjalnymi hakami. Wiązało się to dużymi dolegliwościami bólowymi dla pacjenta. Potem nastała technika VATS (Video Assisted Thoracic Surgery), bo wideotorakoskopia raczej służy do diagnostyki. Zabieg przeprowadza się z kilkucentymetrowego cięcia pomiędzy żebrami. Albo jest to operacja z jednego portu, albo dokłada się jeszcze jeden albo dwa jednocentymetrowe nacięcia, na kamerę i narzędzia. Różnica miedzy operacją klasyczną a VATS-em jest dla pacjenta ogromna. Mała rana, delikatniejsza operacja, krótszy drenaż, krótszy pobyt w szpitalu to zalety. Technika robotyczna od techniki małoinwazyjnej VATS niewiele różni się dla pacjenta. Z zagranicznych badań wynika, że od tylko 3 do 5 proc. pacjentów dostrzega przewagę robota. Zasadnicza różnica dotyczy chirurga, który o wiele precyzyjniej może wykonać zabieg. Dysponuje dziesięciokrotnie powiększonym obrazem trójwymiarowym oraz narzędziami podobnymi do ludzkich nadgarstków. W klatce piersiowej umieszczone są trzy takie narzędzia, wobec czego precyzja ruchów jest bardzo duża. Dzięki robotowi możemy zajrzeć w zakamarki, które techniką klasyczną oraz VATS-em są niedostępne. Ponadto mamy możliwość wypreparowania i wycięcia większej liczby węzłów chłonnych i to wszystko przy minimalnej utracie krwi.
Ile średnio trwa operacja systemem robotycznym? Jak długo trwa rekonwalescencja?
Zależy od rodzaju zabiegu i warunków anatomicznych pacjenta. Operacje trwają od 1,5 do 3 godzin. Pacjenci szybko dochodzą do siebie, podobnie jak przy VATS.
Są już trzy procedury chirurgiczne wycenione wyżej, jeśli wykonuje się je w asyście robota - raku jelita grubego, czy trzonu macicy lub prostaty. Nie ma na tej liście torakochirurgii robotycznej. Czy nie jest już najwyższy czas, by na to się zdecydować?
Niestety zabiegi są rozliczane tak samo jakbyśmy je robili jakąkolwiek inną metodą. NFZ płaci za wycięcie płata płuca oraz za wycięcie węzłów. Jednak koszt operacji robotycznej jest znacznie wyższy od pozostałych metod, bo zarówno robot jak i narzędzia do operacji są drogie. Staramy się o dodatkową refundację zabiegów. Mam nadzieję, że do tego dojdzie w ciągu najbliższego roku.
W październiku ubiegłego roku odbyło się w Waszym ośrodku szkolenie z techniki robotycznej w torakochirurgii z udziałem kilkudziesięciu osób. Czy będą kolejne?
Ich celem było pokazanie kolegom, którzy w przyszłości będą pracować z robotami jak odbywa się certyfikacja i w jaki sposób przechodzi się szkolenie. Można było potrenować na symulatorze i trenażerze oraz bezpośrednio obserwować transmitowany zabieg. Zainteresowanie było bardzo duże. W czerwcu zamierzamy przeprowadzić kolejne warsztaty, tym razem z udziałem zagranicznych gości z Hiszpanii i Francji. Mają oni na koncie ponad 2 tys. zabiegów.
Czy robotyka będzie coraz częściej wykorzystywana w torakochirurgii?
To nieuniknione, bo świat rozwija się w tym kierunku. Sami pacjenci są także zainteresowani zabiegami małoinwazyjnymi i wybierają te ośrodki, które już dysponują robotami.
Dziękuję za rozmowę
Materiał powstał przy współpracy z Synektik S.A.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze